Co zbierać w lesie w lipcu? Skarbów natury jest teraz całe mnóstwo
Lasy coraz śmielej wypełniają się pierwszymi kurkami, jagodami, malinami i jeżynami. To właśnie teraz rozpoczyna się jeden z najciekawszych momentów dla miłośników grzybobrania i sezonowych owoców. W programie "halo tu polsat" o darach lasu - a także jego najbliższych okolic - opowiedzą Zofia Leszczyńska-Niziołek, grzyboznawczyni i prezes Fungarium, oraz Paulina Ihnatowicz, dietetyczka.
Jeden z najsmaczniejszych grzybów w Polsce - sezon już trwa
Zofia Leszczyńska-Niziołek przyznała, że chociaż susza i upały dotkliwe doświadczyły nasze lasy, to po niedawnych deszczach możemy się spodziewać - nawet już za półtora tygodnia - że runo wypełni się pierwszymi grzybami.
Grzyboznawczyni opowiadała o różnych gatunkach, które w lipcu można zbierać, ale na szczególną uwagę jej zdaniem zasługuje jeden wyjątkowo mało znany egzemplarz.
"Tutaj mamy mojego faworyta, to jest twardzioszek przydrożny", zdradziła ekspertka pokazując planszę ze zdjęciem tego okazu.
"I on nie rośnie w lesie, tylko właśnie przy drogach, na pastwiskach, na takich łąkach z krótką trawą. I to jest, słuchajcie, jeden z najsmaczniejszych grzybów, jakie mamy w Polsce. Warto go poznać, grzyb dopuszczony do obrotu, naprawdę pyszny", wyjaśniła.

Wcale nie są bezwartościowe. Jakie właściwości mają grzyby?
Tak samo twardzioszek zwyczajny, jak i wszystkie inne grzyby, przez wiele lat były traktowane głównie jako aromatyczny dodatek do potraw. Dziś wiadomo, że to zbyt duże uproszczenie.
Jak podkreśla Zofia Leszczyńska-Niziołek, owocniki grzybów zawierają witaminy, minerały, antyoksydanty oraz beta-glukany. Znajdująca się w nich chityna pełni natomiast funkcję błonnika pokarmowego. Co więcej, każdy gatunek wyróżnia się nieco innym składem i właściwościami.
Z tego powodu coraz częściej można spotkać zalecenia zachęcające do regularnego spożywania grzybów jako elementu zróżnicowanej diety. To nie tylko smak, ale także cenne składniki odżywcze.
Zmianę w podejściu do tych leśnych darów potwierdziła także dietetyczka Paulina Ihnatowicz.
"Jeszcze, jak studiowałam dietetykę wiele lat temu, to wykładowcy mówili, że grzyby to po prostu dodatek smakowy. Nieprawda. Oczywiście każdy grzyb będzie miał też trochę inne właściwości, niektóre mają więcej białka. Natomiast to, co wspaniałe, one mają dużo beta-karotenu. To jest prowitamina A, która cudownie działa na nasze zdrowie. Mają różne prowitaminy, mają witaminy, mają różne substancje, które świetnie działają na układ odpornościowy", tłumaczyła.

Sezon na kurki już się zaczął. Gdzie szukać kurek i jak ich nie pomylić?
Jak mówiła Zofia Leszczyńska-Niziołek jednym z pierwszych bohaterów letniego sezonu są kurki, czyli pieprzniki jadalne. Można je znaleźć zarówno w lasach iglastych, jak i liściastych, szczególnie na kwaśnych, piaszczystych glebach.
Najczęściej ukrywają się pod liśćmi, mchem lub wrzosem. Jeśli zauważymy jedną kurkę, warto dokładnie przeszukać okolicę, ponieważ te grzyby często rosną grupami.
Ekspertka zwraca uwagę, że kurki bywają mylone z lisówką pomarańczową. Choć pomyłka nie należy do najgroźniejszych, warto znać podstawowe różnice. Prawdziwe kurki nie mają typowych blaszek, lecz charakterystyczne listwy, natomiast lisówka posiada gęste blaszki i zwykle jest bardziej pomarańczowa.
Jakie jeszcze grzyby już się pojawiły albo wkrótce zawitają do naszych lasów?
"Borowik szlachetny, borowik usiatkowany, koźlarz pomarańczowo-żółty, krasnoborowik ceglastopory", wyliczała grzyboznawczyni.
Zobacz też: Już można zbierać. Kwiat lipy wraca do łask - na przeziębienie, dla lekkiego brzucha i spokojnego snu
Nie tylko grzyby. Jakie owoce warto zbierać w lesie w lipcu?
Choć to grzyby przyciągają dziś największą uwagę, ekspertki zachęcały również do zbierania sezonowych owoców leśnych.
Maliny, jeżyny, poziomki i jagody należą do najbardziej wartościowych owoców lata. Są bogate w błonnik, witaminę C oraz związki o działaniu przeciwutleniającym, takie jak polifenole, antocyjany i kwas elagowy.
Jak zauważyła Paulina Ihnatowicz, ich dodatkową zaletą jest niska kaloryczność. Sto gramów malin dostarcza około 52 kcal, jeżyn około 43 kcal, a poziomek około 40-45 kcal. Dzięki dużej zawartości wody i błonnika są sycące, mimo stosunkowo niewielkiej liczby kalorii.
Czy trzeba myć maliny, jeżyny lub jagody? Ekspertki nie mają wątpliwości
Podczas leśnych spacerów wiele osób sięga po owoce prosto z krzewów. Paulina Ihnatowicz i Zofia Leszczyńska-Niziołek zdecydowanie przed tym przestrzegały.
"Wszystkie leśne owoce i w ogóle dziko rosnące owoce, które zbieramy, powinniśmy myć, szczególnie ze względu na bąblowca, który powoduje bąblowicę. To jest taki tasiemiec", ostrzegała grzyboznawczyni.
Na owocach mogą znajdować się jaja pasożytów, ale także inne zanieczyszczenia. Dlatego przed spożyciem owoce należy dokładnie opłukać pod bieżącą wodą.
Dietetyczka zwróciła uwagę, że nawet maliny, mimo iż wiele osób sądzi inaczej, trzeba zawsze myć przed jedzeniem.
"Maliny też musimy przepłukać pod bieżącą wodą i to nie takie, wiecie, 10 sekund. Niech to potrwa minutę, dwie", tłumaczyła.
Smak lata w słoiku. Czy owoce w przetworach zachowują swoje właściwości?
Grzyby suszymy lub marynujem, a leśne owoce mogą posłużyć do przygotowania dżemu, konfitury i innych przetworów. Czy obróbka cieplna związana z procesem przygotowania smakołyków sprawia, że leśne dary tracą część właściwości?
"Niestety trochę witamin będzie tutaj degradowanych, na przykład witamina C, która jest bardzo wrażliwa na obróbkę termiczną. Ale i tak sporo właściwości zachowujemy, więc ja też jestem zdania, że warto zjeść ich trochę na świeżo, a trochę po ugotowaniu", wyjaśniła Paulina Ihnatowicz.
Ekspertki przypomniały jeszcze, że zarówno grzyby jak i owoce leśne świetnie nadają się do mrożenia i właśnie ten sposób przechowywania przyczynia się do jak najmniejszej utraty cennych właściwości.







