Słowiańskie korzenie pisanek, czyli malowane jajka starsze niż chrześcijaństwo
Dzisiaj to najważniejszy wielkanocny atrybut, ale pisanki są jednym z najstarszych symboli wiosny i odrodzenia w całej historii ludzkości - dużo starszym od samego chrześcijaństwa. Jajka malowano w starożytnej Mezopotamii i Rzymie, ważną symbolikę miały także w Egipcie i Persji. Ta prastara tradycja, związana z wieloma kulturami na całej Ziemi, ma także swój słowiański, zaskakująco ciekawy wątek.
Trudno powiedzieć kiedy dokładnie zwyczaj barwienia jaj pojawił się u naszych przodków, można jednak zakładać nawet pierwsze wieki naszej ery. Wiadomo, że były kolorowane wywarami z roślin, głównie na czerwono.
Dla Słowian pisanki były bardzo ważne. Wierzono, że chronią dom i ludzi, odstraszają nieprzyjazne moce, choroby i nieszczęścia, zapewniają płodność i powodzenie, a nawet - gaszą pożary (dlatego rzucano je w ogień z nadzieją na ratunek). Słowianie wkładali malowane jajka pod próg domu albo jego fundamenty, w pole przed zasianiem, albo pod drzewa owocowe. Czasem skorupek używano w celach leczniczych, a do zdobienia stosowano motywy znane z kultu słońca i bogiń płodności.
Słowiańskie pisanki były tak mocno zakorzenione w świadomości, że Kościół w pewnym momencie chciał ich nawet zakazać.

Kościół chciał zakazać robienia pisanek. Historia wielkanocnej tradycji zaskakuje
Dzisiaj trudno sobie to wyobrazić, ale po tym jak Polska przyjęła chrzest pisanki stały się "solą w oku" Kościoła. Były bardzo istotnym elementem słowiańskich - a od 966 roku już pogańskich - obrzędów związanych z Jarymi Godami, które nasi przodkowie świętowali w czasie zbliżonym do dzisiejszej Wielkanocy. Kiedyś nie były tylko dekoracją czy symbolem - wierzono, że mają moc, a to kompletnie nie pasowało do nowego porządku.
W średniowieczu Kościół próbował więc zakazać ich używania i przygotowywania, w jakimkolwiek celu. Ale podobnie jak z innymi dawnymi zwyczajami, takie zabranianie niewiele dało.
Zmieniono więc podejście i zamiast wymazywać pisanki z życia ludzi, nadano im nowe znaczenie. Stały się symbolem grobu Chrystusa, zmartwychwstania i odradzającego się życia.
Dzięki temu przetrwały do dziś, a w niektórych regionach nadal kultywuje się tradycyjne metody ich dekorowania. I chociaż dzisiaj niewiele osób już o tym pamięta, to jeszcze nasze babcie wiedziały, jakie przesądy wiążą się z pisankami. A przez to jak bardzo były dla słowiań istotne, dawnych wierzeń mieliśmy całe mnóstwo.
Zobacz też: Tego nie wolno było robić w Wielki Piątek. Skutki miały być opłakane
Tego lepiej nie rób z pisankami. Dawne przesądy Polaków zaskakują
Po słowiańskich wierzeniach jeszcze przez wieki został nam "cień" w postaci przesądów. Dzisiaj odeszły już raczej w zapomnienie (chociaż znajdą się wśród seniorów jeszcze tacy, którzy ich przestrzegają), ale kilkadziesiąt lat temu wielu Polaków w nie wierzyło.
Skoro nasi praprzodkowie byli przekonani o ich mocy i wykorzystywali je na wiele sposobów, musieli mieć równie dużo zakazów związanych z traktowaniem pisanek.
Pierwszy z nich mówił, że nie wolno wyrzucać skorupek po pisankach - według dawnych wierzeń miało to narażać dom na nieszczęście. Dlatego pozostałości po malowanych jajkach zakopywano w obejściu, w sadzie czy na polu, nigdy zaś nie traktowano ich jak "zwykły odpad".
Dla Słowian samo malowanie jajek było ważną czynnością (używali szczególnych symboli i kolorów), dlatego wieki później przetrwało przekonanie, że pisanek nie wolno zdobić byle czym i byle jak - takie postępowanie miało osłabiać ochronną moc, albo nawet zapraszać nieprzyjazne siły do domu.
Dawne przesądy związane z pisankami. Nasze babcie jeszcze w nie wierzyły
Jako ważny przedmiot, pisankę należało chronić i nie zostawiać jej w miejscu, gdzie grozi jej pęknięcie. Nasi przodkowie wierzyli bowiem, że pęknięta skorupka osłabia "moc" malowanego jajka. Mało tego, w niektórych wsiach wierzono nawet, że gdy pisanka pęknie, rodzinę spotka choroba albo niedostatek.
Dzisiaj w wielu domach jest zwyczaj dzielenia się poświęconą pisanką z koszyczka, ale dawniej było to nie do pomyślenia. Kiedyś wierzono, że zjedzenie malowanego jajka może przynieść złe samopoczucie i pecha dla całego domu.
Obecnie raczej nikt tego nie robi, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu żywy był zwyczaj trzymania pisanek przez cały rok. Nie wolno było ich wyrzucać, żeby nie pozbywać się szczęścia, które miały dawać.
Z drugiej strony, w przeciwieństwie do palmy, której nie wolno było nikomu dawać, aby nie odbierać sobie szczęścia, pisankami można było się obdarowywać, a takie prezenty niosły pomyślność, płodność i dobrobyt.
Zobacz też: Słowiańskie korzenie i cała masa przesądów. Nasi przodkowie wierzyli w wielką moc wielkanocnej palmy
Pisanki mają słowiańskie korzenie. W przesądy z nimi związane wierzyły jeszcze nasze babcie
Trudno o bardziej barwny, dosłownie i w przenośni, element w naszej tradycji. Jajka, które już za chwilę będziemy zdobić w naszych domach, łączą dzisiaj to co słowiańskie, ludowe i chrześcijańskie. Nadal zdobimy je wiosną, nadal symbolizują odrodzenie, w wielu regionach ciągle przygotowuje się je tradycyjnymi metodami, a pielęgnacja tego zwyczaju jest niezwykle piękna.
Dzisiaj mało kto pamięta, z jak wieloma przesądami były związane. Ale jeszcze nasze babcie i prababcie wiedziały, dlaczego nie wolno pisanek wyrzucać i czemu tak ważne jest pilnować, aby się nie stłukły. A to malowanym jajkom dodaje jeszcze "barw" - chociaż dzisiaj jest tylko historyczną ciekawostką, pozwala nam wyobrazić sobie, jak żyli i w co wierzyli kiedyś nasi odlegli przodkowie.







