Mam w szafie miejsce dla rzeczy, które jakiś czas temu zupełnie wyszły z mody. Wiszą sobie na wieszakach i czekają na swoją kolej, bo zbyt długo żyję na świecie, by nie wiedzieć, że w modzie wszystko już było, a jej kolejne odsłony stanowią bardziej lub mniej udane wariacje dawnych trendów.
Nie zaskoczył mnie zatem fakt, że po wielu, naprawdę wielu sezonach królowania za dużych, za szerokich w ramionach i nieco za długich marynarek na horyzoncie pojawiły się zgoła inne modele. Właśnie takie wiszą w mojej szafie od paru lat, czekając na swój wielki powrót. To krótsze, bardziej dopasowane żakiety.
Dior na Paris Fashion Week. Wiosną 2027 zmienią się proporcje
W Paryżu trwa właśnie tydzień mody, a jedną z jego największych atrakcji był pokaz Diora, który zgromadził mnóstwo gwiazd, fashionistek i fashionistów. W ramach paryskiego pokazu dom mody zaprezentował kolekcję na najbliższą wiosnę i lato. Nic to, że przed nami długa zapewne zima. Świat mody już ogłasza wiosenne trendy, a my ochoczo dzielimy się nimi z wami.
W wiosenno-letniej kolekcji Diora znalazło się sporo trendów, które z powodzeniem będziemy mogli wykorzystać w swych stylizacjach. Na wiosnę 2027 będą więc modne spódnice do kolan - na wybiegu zestawiono je z klasycznymi żakietami, bluzkami i dzianiną. Zamiast sztywnych garniturów Dior stawia na zdecydowanie bardziej miękką i subtelną elegancję. Na wybiegu można było zobaczyć miękkie marynarki i lekkie spódnice. Było romantycznie i bardzo kobieco.
Sporo też było kobiecych detali - kwiatów, aplikacji, romantycznych sukienek. Jeśli chodzi o makijaże, pojawiło się srebro. Peter Philips zrobił modelkom bardzo świeży makijaż z jednym srebrnym akcentem wokół oka, przy naturalnej cerze i prawie niewidocznym pozostałym makijażu. Tytuły modowe natychmiast to zauważyły - "Harper's Bazaar" uznał już takie srebro jako nową wersję eyelinera.
Po latach oversize'u wracają krótsze, dopasowane żakiety
Naszą uwagę przyciągnęły też marynarki - niezastąpione wiosną i latem. Dior postawił na różnorodność, ale można było zauważyć jeden trend - chodzi o odejście od wszechobecnych marynarek XXL.
Modelki prezentowały się w zdecydowanie bardziej dopasowanych marynarkach, często z podkreśloną talią.
Przez ostatnie lata przyzwyczaiłyśmy się do zasady, która mówiła, że marynarka ma być duża, długa, z szerokimi ramionami, może przy tym wyglądać jak pożyczona z męskiej szafy. Teraz zapowiada się zmiana reguł.

Jak będziemy nosić marynarki na wiosnę i latem 2027?
Najważniejsza zmiana nie dotyczy samej marynarki, ale proporcji całej sylwetki. Po kilku sezonach bardzo długich, obszernych modeli coraz mocniej zaznacza się krótszy żakiet, który kończy się w okolicy talii lub górnej części bioder. Nie oznacza to jednak powrotu do sztywnego biurowego kostiumu. Wiosną i latem 2027 marynarka ma być bardziej kobieca, lekka i łatwa do łączenia z ubraniami, które już mamy w szafie.
Jednym z najprostszych zestawów będzie krótki żakiet ze spodniami z wysokim stanem. To połączenie dobrze porządkuje proporcje: góra jest zwarta, a linia nóg optycznie zaczyna się wyżej. Szczególnie dobrze sprawdzą się spodnie proste albo lekko rozszerzane, noszone z prostym topem, koszulą lub cienką dzianiną. Latem ciężką marynarkę można zastąpić modelem z lnu, bawełny albo lekkiej mieszanki.
Drugim mocnym duetem będą krótka marynarka i szerokie spodnie. Jeszcze niedawno do palazzo czy modeli typu wide leg najczęściej dobierano równie obszerną górę. Teraz proporcje mogą się odwrócić. Szeroki dół zyskuje bardziej uporządkowaną oprawę dzięki krótszemu, lepiej dopasowanemu żakietowi.

Dior daje też dobry pretekst do powrotu zestawu żakiet plus spódnica, tyle że w znacznie mniej formalnej wersji niż dawniej. Krótszą marynarkę można nosić ze spódnicą midi - prostą, lekko rozkloszowaną, plisowaną albo wykonaną z miękkiej, lejącej tkaniny. Ważny jest kontrast między bardziej konstrukcyjną górą a swobodniejszym dołem, bo dzięki temu całość nie przypomina klasycznej garsonki.

Najłatwiejszą wersją trendu pozostaje jednak połączenie krótkiego tweedowego żakietu z jeansami. Proste lub lekko szersze denimowe spodnie odbierają marynarce oficjalny charakter, a jednocześnie sprawiają, że stylizacja wygląda bardziej dopracowanie niż zwykły zestaw z kardiganem. Do tego wystarczą baleriny, mokasyny, slingbacki albo proste sneakersy.







