Spektakularna metamorfoza w "halo tu polsat". Karolina zachwyciła nowym blaskiem
Karnawał to idealny czas na zmiany, a w studiu "halo tu polsat" po raz kolejny udowodniono, że mogą być one naprawdę spektakularne. Tym razem w ręce ekspertek i eksperta trafiła Karolina Zgierska, marząca o nowym wizerunku na zbliżające się wielkie wyjście. Efekt? Fryzura, która odejmuje lat, makijaż podkreślający spojrzenie i kreacja godna hollywoodzkiej gwiazdy.

Karolina Zgierska ma 33 lata i na co dzień pracuje za granicą, a jej pasją jest tworzenie psich obroży z paracordu. Do programu zgłosiła się spontanicznie, szukając odmiany i pewności siebie przed ważną rodzinną imprezą - osiemnastymi urodzinami bliskiej osoby. W studiu "halo tu polsat" czekał na nią niezawodny zespół: mistrz fryzjerstwa Maciej Maniewski, stylistka Karolina Wolska oraz makijażystka Luiza Kramek. Ich cel był jeden - stworzyć look, który będzie elegancki, nowoczesny i idealnie wpisze się w karnawałowe trendy.
Elegancki "classic long bob" i najmodniejszy "efekt odwrócony"
Maciej Maniewski od początku miał konkretny plan na fryzurę Karoliny. Włosy bohaterki były delikatne, cienkie i osłabione rozjaśnianiem, co optycznie poszerzało jej twarz. Wybór padł na "classic long bob" - klasyczne, niezwykle eleganckie cięcie, krótsze z tyłu i wydłużone z przodu. Taka forma idealnie wysmukliła rysy twarzy i nadała fryzurze lekkości.
Przy tej okazji Maciej obalił popularny mit dotyczący ukrywania mankamentów urody.
"To bardzo złudne pojęcie, że włosami można się przykryć", ostrzegał.
Jak zauważył, puszysta burza włosów opadająca na kark często optycznie pogrubia szyję i wygląda niekorzystnie, dlatego czasem warto odważyć się na zdecydowane cięcie, które odsłoni szyję i nada sylwetce lekkości.
Ekspert zdecydowanie odradził też bohaterce metamorfozy dalsze rozjaśnianie. Zamiast tego postawił na przyciemnienie i ochłodzenie koloru, co doskonale skomponowało się z ciepłą karnacją Karoliny. Zastosowano tu nowatorską metodę "odwróconego efektu" - ciemniejsza nasada wykonturowała twarz, a jaśniejsze końce (uzyskane dzięki brązowej odżywce koloryzującej, a nie rozjaśniaczowi) dodały całości blasku bez niszczenia struktury włosa.
Mistrz fryzjerstwa zdradził też w międzyczasie sposób na domową pielęgnację takiej fryzury - zamiast częstego sięgania po prostownicę, warto postawić na produkty z płynną keratyną oraz stosować odżywki koloryzujące, które pozwalają samodzielnie ochładzać lub ocieplać odcień między wizytami w salonie.
Kocie oko w odcieniu bordo, czyli makijaż z pazurem
Za makijaż odpowiadała Luiza Kramek, która postanowiła przełamać klasykę odrobiną szaleństwa. Zamiast typowych brązów czy czerni, makijażystka postawiła na modne bordo.
"To ciekawsza wersja klasyki, która pięknie podkreśli szaro-błękitny kolor oczu Karoliny", tłumaczyła.
Ponieważ stylizacja okazała się pełna blasku, makijaż oka pozostał matowy, ale wyrazisty. Ekspertka kierowała się tu żelazną zasadą balansu.
"Gdy stylizacja jest szalona, oko robimy spokojniejsze, bez błysku. Gdyby kreacja była matowa, można by zaszaleć nawet z diamencikami", wyjaśniała.
Kramek skupiła się na dolnej powiece i kępkach rzęs w kącikach, uzyskując efekt "kociego oka", który optycznie unosi kąciki. Całości dopełniły neutralne usta, tworzące idealny balans między wieczorową elegancją a naturalną świeżością. Przy okazji ekspertka zdradziła, co króluje w obecnych trendach: do łask wracają odważne, kolorowe makijaże, a w karnawale znów modne jest doklejanie kryształków.
Szampański blask i burgundowe dodatki
Kropką nad i była zjawiskowa stylizacja przygotowana przez Karolinę Wolską. Stylistka wybrała długą, cekinową suknię w nieoczywistym, szampańsko-beżowym odcieniu złota. Kreacja z głębokim dekoltem i odważnym rozcięciem na nogę fantastycznie wymodelowała sylwetkę bohaterki, dodając jej posągowego charakteru.
"Mamy tutaj skromną siateczkę, która skrywa to, co musi, ale też eksponuje to, co powinno być wyeksponowane", punktowała stylistka, zwracając uwagę na detale konstrukcyjne sukni.
Wolska zaskoczyła również doborem dodatków. Zamiast klasycznych czarnych szpilek, postawiła na zamszowe buty w kolorze burgundu, które idealnie korespondowały z makijażem oka i nadały stylizacji nowoczesnego sznytu. Look uzupełniła niewielką, złotą torebką, która świetnie współgrała z ciepłym odcieniem kreacji. Ekspertka przypomniała przy tym najważniejszą zasadę karnawałowej mody - w tym roku "must have" w szafie to zdecydowanie cekiny (w odcieniach złota, srebra, brązu i burgundu), ale klasyka zawsze się obroni.
Reakcja samej zainteresowanej mówiła wszystko.
"Jestem przeszczęśliwa i czuję się doskonale. Jeszcze nie mogę przyzwyczaić się do swojego nowego wyglądu, ale jest super", mówiła wzruszona Karolina, patrząc w lustro.
Metamorfoza okazała się więc strzałem w dziesiątkę, a nasza bohaterka jest gotowa, by błyszczeć podczas rodzinnej uroczystości.

Zobacz też:






