Jak uniknąć efektu "hat hair"? Proste triki na fryzurę, która nie niszczy się pod czapką
Wykorzystaj "pamięć" włosów, zrób jedną rzecz podczas mycia, a do torebki wrzuć ten kosmetyk. Tak jak Jennifer Lopez, ty też nie musisz wybierać - ładna fryzura czy czapka, bo efektu "hat hair" możesz uniknąć, stosując sprytne patenty stylistów i porady trychologów. Przed wyjściem zajmą zaledwie chwilę, efekt będzie zachwycający, a patent z apaszką zasługuje na medal. Z okazji Dnia Czapki i Szalika, który przypada 15 stycznia, warto przypomnieć, że nakrycie głowy trzeba nosić - dla zdrowia, ale trzeba je też zdejmować - aby uniknąć nadmiernego wypadania włosów i chorób skóry głowy.

Gdy wieje chłodem nawet Jennifer Lopez zakłada ciepłą czapkę, tymczasem nadal te dwa obrazki zimą w Polsce są niezwykle powszechne. Pierwszy - "ufryzowana" kobieta w mroźny dzień wychodzi bez czapki, żeby czupryny nie zniszczyć, trzęsie się z zimna, ale udaje, że jej to nie rusza. Drugi - w różnych miejscach panie zdejmują kurtki, ale zostawiają czapki, by "nie świecić" spłaszczoną fryzurą, pocą się i cierpią niewygodę, ale grają, że taki był plan. Jedno i drugie niezdrowe, jednego i drugiego można uniknąć i to w naprawdę prosty sposób - z pożytkiem dla zdrowia i bez ryzyka fryzjerskiej wpadki, korzystając z tych 8 sprawdzonych sposobów.
Co to jest "hat hair"? Zimą zmagają się z tym wszystkie kobiety
Właściwie to nie tylko kobiety i nie tylko zimą... "Hat hair", czyli dosłownie "włosy po czapce" to określenie stosowane do opisania nieładnej, spłaszczonej czy potarganej fryzury, która powstaje po zdjęciu czapki, kapelusza czy kasku, gdy włosy są "sprasowane", mają dziwny kształt, czasem się elektryzują albo przetłuszczają. Podsumowując - w "hat hair" nie ma nic ładnego, nikt tego na głowie mieć nie chce, ale zimą prawie każdy ma.
Czapka uciska włosy, więc stają się płaskie. Tarcie i konkretne materiały sprawiają elektryzowanie i puszenie, a ciepło, pot i wilgoć doprowadzają do nieświeżego wyglądu. Do tego dochodzi swoista "pamięć" naszych włosów, czyli ich zdolność do utrwalania kształtu - tak przydatna podczas stylizacji - i mamy przepis na fryzjerską porażkę. Dlatego jedni czapek nie zakładają, a drudzy jak już założą, to wcale nie zdejmują i niestety wszyscy robią źle.
Nie zdejmujesz czapki w pomieszczeniach? Ten błąd może cię słono kosztować
"Hat hair" jest powodem, dla którego czasem panie decydują się zrezygnować z czapki, zwłaszcza gdy tego dnia zależy im na dobrej fryzurze. Negatywnych skutków tego wyboru tłumaczyć nie trzeba. Druga opcja, czyli noszenie czapki nawet w pomieszczeniu, żeby nie wstydzić się brzydkich włosów, wydaje się mniej szkodliwa, ale to nieprawda.
Czapka chroni włosy na mrozie, ale w cieple może im realnie szkodzić. Temperatura skóry głowy w takich warunkach rośnie, pojawia się pot i wilgoć - to klimat idealny do namnażania drożdżaków i bakterii, nasilenia łupieżu, powstawania podrażnień i swędzenia, a nawet mikrozapaleń skóry głowy.
I chociaż sporadyczne paradowanie w czapce w ciepłym miejscu nie doprowadzi od razu do łysienia, to takie regularne praktyki niestety mogą się do niego przyczynić. Mieszki włosowe nie lubią "sauny". Długotrwałe przegrzewanie, ucisk i brak dostępu tlenu będzie je osłabiać i wzmagać wypadanie. Jeżeli to twój zimowy zwyczaj, nie zdziw się, jeżeli wiosną włosy zaczną mocno wypadać.
Zobacz też: "Drogie włosy" i powrót lat 90. Stylista Jennifer Aniston zdradza trendy fryzur na 2026 rok
Trik na elektryzowanie włosów. Podczas mycia zrób jedną rzecz
Skoro już wiemy, że czapkę trzeba nosić na dworze i koniecznie ściągać w pomieszczeniach, to przejdźmy do tego, co zrobić, żeby uniknąć efektu "hat hair" - a wystarczy tutaj tylko kilka dobrych praktyk.
Styliści są zgodni - nawilżone włosy lepiej sobie radzą z elektryzowaniem i puszeniem z powodu czapki. Dlatego po myciu warto nałożyć na kosmyki odżywkę bez spłukiwania albo odrobinę maski, aby zapewnić im dobre nawilżenie i ochronę przed negatywnymi skutkami noszenia nakrycia głowy.
Jak uniknąć "hat hair"? O tym musisz pamiętać, zanim wyjdziesz z domu
Zanim wybiegniesz z domu z czapką na głowie, pamiętaj, aby fryzura była w 100 proc. wysuszona. Przeczesz włosy palcami i sprawdź, czy żaden kosmyk nie pozostał nawet lekko wilgotny, a w ostatnich chwilach suszenia ustaw urządzenie na chłodny nawiew, aby domknąć łuski włosa.
