Tani city break zimą? Ekspertka podpowiada, gdzie wyjechać, by uniknąć tłumów i wysokich cen
Słońce, niższe ceny i brak tłumów - tak wygląda podróżowanie u schyłku zimy. Koniec lutego i marzec to jeden z najlepszych momentów na krótki zagraniczny wyjazd. W "halo tu polsat" ekspertka rynku turystycznego Marzena Buczkowska-German wskazała kierunki, które teraz oferują najlepszy stosunek ceny do jakości - od Malty, przez Cypr, po Turcję.

Koniec lutego i marzec to okres, który coraz więcej Polaków wybiera na krótkie, zagraniczne wypady. Zamiast czekać do wakacji, pakujemy bagaż podręczny i uciekamy od zimy w miejsca, które oferują dobrą pogodę, ciekawe atrakcje i pyszną kuchnię.
Końcówka zimy to najlepszy moment na tani city break
Jeszcze do niedawna podróżniczy kalendarz rządził się prostą zasadą: albo wakacyjny szczyt, albo ferie zimowe. Dziś ten podział coraz wyraźniej traci znaczenie. Jak zauważyła Marzena Buczkowska-German, ekspertka rynku turystycznego, sezon na podróże zaczyna się "rozlewać", a to dobra wiadomość dla tych, którzy lubią podróżować sprytnie.
"Widzimy, że sezon się wypłaszcza. (...) Korzystamy z tego, że jest taniej i chłodniej, ale wciąż bardzo przyjemnie" - tłumaczyła.

Końcówka zimy staje się ulubionym terminem na city break: bez tłumów, bez wysokich temperatur i bez cen, które potrafią skutecznie studzić entuzjazm. Różnice względem wakacji czy ferii są wyraźne - koszty potrafią być niższe nawet o 20-30 procent.
Zobacz też: Nawet 20 stopni w lutym, espresso za 1 euro i brak tłumów. Palermo to idealny kierunek na reset przed wiosną
Malta zimą? Idealna na zwiedzanie
Wśród kierunków, które szczególnie zyskują poza sezonem, ekspertka wskazuje Maltę. Zimą i wczesną wiosną wyspa oferuje temperatury w okolicach 20 stopni - wystarczająco ciepło, by spacerować godzinami, a jednocześnie na tyle chłodno, by naprawdę mieć ochotę na zwiedzanie.
"Pamiętajmy jednak o tym, że mamy spore różnice temperatur między nocą a dniem, więc o ile w dzień jesteśmy w krótkim rękawku, to nocą warto mieć na sobie jakąś bluzę", tłumaczyła ekspertka.

Planując nocleg, warto zachować czujność. Valletta, choć malownicza, bywa ciasna i droższa. Zdaniem Marzeny Buczkowskiej-German lepszą alternatywą są mniejsze miejscowości oraz hotele z basenem wewnętrznym lub podgrzewanym - szczególnie dla tych, którzy liczą na odrobinę relaksu po całym dniu spacerów.
Koszty? Przy samodzielnej organizacji wyjazdu bilety lotnicze można znaleźć już za około 300 zł, a noclegi od 200 zł za noc.
Cypr - ciepło, zabytki i dwie kultury w jednej podróży
Nieco wyższe temperatury czekają na Cyprze, który zimą odsłania zupełnie inne oblicze niż latem. Zamiast plażowego gwaru - przestrzeń na zwiedzanie i spokojne odkrywanie wyspy.
"Wschód Cypru kojarzy się z plażami, zachód z wykopaliskami, katakumbami i parkami archeologicznymi" - wyliczała German, wspominając m.in. słynny Dom Dionizosa.

Pod względem atrakcji turystycznych więcej do zaoferowania ma południowa, grecka część wyspy, jednak prawdziwą ciekawostką jest wizyta w Nikozji - ostatniej podzielonej stolicy Europy.
"W jeden dzień można przejść przez granicę i zobaczyć zarówno część grecką, jak i turecką, które robią zupełnie inne wrażenie" - zaznaczyła ekspertka, dodając, że cztery dni w zupełności wystarczą, by poczuć klimat wyspy.
Turcja poza sezonem. Luksus za pół ceny
Jeśli kluczowym kryterium jest budżet, Turcja pozostaje jednym z najbardziej uniwersalnych wyborów i to przez cały rok.
"Turcja jest kierunkiem całorocznym. W zeszłym roku do tego kraju poleciało nawet około miliona dwustu Polaków. (...) Zimą i wczesną wiosną hotele i różne atrakcje potrafią być nawet o 50 procent tańsze niż w szczycie sezonu", mówiła German.

Poza zwiedzaniem to także idealny moment na regenerację: spa, hamamy i hotele, które latem bywają poza zasięgiem cenowym, teraz stają się dostępne. Ekspertka podkreśla jednak jedno - warto nie zamykać się wyłącznie w resortach.
Biuro czy na własną rękę? Co się bardziej opłaca
Czy taniej wyjdzie wyjazd z biurem podróży, czy na własną rękę? Jak to zwykle bywa, odpowiedź brzmi - to zależy. Kluczowe są aktualne promocje, elastyczność i styl podróżowania.
Ekspertka zwróciła jednak uwagę na coś, co często umyka przy takich porównaniach, czyli poczucie bezpieczeństwa. "Przy wyjazdach zorganizowanych to biuro bierze odpowiedzialność za transport, noclegi i ewentualne problemy. Przy krótkich city breakach to ogromny komfort", tłumaczyła.
Jeśli organizujemy wyjazdy na własną rękę, pojawia się pytanie, czy są dni, w których bilety lotnicze są tańsze. Okazuje się, że nie ma na to jednej, uniwersalnej reguły. Wszystko zależy od popytu i dynamicznego kształtowania cen. Warto pamiętać, że miejsca, o których mówimy, to popularne kierunki nie tylko wśród Polaków - lata tam cała Europa, a często nawet pasażerowie z dalszych zakątków świata.
Badania pokazują, że różne narodowości rezerwują w różne dni: Niemcy najczęściej wybierają weekendy, Polacy i Czesi natomiast preferują poniedziałki. Jednak przy indywidualnych rezerwacjach, zwłaszcza przy hotelach czy liniach lotniczych, dzień tygodnia nie jest aż tak istotny, bo ceny zmieniają się w zależności od popytu. Dlatego nie warto się kurczowo trzymać konkretnych dni.
Najważniejsze, by wykorzystać każdą szansę na słońce i odpoczynek. Mimo doniesień o końcu tanich linii lotniczych, atrakcyjne bilety wciąż się zdarzają. Dla niektórych może to być impuls, by w ostatniej chwili zaplanować krótki, tani wyjazd i uciec od zimy.
Zobacz też:






