Wspólna pasja, różne spojrzenia. O sztuce chwytania ulotnych chwil
Dla Kacpra, zawodowo zajmującego się tworzeniem murali oraz malarstwem tradycyjnym, kamper to znacznie więcej niż tylko środek transportu - to w pełni funkcjonalna, mobilna pracownia. Prawdziwą inspiracją twórcy są impresjoniści i ich filozofia uchwycenia ulotnego momentu, zjawiska czy konkretnej gry świateł. Właśnie dlatego tak często można spotkać go o godzinie czwartej rano ze sztalugą rozstawioną w plenerze. Jednym z ulubionych motywów pozostają dla niego majestatyczne Dolomity, urzekające o wschodzie słońca wyłaniającymi się zza mgły szczytami.
Kiedy Kacper uwiecznia naturę za pomocą pędzli, Greta wyrusza w teren z aparatem w dłoni, chwytając wspomnienia w fotograficznych kadrach. Taki podział artystycznych ról pozwala im nie tylko realizować własne zainteresowania, ale przede wszystkim zachować odpowiedni balans. Pomimo niezwykle ograniczonego metrażu we wnętrzu vana - wymuszającego chociażby świadome planowanie codziennej logistyki, jeśli chodzi o kwestie sanitarne - małżeństwo nie ma poczucia, by spędzało ze sobą dwadzieścia cztery godziny na dobę; ich pasje gwarantują naturalną, zdrową odskocznię.
Chociaż europejskie drogi nie mają dla nich wielu tajemnic, wciąż pozostają wierni swoim ulubionym miejscom. Ich pierwszym zagranicznym celem podróży na czterech kółkach była Słowenia - państwo, które urzekło ich pięknem nieodkrytych jeszcze na masową skalę alpejskich szlaków. Równie chętnie wracają do rodzimych krajobrazów, czego dowodem są obrazy uwieczniające bałtyckie wybrzeże w rejonie Lubiatowa. Jak sami przyznają, z racji możliwości tworzenia sztuki na zewnątrz, najczęściej celują jednak w czerwiec bądź lipiec, by maksymalnie wykorzystać długie, letnie dni.
Praca w drodze i świadome planowanie budżetu
Życie w kamperze narzuca konkretne ramy ekonomiczne i logistyczne. Samochód pochłonął na starcie budżet w wysokości około dziewięciu tysięcy złotych, a jego remont i gruntowna przebudowa kosztowały cztery razy tyle. Do tego dochodzą rosnące ceny oleju napędowego; z tego powodu funkcjonowanie w drodze musi być ściśle zintegrowane z pracą zawodową.
Podczas gdy Kacper sprzedaje swoje obrazy, które nierzadko trafiają do prywatnych kolekcji, i zarabia na malarstwie, Greta z powodzeniem rekrutuje ludzi, wykorzystując na wyjazdy urlopy bądź elastyczną dyspozycyjność pozwalającą na dwu- lub trzytygodniowe wypady. Finanse optymalizuje fakt, że często rezygnują z płatnych kempingów. Kategorycznie jednak przestrzegają lokalnych przepisów - zanim wyruszą do jakiegokolwiek kraju, sprawdzają, czy prawo pozwala w nim na biwakowanie "na dziko", czy jednak wymaga korzystania z wyznaczonych do tego specjalnych stref. Infrastruktura, zwłaszcza we Włoszech, jest dla nich w tym względzie niezwykle łaskawa.
Jak zgodnie podkreślają, pewne niewygody w stu procentach rekompensuje wolność; tylko dzięki temu, że mieszkają w vanie, są w stanie dotrzeć do ukrytych przed światem perełek i chłonąć autentyczny klimat odwiedzanych miejsc z dala od pięciogwiazdkowych kurortów.