Przed nałożeniem czapki odczekaj chwilę, żeby włosy wystygły. Wilgotne i lekko ciepłe, gdy tylko znajdą się pod czapką, zachowują się jak modelina - natychmiast przyklapną, a w dodatku "zapamiętają" ten kształt tak dobrze, że trudno będzie je naprawić jakimikolwiek metodami.
To najlepszy kosmetyk "pod czapkę". Jak działa suchy szampon?
Ze wszystkich preparatów do włosów, które można znaleźć w sklepach, jeden zimą jest prawdziwym wybawieniem. Suchy szampon to najlepszy przyjaciel fryzur pod czapkami. Po wysuszeniu, czy wymodelowaniu czupryny, spryskaj ją tym kosmetykiem u nasady, z odległości około 20-30 cm. Odczekaj minutę, aby miał szansę zadziałać. Delikatnie wmasuj palcami produkt, możesz też pochylić głowę do dołu i potrząsnąć włosami.
Suchy szampon pięknie odbija włosy od głowy i nie skleja ich tak, jak lakier. Zaaplikowany przed nałożeniem czapki zapobiegnie oklapnięciu i będzie absorbować nadmiar wilgoci i pot tak, że włosy pozostaną świeże.
Kosmetyk warto mieć zawsze w torebce, bo przydaje się nie tylko przed wyjściem z domu, ale także już po zdjęciu czapki. Przyklapnięte włosy wystarczy znów potraktować kosmetykiem zgodnie z instrukcją używania, dobrze rozczesać szczotką lub palcami, pochylić głowę i lekko nią potrząsnąć, aby fryzura odzyskała objętość i świeżość.
Zobacz też: Włosy jak herbata z mlekiem - koloryzacja, która odmładza i dodaje objętości, robi furorę w Hollywood
Wykorzystaj "pamięć" włosów. Nigdy nie będą płaskie po zdjęciu czapki
Jak już wspomnieliśmy, włosy mają zdolność do "zapamiętywania" kształtów, co bywa zaletą przy układaniu i wadą przy noszeniu czapki. Ale "pamięć" kosmyków można wykorzystać na naszą korzyść właśnie teraz, gdy nakrycie głowy jest obowiązkowe.
To chyba najprostszy, a jednocześnie najbardziej skuteczny sposób na "hat hair", idealny dla długich i półdługich włosów, stosowany nawet przez fryzjerów gwiazd. Po ułożeniu fryzury, tuż przed nałożeniem czapki, zrób przedziałek w innym miejscu niż zazwyczaj - po drugiej stronie, lub na środku, a jeżeli zwykle czeszesz się na boki, tym razem włosy ułóż mocno do tyłu. Kiedy zdejmiesz czapkę, "przełóż" włosy na ich zwyczajowe miejsce. Natychmiast odbiją od nasady, tworząc efekt push-up.
Jaka fryzura pod czapkę? Te zawsze się sprawdzają
Jeżeli najbardziej kochasz fryzury, których nie da się w żaden sposób uratować przed efektem "hat hair" (jak mocno stylizowane pixie, wielkie fale czy wysokie koki i kucyki), tej zimy spróbuj pójść na kompromis - to lepsze od zimnych uszu, przygniecionych czupryn czy wiecznego chodzenia w czapce, a przy okazji możesz odkryć, że w innym uczesaniu wyglądasz jeszcze lepiej.
Zamiast na siłę walczyć o objętość krótkich włosów, wypróbuj gładkie uczesania. Użyj pasty lub kremu i nadaj im kontrolowany kształt. Możesz wypróbować przedziałek na jednym z boków, lub zaczesać włosy do tyłu. Nie używaj mocnego lakieru, bo pod czapką tylko "połamie" włosy i będą wyglądały gorzej.
Przy długich włosach eksperymentuj z luźnymi warkoczami, niskimi kucykami czy klamrami. Pierwszym i drugim czapki w ogóle nie są straszne. A klamry można spinać i zdejmować dosłownie w kilka sekund, tworząc nowe, świeże uczesanie, bez ściskania włosów i nadmiernego ściągania skóry głowy.
Jak wybrać najlepszą czapkę? Te materiały są bezlitosne dla włosów
Mało kto w połowie stycznia planuje zakup nowej czapki, ale gdybyś właśnie buszowała po wyprzedażach to warto o tym pamiętać - najgorsze dla fryzur są czapki z akrylu i poliestru, które nie przepuszczają powietrza i mocno elektryzują. Poszukaj wełny merino lub kaszmiru - są dużo droższe, ale o wiele zdrowsze.
Najbardziej przyjaznym fryzurom rozwiązaniem są czapki z wszytą jedwabną lub satynową poszewką - zapisz sobie, aby w przyszłym roku właśnie takiej poszukać - w trosce o piękne uczesanie i zdrowe włosy.
Jak uniknąć "hat hair"? Trik z apaszką zasługuje na medal
Warto dodać jeszcze na koniec, że w trosce o piękną fryzurę, warto postawić na luźniejsze kroje czapek. Jest jednak jeden trik, który skradł nasze serca swoją prostotą i skutecznością.
Jeżeli nie masz czapki z jedwabną podszewką, albo takiej z wełny merino, wykorzystaj apaszkę - najlepiej jedwabną, ewentualnie satynową. Zadziała jak substytut podszewki i odizoluje włosy od szkodliwych materiałów delikatną, ochronną warstwą. Po prostu nałóż ją na fryzurę, zanim wyląduje na niej czapka. To uchroni kosmyki przed elektryzowaniem się i zmniejszy efekt przygniecenia.






