Kiedyś kicz, dzisiaj hit. Pastelowe cienie wracają - i to z klasą
Nie mamy dobrych wspomnień z pastelowymi cieniami. Kredowe, mocne, płaskie - podkreślały każdą zmarszczkę i zdecydowanie nie działały twarzowo. Mimo to makijaż rodem z lat 90. wraca i wygląda na to, że będzie wiosenno-letnim hitem 2026 roku.
Tym razem pastele mają klasę. Są lekkie, świetliste i używamy ich "z głową". Make up, który kojarzył nam się z przerysowaniem, dzisiaj wpisuje się w trendy związane ze świeżością, naturalnym glow i tzw. "soft focus" na twarzy. O pastelowych cieniach piszą w "Vogue", pojawiają się też na najważniejszych pokazach mody.
Generalnie współczesny makijaż odchodzi od ciężkich, rysunkowych efektów, a stawia na subtelność i lekkość. Pastelowe cienie nie są plamą koloru - są delikatne, dobrze roztarte, odbijają światło i wygładzają okolice oka. Dokładnie taki efekt widać było 2 czerwca na twarzy Jennifer Lopez.

Jennifer Lopez już go nosi. Jak wygląda nowoczesny pastelowy makijaż?
Jennifer Lopez zachwyciła na nowojorskiej premierze swojego nowego filmu "Biurowy romans". Piosenkarka wybrała spektakularną suknię z dekoltem i trenem, ale spojrzenia przyciągał też jej makijaż.
Gwiazda wyglądała niezwykle swieżo w delikatnym, jasnym fiolecie na powiekach. Kolor rozświetlił jej oczy, bez efektu obciążania. Cienie miały satynowe, lekko świetliste wykończenie i były miękko roztarte, bez ostrych granic.
Do tego subtelna kreska i wydłużone rzęsy, które dodatkowo optycznie podnoszą powiekę, promienna skóra i niemalże naturalne usta. Zdecydowanie pastelowe oko grało tutaj pierwsze skrzypce.
Jennifer Lopez świetnie zademonstrowała z jaką klasą wraca hit lat 90. Kiedyś wyglądał ciężko, dzisiaj nie ma w nim krzty przesady. Podobne makijaże widać także na wybiegach - "Harper's Bazaar" pisze o pastelowych powiekach w miękkiej i minimalistycznej wersji, właśnie w połączeniu ze świeżą i naturalną cerą.
Zobacz też: Mówiłyśmy, że nigdy ich nie założymy. Te spodnie wróciły i są hitem lata
Makijaż, który może odmładzać. Pastele działają "jak filtr"
Powrót pastelowych cieni w nowoczesnej wersji to naprawdę dobra wiadomość. Z jednej strony dlatego, że możemy bez skrępowania dodawać kolor do codziennych stylizacji, a zdrugiej - ze względu na jego właściwości.
Odpowiednio nałożony pastel działa na kilka sposobów:
- odbija światło, dlatego okolice oka wydają się bardziej wypoczęte,
- daje efekt "otwartego" spojrzenia, co ważne szczególnie przy opadającej powiece,
- jest świeży i subtelnie rozświetla,
- przy jasnych stylizacjach pasuje lepiej niż smoky eye, do którego tak bardzo się przyzwyczaiłyśmy.
O korzystnych właściwościach pastelowych cieni u dojrzałych kobiet piszą m.in. eksperci "Marie Claire". Ich zdaniem nawet niewielka ilość koloru na powiece daje efekt jaśniejszego i wizualnie młodszego spojrzenia.

Jak nosić pastelowe cienie? 5 zasad, które robią różnicę
Żeby naprawdę skorzystać z dobroczynnych właściwości pasteli, musimy zapomnieć o tym, co wyprawiałyśmy kiedyś z ich pomocą.
- Zamiast suchych, kredowych cieni wybierz satynowe, lekko perłowe albo kremowe.Takie kosmetyki nie będa podkreślać zmarszczek, wręcz przeciwnie, dadzą efekt optycznego wygładzenia, dzięki temu, ze odbijają światło.
- Nakładaj niewiele kosmetyku. Kolor powinien być delikatny.
- Kluczem jest rozcieranie - świeży i elegancki wygląd uzyskasz tylko dokładnie blendując granice koloru.
- Nieco więcej pastelowego cienia nałóż nad załamaniem powieki i rozetrzyj ku górze - w ten sposób optycznie podniesiesz powiekę.
- Przy pastelowym oku, reszta pozostaje tylko tłem. Postaw na skórę z lekkim glow i naturalne usta.
Zobacz też: Te modele okularów przeciwsłonecznych optycznie wysmuklają twarz. Gwiazdy je uwielbiają
Jakie cienie pasują do dojrzałej skóry?
Pastelowe cienie do oczu można znaleźć właściwie w każdym kolorze, ale nie wszystkie będą tak samo sprzyjać dojrzałej cerze.
Po "40" najlepiej działają:
- jasny fiolet, czyli lilac - rozjaśnia białko oka, dodaje świeżości,
- brzoskwinia i morela - ocieplają i ożywiają cerę,
- pudrowy róż - subtelnie wizualnie odmładza,
- mięta i chłodny błękit - tylko bardzo delikatnie.
Kiedyś kicz, dzisiaj hit. Ten makijaż po 40. potrafi odjąć lat
Powroty sprzed lat to charakterystyczny motyw ostatnich sezonów - zarówno w modzie, jak i w makijażu. Pastele wracają regularnie, ale wydaje się, że dopiero teraz "dojrzały" do tego stopnia, że można je nosić właściwie każdym wieku - żeby dodać koloru do stylizacji, zadbać o świeżość spojrzenia i lekkośc całego makijażu.
W "Allure" i "Cosmopolitan" czytamy też, że pastele do skręt w stronę koloru i ekspresji - i coś w tym jest. Gdy malujemy się na dzień i smoky eye odpada, pastelowe cienie pozwalają się wyrazić, dodać "smaczku", ale z klasą.
Jeszcze niedawno były symbolem kiczu, a dzisiaj sa makijażowym hitem, a w dodatku mogą odjąć lat. Czy potrzeba więcej argumentów, aby wzbogacić kosmetyczkę?







