Rewolucja w stylizacji brwi
Ten trend nie polega na kopiowaniu lat 90. jeden do jednego. Możesz odetchnąć z ulgą, bo nie wracają ultracienkie, mocno wyskubane kreski, które wtedy były modne. Chodzi raczej o podejście do urody, które było zupełnie inne niż dziś.
W latach 90. brwi były bardziej indywidualne, nie było jednego obowiązującego kształtu. Nawet jeśli były cieńsze, rzadziej były tak dokładnie dorysowywane jak w późniejszych trendach.
Dziś wraca właśnie to podejście. Brwi nie mają być idealne. Mają pasować do rysów twarzy i wyglądać lekko. Ten trend idzie w stronę równowagi.
Jeszcze do niedawna modne były grube, wyraźnie dorysowane brwi, które często nosiła Kim Kardashian. Dziś ten efekt jest już passé.

Nowe trendy w stylizacji brwi
W ostatnich miesiącach wyraźnie zmienia się podejście do brwi. Wizażyści zauważają, że coraz więcej klientek nie chce już mocnego efektu, tylko coś lżejszego i bardziej subtelnego.

Influencerzy beauty lansują teraz brwi, które nie są sztywno utrwalone. Zamiast tego pojawia się efekt delikatnego podkreślenia i naturalny kierunek włosków.
Widać to też u współczesnych ikon stylu. Monica Bellucci już w latach 90. nosiła brwi, które były naturalne. Podobnie dziś wyglądają stylizacje u takich gwiazd jak Zendaya czy Margot Robbie, gdzie brwi nie dominują na twarzy.

Coraz częściej pojawiają się też bardziej naturalne interpretacje u młodszych gwiazd. Lily-Rose Depp czy Anya Taylor-Joy również pokazują, że brwi wcale nie muszą być idealnie wyrysowane, żeby wyglądały dobrze.
Zmienia się również kolor. Odchodzi się od bardzo ciemnych, mocno dorysowanych łuków pojawiają się odcienie zbliżone do naturalnych włosków. Czasem nawet odrobinę jaśniejsze, co sprawia, że twarz wygląda łagodniej i bardziej świeżo.
Jak będą wyglądać modne brwi w 2026 roku?
Nowy trend nie polega na całkowitej rezygnacji z makijażu, tylko na jego uproszczeniu. W praktyce oznacza to bardziej świadome podejście do stylizacji brwi.
Zamiast mocnych pomad i ciężkich produktów, częściej sięga się po lekkie formuły, które tylko uzupełniają brwi tam, gdzie jest taka potrzeba. Włoski nie są już wyciągane maksymalnie do góry i układa się je zgodnie z ich naturalnym kierunkiem.
Wizażyści zwracają uwagę na jeden ważny detal - dolna linia brwi przestaje być mocno odrysowana. To właśnie ona często sprawiała, że brwi wyglądały zbyt "graficznie". Teraz jest bardziej miękka, lekko rozmyta. Efekt końcowy ma wyglądać swobodnie, trochę niedbale, ale w kontrolowany sposób.

Eksperci podkreślają, że kluczem jest obserwacja własnych brwi i praca z ich naturalnym kształtem. Bo najlepiej wyglądają wtedy, kiedy są po prostu dopasowane do twarzy.
Zobacz też:
Historia torebki Birkin. Jak powstała jedna z najdroższych torebek świata
Makijaż w stylu Moniki Bellucci - jak uzyskać włoski glamour w 15 minut?







