Szukasz pomysłu na krótki wiosenny wypad? Jeśli lubisz aktywny wypoczynek, piękne widoki i miejsca, które potrafią naprawdę zaskoczyć, warto obrać kierunek na Bawarię. To właśnie tam, u stóp Alp, znajduje się jezioro Eibsee - jedno z najbardziej spektakularnych miejsc w Europie.
Jezioro, które wygląda jak z bajki
Eibsee położone jest u stóp Zugspitze, najwyższego szczytu Niemiec. To właśnie połączenie szmaragdowej tafli wody z monumentalnymi górami sprawia, że miejsce robi tak ogromne wrażenie.
W słoneczne dni tafla jeziora mieni się odcieniami zieleni i błękitu, a otaczające je lasy i góry tworzą krajobraz, który bardziej przypomina Kanadę niż naszych zachodnich sąsiadów.
To właśnie dlatego Eibsee od kilku lat staje się jednym z najchętniej fotografowanych miejsc w niemieckich Alpach.
Zobacz też: Ten kierunek wraca do łask Polaków. W maju jest tam już ponad 25 stopni
Tak blisko Polski, a wygląda jak drugi koniec świata
Dla wielu osób największym zaskoczeniem jest to, jak łatwo tam dotrzeć.
Z Krakowa podróż samochodem zajmuje około 8-9 godzin, a z Wrocławia niewiele więcej. Nad Eibsee można dotrzeć także pociągiem lub samolotem do Monachium, skąd jezioro dzieli już tylko krótka podróż koleją. Dla mieszkańców południowej Polski to świetna alternatywa dla długiej wyprawy nad Adriatyk.
Na miejscu czekają malownicze szlaki spacerowe, liczne punkty widokowe i możliwość obejścia jeziora dookoła. Trasa wokół Eibsee ma około 7 kilometrów i uchodzi za jedną z najpiękniejszych w niemieckich Alpach.
W sezonie można tu także wypożyczyć łódkę lub deskę SUP, urządzić piknik nad brzegiem, a w upalne dni nawet wykąpać się w krystalicznie czystej wodzie.

To jednak nie koniec atrakcji. Można również wjechać kolejką na Zugspitze i zobaczyć panoramę Alp z wysokości niemal 3 tysięcy metrów.
Wiele osób decyduje się też połączyć wizytę nad jeziorem ze zwiedzaniem pobliskiego Garmisch-Partenkirchen, jednego z najbardziej klimatycznych miasteczek w Alpach, które jest idealne na kawę z widokiem na góry.
Zobacz też: Mało Polaków wie o tym miejscu. Wygląda jak Wenecja, a jest tuż obok Polski
Rozsiane wyspy, które wyglądają jak fragmenty tropikalnego raju
Na Eibsee znajduje się kilka niewielkich wysp, rozsianych po tafli jeziora jak zielone plamy na turkusowej wodzie. Co ważne - część z nich można obejrzeć z bardzo bliska, dopływając do nich kajakiem, SUP-em lub łódką (w sezonie dostępne są wypożyczalnie na miejscu).

To po prostu wymarzone miejsce dla fanów zdjęć w stylu instagramowym. Naturalne światło i zmieniające się warunki tylko dodają klimatu.

Najlepiej przyjechać tu właśnie teraz
Późna wiosna i początek lata to jeden z najlepszych momentów na odwiedzenie tego miejsca. Temperatury są już bardzo przyjemne, przyroda zachwyca intensywną zielenią, a widoki potrafią robić ogromne wrażenie.
To właśnie wtedy szmaragdowa tafla jeziora pięknie kontrastuje z ośnieżonymi jeszcze miejscami alpejskimi szczytami, tworząc krajobraz, który trudno zapomnieć.
Warto jednak pamiętać, że w słoneczne weekendy nad Eibsee bywa tłoczno. Oprócz turystów pojawia się tu także wielu mieszkańców Bawarii, którzy traktują to miejsce jako idealny kierunek na jednodniowy wypad. Jeśli zależy nam na spokojniejszym zwiedzaniu, najlepiej zaplanować wizytę w tygodniu lub przyjechać wcześnie rano.








