Tam teraz latają Polacy na narty. Stoki jak w Alpach, a zjeżdżasz... z wulkanu
Zapaleni narciarze już przygotowują sprzęt - sezon w pełni, śniegu mamy pod dostatkiem, można więc ruszać na stoki. Jeśli marzy się wam szusowanie za granicą, a nie chcecie przepłacać, mamy dla was kilka sprawdzonych tipów na budżetowy wyjazd na narty. Na Słowację, do Czech, Włoch, a nawet do Turcji albo Hiszpanii. Zobaczcie, jak się przygotować do takiego wyjazdu i jak zaoszczędzić pieniądze.

Sezon narciarski w pełni, w tym roku również na polskich stokach możemy się cieszyć białym puchem i znakomitymi warunkami na trasach. Wciąż też kuszą zagraniczne destynacje, które - jak zapewniali eksperci w studiu "halo tu polsat" - wcale nie muszą wydrenować naszych portfeli. Jacek Ciszak, ekspert narciarstwa, oraz Maciej Szpot, organizator wyjazdów narciarskich, zachęcali do szukania tańszych, niż te alpejskie, kierunków. W tym roku w atrakcyjnej cenie będzie można szusować zarówno na Słowacji, jak i w mniej oczywistych miejscach, takich jak Turcja i Hiszpania. Nasi goście wskazali też konkretne tipy na oszczędzenie pieniędzy podczas wyjazdu na narty do Włoch.
Gdzie na narty? Tańsze alternatywy dla włoskich kurortów
Maciek Kurzajewski zauważył, że aby nacieszyć się fantastycznymi, dobrze przygotowanymi stokami, nie musimy wcale od razu jechać do drogich włoskich czy austriackich kurortów. W zasięgu ręki i wielu portfeli są tańsze destynacje. Na miejscu można nie tylko pojeździć na nartach, ale i zjeść pyszny obiad i odpocząć w komfortowych warunkach, w przyzwoitej cenie.

Jako pierwszą taką destynację Jacek Ciszak wskazał naszych najbliższych sąsiadów: "Możemy pojechać do naszych południowych sąsiadów - czy to do Czech, czy na Słowację. Jest bardzo blisko, więc jeżeli rozmawiamy o pieniądzach, można tutaj zaoszczędzić na transporcie. Oferta jest bardzo atrakcyjna, a niewiele osób wie, że na przykład na Słowacji możemy pojeździć na wspólnym skipassie, który ważny jest w polskich ośrodkach i tak samo w słowackich ośrodkach. Tuż za naszą granicą, w miejscowości Ždiar, położonej u podnóża Tatr Bielskich, mamy trzy ośrodki narciarskie, w których funkcjonuje karnet narciarski znany z polskich stoków" - mówił ekspert.

Chopok i dynamiczne ceny - dlaczego warto kupować wcześniej
Maciej Szpot zachwalał ofertę Słowaków, dodając, że nie lada gratką na stokach u naszych południowych sąsiadów są, umożliwiające spore oszczędności, dynamiczne ceny skipassów.
"Chopok jest moim zdaniem największym i najnowocześniejszym ośrodkiem narciarskim w naszej części Europy" - mówił Szpot. - "Bardzo atrakcyjnym, oferującym m.in. dynamiczne ceny skipassów - coś, co znamy też z zachodnich ośrodków narciarskich. Chodzi o to, że cena skipassu zmienia się w zależności od terminu i daty jego zakupu. Działa to bardzo podobnie jak w tanich liniach lotniczych - im wcześniej kupujemy, tym więcej możemy zaoszczędzić. Jeżeli mówimy o oszczędnościach, kupowanie z wyprzedzeniem bardzo się sprawdza. Możemy kupić skipass w dużo lepszej cenie niż w kasie na miejscu w dniu przyjazdu" - tłumaczył i dodał, że jeśli chcemy zaoszczędzić trochę pieniędzy, warto wcześniej zaplanować szczegóły wyjazdu.
Do Turcji na narty - zjedziesz po wulkanie
Nie wszyscy wiedzą, że znakomite warunki do uprawiania narciarstwa znajdziemy również w Turcji, którą kojarzymy głównie z wakacyjnymi wyprawami i gorącym klimatem. Ciszak wskazał na bardzo ciekawe i atrakcyjne miejsce, do którego możemy polecieć samolotem, by nacieszyć się zimowymi sportami i poczuć ducha przygody.
"Turcja jest takim miejscem, które kompletnie się nie kojarzy z narciarstwem, raczej z wypoczynkiem nad ciepłym morzem. Natomiast jest tam świetny ośrodek, świetny rejon. Erciyes - to nazwa wulkanu, na którym jeździmy. Wulkan ma prawie 4000 metrów i jest położony w samym centrum Turcji. Wsiadając w samolot w Warszawie, za kilka godzin jesteśmy u stóp wulkanu. Mieszkamy bardzo wysoko, na wysokości około 2000 metrów i jeździmy do wysokości porównywalnych z lodowcami w krajach alpejskich. Warunki są świetne, a dodatkowo mamy bardzo blisko Kapadocję. Kapadocja zimą jest niesamowita i praktycznie pusta, tylko dla nas. Do tego bardzo dobre hotele i świetne jedzenie" - zachwalał ekspert.

