To jedyna taka dolina w polskich Tatrach. Można wejść tam nawet z psem
Choć Dolina Chochołowska jest jedną z najpopularniejszych tras w Tatrach Zachodnich, wielu turystów wciąż nie zdaje sobie sprawy z jednej rzeczy. To jedyna dolina w polskiej części Tatr, po której można legalnie spacerować z psem. Jest też jedną z niewielu dostępnych dla rowerzystów, a łagodna trasa sprawia, że świetnie nadaje się na rodzinny spacer.
Mieszkanka regionu nie ma wątpliwości, co najbardziej przyciąga ludzi w to miejsce:
"Tutaj można znaleźć ciszę, spokój. Można tu przyjść z dziećmi, wybrać się na rowerze, przyjść ze swoim pieskiem. To jest też jedyna dolina, gdzie można właśnie z pieskiem sobie pospacerować".
Chochołowska od lat przyciąga tłumy, ale dzięki swojej rozległej przestrzeni wciąż pozwala odpocząć od zgiełku. Wielu odwiedzających wraca tu nie tylko dla górskich widoków, lecz także dla szumu potoku, śpiewu ptaków i spokojniejszego tempa, którego trudno szukać w wielu innych miejscach Podhala.
Na końcu doliny czeka schronisko, które od lat jest obowiązkowym przystankiem dla turystów. Po kilku kilometrach marszu trudno odmówić sobie chwili odpoczynku na tarasie z widokiem na Tatry Zachodnie.
Zobacz też: Ten region Polski zachwyca na każdym kroku. Winnice, Dunajec i najpiękniejsza wieś w Europie
Po ten deser turyści wracają od 30 lat
Schronisko na Polanie Chochołowskiej ma swoją małą legendę. Chodzi o deser, który od trzech dekad zamawia niemal każdy, kto tam dotrze.
"Tutaj mamy nasz deser chochołowski, jest to szarlotka z jagodami i bitą śmietaną. Nasze schronisko najbardziej słynie z tego deseru. Od 30 lat to serwujemy naszym turystom i gościom" - zdradził Józef Krzeptowski, gospodarz schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej.
Dla wielu osób właśnie ten przystanek jest obowiązkowym zakończeniem spaceru przez dolinę.
Nowa atrakcja pod Zakopanem przyciąga tłumy. Szklane tarasy i zjeżdżalnie robią furorę
Jeśli wydaje ci się, że okolice Zakopanego nie są już w stanie niczym zaskoczyć, warto spojrzeć w stronę Poronina. To właśnie tam powstała Ścieżka w Chmurach, która w krótkim czasie stała się jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji regionu.
Spacer prowadzi 850-metrową kładką do punktów widokowych z panoramą Tatr. Na najbardziej odważnych czekają dwa szklane tarasy, w tym jeden uznawany za największy tego typu w Europie, a także ponad 100-metrowe zjeżdżalnie.

Dodatkowym atutem jest to, że z atrakcji mogą korzystać praktycznie wszyscy - również rodziny z maluchami, seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami.
Zobacz też: Kiedyś omijane przez turystów. Dziś zachwyca turkusową wodą i widokami
Widok, dla którego warto zjechać z utartego szlaku
W materiale wyemitowanym w "halo tu polsat" pokazano także Butorowy Wierch - miejsce, które wciąż pozostaje w cieniu bardziej znanych atrakcji Zakopanego. A szkoda, bo właśnie stąd rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram na Giewont i całe Podhale.
Na szczyt można wygodnie wjechać kolejką linową, która działa od lat 70. Sama podróż trwa około 20 minut i już po drodze pozwala podziwiać rozległe widoki na Tatry.
"Jesteśmy na Butorowym Wierchu, ponad 1000 metrów nad poziom morza, a za moimi plecami najpiękniejszy widok najbardziej charakterystycznej góry, która tutaj góruje nad Zakopanem - Giewont w całej swojej okazałości, od podstaw do krzyża" - usłyszeli widzowie programu.
Choć większość turystów wybiera najbardziej znane miejsca, okolice Zakopanego wciąż skrywają mniej oczywiste zakątki. To właśnie one często pozwalają zobaczyć Tatry z zupełnie innej perspektywy - bez pośpiechu i z dala od największych tłumów.
Zobacz też:
Tego lepiej nie rób 15 sierpnia. Dawniej wierzono, że przynosi pecha







