Polacy kupują polisę, ale nie czytają szczegółów
Wielu turystów zakłada, że skoro wykupili ubezpieczenie, są w pełni chronieni. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Eksperci zwracają uwagę, że najwięcej problemów pojawia się wtedy, gdy dochodzi do wypadku, a ubezpieczony dopiero później odkrywa ograniczenia swojej polisy.
Chodzi między innymi o zbyt niskie sumy ubezpieczenia, wyłączenia dotyczące alkoholu czy brak ochrony podczas uprawiania określonych sportów.
Jednym z najczęstszych problemów są wyłączenia odpowiedzialności dotyczące alkoholu. W części polis nawet niewielka ilość procentów we krwi może być podstawą do odmowy wypłaty świadczenia.
Znaczenie ma także rodzaj aktywności podejmowanych podczas urlopu. Niektóre sporty mogą zostać zakwalifikowane jako sporty wysokiego ryzyka lub ekstremalne, co wymaga wykupienia dodatkowego rozszerzenia ochrony.
"Diabeł tkwi w szczegółach", podkreślał w programie mecenas Andrzej Zorski.
Jeden dzień wystarczył. Koszty liczył w tysiącach
O tym, jak łatwo stracić ochronę, opowiedział Szczepan Gorbacz. Mężczyzna miał wykupione ubezpieczenie podczas wyjazdu, jednak polisa wygasła dzień przed wypadkiem.
W niedzielę, podczas jazdy rowerowej, doznał poważnego urazu barku. Konieczne było leczenie i rehabilitacja, a wszystkie koszty musiał pokryć sam.
"Polisa skończyła się w sobotę, a w niedzielę był wypadek" - przyznał.
Choć w jego przypadku koszty leczenia wyniosły kilkadziesiąt tysięcy złotych, przy bardziej skomplikowanych zdarzeniach rachunki mogą być znacznie wyższe.
Ekspert ostrzega. 500 tys. euro może nie wystarczyć
Zdaniem mecenasa Zorskiego najważniejszym elementem wakacyjnej polisy są koszty leczenia za granicą. Szczególnie dotyczy to wyjazdów do Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Japonii, gdzie rachunki za pomoc medyczną mogą sięgać astronomicznych kwot.
Ekspert zwrócił uwagę, że wiele podstawowych polis oferuje ochronę do 500 tys. euro, co przy poważniejszych zdarzeniach może okazać się niewystarczające.
Jego zdaniem warto rozważyć sumy sięgające kilku milionów euro, zwłaszcza podczas dalszych podróży.
Ubezpieczenie z biura podróży to często za mało
Ekspert zwrócił również uwagę, że polisy dodawane do wycieczek przez biura podróży zazwyczaj mają bardzo podstawowy zakres. Dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić nie tylko cenę ubezpieczenia, ale przede wszystkim limity świadczeń i zakres ochrony.
W wielu przypadkach dodatkowa polisa może obejmować nie tylko koszty leczenia, ale również utratę lub opóźnienie bagażu, kradzież dokumentów czy pomoc w razie problemów podczas podróży. To szczególnie ważne podczas dalszych wyjazdów, gdy organizacja wszystkiego na własną rękę może być trudna i kosztowna.
Szczególnie przydatne może okazać się także ubezpieczenie OC w życiu prywatnym. Jak przypomniano w programie, brak takiej ochrony może oznaczać konieczność samodzielnego pokrycia wysokiego odszkodowania, jeśli podczas urlopu nieumyślnie wyrządzimy komuś szkodę.
Mecenas Andrzej Zorski przytoczył historię młodego narciarza, który podczas wyjazdu do Szwajcarii zderzył się na stoku z inną osobą. Ponieważ nie posiadał ubezpieczenia OC, musiał sam pokryć koszty odszkodowania i leczenia poszkodowanej, które wyniosły ponad 100 tys. zł.
Kilkaset złotych dziś może oszczędzić dziesiątki tysięcy później
Eksperci zgodnie podkreślili, że koszt dodatkowej polisy dla rodziny wyjeżdżającej na tygodniowy urlop w Europie zwykle wynosi zaledwie kilkaset złotych. To niewiele w porównaniu z rachunkami za leczenie, transport medyczny czy odszkodowania, które w razie wypadku mogą sięgać dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych.
Jak działa karta EKUZ? Wielu turystów przecenia jej możliwości
Podczas rozmowy eksperci przypomnieli również o Europejskiej Karcie Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), która może okazać się bardzo pomocna podczas podróży po krajach Unii Europejskiej oraz kilku państwach stowarzyszonych.
Karta potwierdza prawo do korzystania z publicznej opieki zdrowotnej na takich samych zasadach, jakie obowiązują mieszkańców danego kraju. Oznacza to, że turysta może otrzymać niezbędną pomoc medyczną, jednak nie zawsze będzie ona całkowicie bezpłatna.
Mecenas Andrzej Zorski podkreślił, że EKUZ nie zastępuje pełnego ubezpieczenia turystycznego. Karta nie obejmuje między innymi kosztów transportu medycznego do Polski, akcji ratowniczych w górach czy wielu dodatkowych świadczeń, które często znajdują się w prywatnych polisach.
Dlatego eksperci zalecają, aby nawet podczas wyjazdów po Europie traktować EKUZ jako dodatkowe zabezpieczenie, a nie jedyną formę ochrony.
Zobacz też:
Wszyscy latają tam na wakacje, a mało kto wie o tym przepięknym miejscu - Zielony Kanion w Turcji
Jeszcze niedawno mało kto brał ten kierunek pod uwagę. Dziś to hit wakacji
Tego lepiej nie rób na balkonie w bloku. Możesz narazić się sąsiadom albo dostać mandat