Budżetowy wyjazd na narty do Włoch
Jeśli zaś marzą się nam Włochy, ale chcielibyśmy zaplanować budżetowy wyjazd, możemy skorzystać z poziomych wyciągów, które łączą ze sobą miasteczka. Dzięki temu rozwiązaniu mozemy zamieszkać w tańszej lokalizacji, a dzięki wyciągom dostać się na najlepsze trasy.
"Włosi zrobili ukłon w stronę klientów z mniejszym portfelem" - mówił Maciej Szpot. - "W tak fantastycznych kurortach jak Madonna di Campiglio, z 180 kilometrami tras, stworzyli wyciągi idące w poziomie, które łączą miasteczka. Dzięki temu można mieszkać dalej, na przykład w Pinzolo, i mieć bezpośredni dostęp do najlepszych tras. To samo zrobiono w Ponte di Legno i Tonale. Możemy mieszkać w tańszym Ponte di Legno, a jeździć na lodowcu w świetnych warunkach" - wyjaśniał.

Maciej Szpot podpowiedział też kilka innych tipów na tańszy wyjazd. Sporo pieniędzy możemy zaoszczędzić, korzystając z internetu i rezerwując z wyprzedzeniem nie tylko noclegi czy skipassy, ale także sprzęt.
"W ogóle uważam, że warto wypożyczać sprzęt narciarski. Jestem wielkim zwolennikiem lotów samolotowych - nie trzeba lecieć w sobotę, można w niedzielę czy w poniedziałek. Lecąc rano, o szóstej z Polski, jesteśmy w stanie być około 12-12:30 na stoku i zyskujemy cały dzień jazdy. Lecąc samolotem, lepiej wziąć tylko buty, a narty wypożyczyć wcześniej przez internet - można zaoszczędzić 30-40 procent. Ośrodki są świetnie skomunikowane: wyciągi, skibusy, nie trzeba martwić się o dojazd" - mówił ekspert.
Hiszpania, czyli idealne warunki dla narciarzy
Maciej Szpot wskazał też Hiszpanię jako atrakcyjną narciarską destynację: "Hiszpania jest fantastyczna, bo mamy właściwie jedno pasmo - Sierra Nevada - ponad 110 kilometrów tras. Są tam dwie niesamowite rzeczy: po pierwsze jest sucho, więc śnieg długo się utrzymuje, nawet do kwietnia. Po drugie to Andaluzja - jeżdżąc na nartach widzimy morze, jesteśmy 20 kilometrów od wybrzeża. Do tego ogromna liczba apartamentów przygotowanych na sezon letni, które zimą stoją puste, więc ceny są bardzo dobre i można je negocjować" - tłumaczył.

Wybierając się na narty, możemy sporo oszczędzić, samodzielnie organizując sobie kuchnię i wyżywienie: "To jest sposób na niskobudżetowy wyjazd - własna kuchnia, nawet osiem osób w jednym apartamencie i koszty mocno spadają" - mówili eksperci.
Tak zaoszczędzisz na zagranicznym wyjeździe na narty - liczy się plan
Jeśli więc dobrze zaplanujemy nasz wyjazd, możemy zaoszczędzić sporo pieniędzy. Opłaca się zarezerwować wcześniej hotele i sprzęt. Przy podróży samochodem - dobre jest planowanie trasy, kupowanie winiet bez pośredników, tankowanie poza autostradami, dzięki czemu możemy zaoszczędzić nawet 50-60 eurocentów na litrze paliwa. Do tego mieszkanie dalej od stoków, w apartamentach, i korzystanie z bezpłatnego transportu publicznego, który zazwyczaj w ośrodkach sprawią, że wydamy mniej pieniędzy.
Eksperci gorąco rekomendują też wypożyczanie nart. Patrząc na ceny nowego sprzętu, za pieniądze, które przeznaczylibyśmy za zakup, możemy wiele razy wypożyczyć narty, zawsze dobrze przygotowane, często z najnowszych kolekcji, a nawet zmieniać je w ciągu dnia w zależności od warunków.
Zobacz też:






