Jak się zachować (nie tylko) na wigilii? Ekspert savoir-vivre Wojciech Wocław rozwiewa wszelkie wątpliwości
Czy powinniśmy zdejmować buty, gdy jesteśmy gośćmi na wigilii (i nie tylko)? A czy jako gospodarze wieczerzy powinniśmy naszych gości o zdjęcie butów prosić? To największy świąteczny dylemat, ale momentów zawahania na świątecznych spotkaniach jest więcej. Co jest w dobrym tonie, a czego absolutnie nie wolno robić, w "halo tu polsat" wyjaśnił ekspert savoir-vivre Wojciech Sebastian Wocław.

Czy zdejmować buty w gościach? Ekspert rozwiewa świąteczny dylemat
Pierwszy moment niezręczności i zawahania pojawia się w polskich domach, gdy tylko goście staną w drzwiach. Bo co z butami? Zdejmować, zostawiać? Czy gospodarz w ogóle może poprosić przybyłych o zdjęcie obuwia? Wojciech Sebastian Wocław, ekspert savoir-vivre, nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości. Nie zdejmujemy butów, gdy wchodzimy na wigilię do czyjegoś domu.
"Zakładamy, że sytuacja uroczysta, strój piękny, my pięknie ubrani, więc trudno by było w skarpetkach przy takim stole siedzieć", mówił nasz gość.
Taki zwyczaj w Polsce to nadal rzadkość. Przed świętami sprzątamy swoje domy, często spotykamy się z najbliższymi, którym nasze skarpetki są dobrze znane - czasem trzeba więc wyczuć sytuację. Jeżeli gospodarz wigilii jest bez butów i ma dla nas przygotowane kapcie - nie mamy innego wyjścia i dostosowujemy się.
Wojciech Wocław jasno jedna zaznaczył, że w złym guście jest wymagać od gości, aby zdjęli buty. "Absolutnie nie wymagamy tego od gości. Jak mamy dywan, to go zwijamy", powiedział.

Gdzie usiąść na Wigilii? To miejsce jest zarezerwowane dla gospodarza
Zwyczaj usadzania gości na wigilii nie jest szczególnie popularny, ale zasada jest taka, że jeżeli pan czy pani domu sugeruje nam konkretne krzesło, to właśnie na nim powinniśmy usiąść. Są też dwa najbardziej wyjątkowe miejsca przy stole - u jego szczytu, przy krótszych bokach. One według zasad savoir-vivre są zarezerwowane dla gospodarzy i nawet jeżeli nikt nam nie mówi, gdzie mamy siedzieć, to wypada zrezygnować właśnie z tych krzeseł.
Małżeństwa, także te, które gości przyjmują, powinny siedzieć na przeciwko siebie, nie obok. A pan i pani domu najważniejszych gości powinni zaprosić do zajęcia miejsc najbliżej siebie, tłumaczył Wojciech Wocław.
Zobacz też: Weselne faux pas, których nie popełniłaby prawdziwa dama lub dżentelmen. Bądź gościem z klasą
Kiedy zacząć jeść na Wigilii? Wiele osób będzie zaskoczonych
W polskich domach celebrujemy wigilijne tradycje - jedni mniej, drudzy bardziej dokładnie. Czasem wieczerza zaczyna się od modlitwy, czytania Biblii i dzielenia się opłatkiem. Niektóre rodziny mają swoje, zupełnie inne, zwyczaje, ale wszyscy co roku stają przed tym samym dylematem - kiedy wypada zacząć jeść? Ekspert savoir-vivre wyjaśnia, że powinniśmy zaczekać na gest gospodyni (ewentualnie gospodarza, jeżeli gospodyni w domu brak).
Gospodyni może, na przykład, położyć serwetę na kolanach na znak rozpoczęcia kolacji (Wojciech Wocław podkreślił, że absolutnie nie wypada władać serwetki w dekolt koszuli czy bluzki, to duży błąd). Może też po prostu zaprosić wszystkich do jedzenia, a goście powinni zaczekać, aż danie znajdzie się na talerzach wszystkich biesiadników.
"Nie spieszymy się, stół to jest wspólnota. O tym należy pamiętać, że jesteśmy tutaj razem", mówił ekspert.
