Skąd wziął się pomysł na "deszczowe jedzenie"?
Najciekawsze w tym zwyczaju nie jest samo danie, ale powód, dla którego akurat wybór pada na pajeon.
W Korei od dawna istnieje dość proste skojarzenie - deszcz uderzający o dachy i okna brzmi podobnie do smażenia jedzenia na patelni. Szum kropli przypomina skwierczenie ciasta wrzuconego na gorący olej. I właśnie to sprawiło, że z czasem zaczęto łączyć deszczową pogodę z przygotowywaniem pajeon.
Dziś to już nie tylko luźne skojarzenie, ale coś, co na stałe weszło do kultury jedzenia w Korei. Deszczowy dzień bardzo często oznacza tam nie tylko pajeon, ale też makgeolli - lekko musujący, mleczny napój ryżowy, który od lat towarzyszy temu daniu, szczególnie w mniejszych lokalnych knajpkach.
Co to właściwie jest pajeon?
Pajeon to koreańskie wytrawne placki, coś pomiędzy naleśnikiem a klasycznym plackiem smażonym na patelni. Robi się je z ciasta na bazie mąki i jajka, a ich podstawą jest dymka, która nadaje im charakterystyczny, wyrazisty smak.
Na patelni smażą się na złoto - z zewnątrz są chrupiące, w środku miękkie i delikatne. W niektórych wersjach dodaje się owoce morza, na przykład krewetki, ale najczęściej to bardzo prosta, domowa wersja.
Podaje się je od razu po usmażeniu, jeszcze gorące, często jako danie do dzielenia się przy stole.

Samo słowo pajeon też nie jest przypadkowe - "pa" oznacza dymkę, a "jeon" to po prostu smażony placek. W dosłownym tłumaczeniu to "placek z dymki".
Zobacz też: Zamiast mleka do kawy dodają ser. Ten fiński zwyczaj zaskakuje Polaków
Dlaczego ten zwyczaj stał się tak popularny?
Z czasem pajeon przestał być tylko zwykłym daniem. W Korei wiele osób naprawdę łączy go z deszczową pogodą i przygotowuje albo zamawia właśnie wtedy, gdy zaczyna padać. Ten zwyczaj jest szczególnie silny w starszym pokoleniu - dla nich deszcz często oznacza po prostu, że pora na gorące placki jedzone od razu po usmażeniu, jeszcze ciepłe i proste. Ale także młodsze osoby chętnie sięgają po pajeon podczas ulewy, często pijąc do niego makgeolli.

Warto wspomnieć, że ten motyw bardzo często przewija się też w koreańskich dramach, gdzie deszcz i pajeon budują spokojny, domowy klimat scen - pojawia się między innymi w globalnym hicie -" Bon Appétit, Your Majesty".

Jak zrobić pajeon w domu?
Wystarczy ciasto z jednej szklanki mąki pszennej, jajka i około 3/4 szklanki bardzo zimnej wody, do którego dodaje się pokrojoną dymkę. Całość wylewa się na rozgrzaną patelnię z dość dużą ilością oleju i smaży na złoto z obu stron. W niektórych wersjach można dorzucić także inne dodatki, ale nawet w najprostszej odsłonie z samą dymką pajeon wychodzi bardzo smaczny.

To jak, skusisz się?
Zobacz też:
Viralowy hit internetu - pierogi bez lepienia. Zrobisz je w 20 minut