Jakich tematów nie poruszać na Wigilii? Lista jest długa
Wszyscy to znamy: podniosła atmosfera, serdeczne życzenia, a potem od słowa do słowa, rozmowa przy stole zmienia się w spór. Wojciech Wocław zwrócił uwagę, że rolą gospodarza jest "moderowanie" dyskusji tak, aby do ostatniego świątecznego kęsa pozostała przyjemna i swobodna. Dla wszystkich gości. Jakich tematów lepiej unikać? Odpowiedź jest prosta - wszystkich drażliwych, wszystkich tych, które mogą nas poróżnić.
W trosce gospodarzy jest czuwanie nad tym, aby rozmowa toczyła się serdecznie, ale nie mają pełnej kontroli nad tym, co mówią goście. Dlatego, zdaniem Wojciecha Wocława, gdy tylko pojawi się któryś z niezręcznych tematów, pan czy pani domu powinni szybko zareagować. Ale nie wprost. "Rano zanosiło się na deszcz, potem się rozpogodziło...", żartował nasz gość, przytaczając jednocześnie swój ulubiony "tekst" na zmianę tematu przy stole. Można wykorzystać podobny rozmowny "wytrych", albo wtrącić coś w stylu: "A słuchajcie, wiecie co się wydarzyło...", czy "Pamiętacie o czym rozmawialiśmy przed chwilą? To było bardzo ciekawe...".
"Pamiętajmy o jednej rzeczy - niczego przy tym wigilijnym stole nie załatwimy, nie zmienimy świata, natomiast możemy nie popsuć i o to trzeba dbać", dodał ekspert savoire-vivre.
Czy możemy odmówić świątecznej potrawy? Jak to zrobić, by nie urazić gospodarzy?
Wojciech Wocław mówił wprost, nie powinniśmy niczego odmawiać. Zawsze wypada nałożyć sobie chociażby odrobinę, spróbować, albo chociaż udać, że się próbuje, zwłaszcza wtedy, gdy gospodarz zaproponuje konkretną rzecz ze stołu. Z drugiej strony, jak mówił ekspert savoir-vivre, pan i pani domu nie powinni na siłę nakłaniać gości do jedzenia czegokolwiek - to spore faux pas.
Zobacz też: Jak wybrać choinkę? Ogrodnik zdradza prosty trik, żeby sprawdzić, czy drzewko naprawdę jest świeże
Kiedy można otworzyć prezenty na Wigilii?
Na świąteczne prezenty czekają nie tylko najmłodsi goście, ale tylko ci starsi mają dylemat co do tego, kiedy podarunki otwierać. Maluchy robią to od razu i okazuje się, że to w bardzo dobrym tonie - nie tylko na Wigilii, ale przy każdej okazji, gdy jesteśmy obdarowywani.
"Generalnie od razu po otrzymaniu prezentu rozpakowujemy. To jest taka zasada", mówił Wojciech Wocław. A co dalej? "Trzeba się ucieszyć", mówił.
To także część świątecznego savoir-vivre. Nawet jeśli jakiś prezent nie przypadł nam do gustu, niczego nie krytykujemy. Najlepiej jest przynajmniej udawać, że jesteśmy zadowoleni z podarunku.
Świąteczny savoir-vivre. Tak unikniesz wpadki przy stole
Sytuacji, w których można narazić się na wpadkę, jest więcej. Ekspert savoir-vivre mówił, że przy świątecznym stole powinniśmy zachować raczej wstrzemięźliwą gestykulację i zachowywać się, po prostu, elegancko. Gdy komuś natomiast zdarzy się drobny błąd, jak rozlanie napoju czy zrzucenie sztućców, w dobrym tonie jest nie zwracać mu uwagi.
Wojciech Wocław stanowczo zalecił, aby nie zabierać telefonów do świątecznego stołu. Możemy zrobić sobie wspólne zdjęcie, a potem wszystkie urządzenia trzeba odłożyć i skupić się na wspólnej kolacji. Niekoniecznie w dobrym guście jest życzenie sobie smacznego - jeżeli już ktoś powinien to zrobić, to zdecydowanie gospodarze. Najmłodszym uwagę zwracać mogą tylko rodzice, a jeżeli innym gościom przeszkadza ich zachowanie, to upominają dorosłych, nie maluchy.






