Kilka dni nad jeziorem czy morzem, parę godzin w środku dnia nad basenem, a może kilka pracowitych dni na działce - w lipcu i sierpniu okazji do opalania mieliśmy mnóstwo. Często nasza skóra nie jest już tylko muśnięta słońcem, ale wyraźnie ciemniejsza i pięknie opalona. Jednocześnie stała się pewnie przesuszona, zauważamy jasne ślady łuszczącego się naskórka. Bywa też, że skóra swędzi i wygląda na zwiotczałą. Niedługo możemy zauważyć na niej kompletnie niechciane pamiątki po wakacjach, czyli plamy pigmentacyjne. W tej sytuacji na koniec lata warto dołożyć do pielęgnacji preparaty, które poprawią nawilżenie i elastyczność skóry. Na co postawić?
Jak pielęgnować suchą skórę po opalaniu? Po lecie zacznij od regeneracji
Pierwsza rada jest taka, by działać rozważnie i nie zaczynać pielęgnacji po lecie od mocnych kwasów czy retinolu. Na początek warto postawić na składnik, który działa wielotorowo, ale stosunkowo łagodnie.
Promieniowanie UV, na które naraziliśmy skórę podczas lata, nie tylko przyspiesza fotostarzenie, lecz może wpływać na barierę naskórkową. Z wiekiem skóra dodatkowo łatwiej traci wodę. W związku z tym nasza skóra może być teraz wyjątkowo przesuszona i ściągnięta. A jeśli tak jest, jesienna pielęgnacja na pewno nie powinna zaczynać się od agresywnego złuszczania.
Niacynamid i ceramidy po lecie - duet dla suchej, dojrzałej skóry
Na potrzeby takiej skóry doskonale odpowiada niacynamid, który jest formą witaminy B3 i jednym z bardziej wszechstronnych składników kosmetycznych. Jeśli znajdziemy dobry kosmetyk zawierający niacynamid, trafimy od razu w trzy typowe problemy po lecie - osłabioną barierę hydrolipidową skóry, jej nierówny koloryt i utratę sprężystości.
Odpowiedzią na potrzeby przesuszonej skóry są też ceramidy - lipidy, które można porównać do "spoiwa" między komórkami naskórka. Im sprawniejsza bariera ochronna skóry, tym mniej wody ucieka z jej powierzchni. Niacynamid wspiera naturalną produkcję ceramidów i innych lipidów tworzących barierę naskórkową. Dlatego dobrze sprawdza się po lecie, szczególnie w kremie lub serum, które dodatkowo zawiera ceramidy i składniki nawilżające. Taki kosmetyk nie tylko poprawi komfort suchej skóry, ale pomoże jej lepiej zatrzymywać wilgoć.
Przy dojrzałej, przesuszonej skórze po lecie najpraktyczniejszy będzie krem lub emulsja zawierające jednocześnie niacynamid i ceramidy. Niacynamid wspiera naturalną produkcję lipidów bariery naskórkowej, a ceramidy pomagają tę barierę uzupełniać i ograniczać utratę wody.
Można też rozdzielić te składniki: stosować serum z niacynamidem, a na nie krem z ceramidami. Efekt pielęgnacyjny może być równie dobry. Jeśli jednak skóra jest mocno sucha i chcesz uprościć rutynę, warto wybrać jeden dobrze sformułowany krem z obydwoma składnikami zamiast dokładania kolejnego serum.
Posłoneczne plamki mogą stać się mniej widoczne
Po lecie opalenizna zaczyna stopniowo blednąć, ale na skórze mogą pozostać ciemniejsze plamki i nierówny koloryt. To efekt m.in. działania promieniowania UV, które pobudza produkcję melaniny. W pielęgnacji dojrzałej skóry warto więc postawić nie na szybkie "usuwanie opalenizny", lecz na łagodne wyrównywanie kolorytu.
I tu również pomocny może być niacynamid. Badania wskazują, że stosowany miejscowo w stężeniu 2-5 proc. może zmniejszać widoczność przebarwień. Nie hamuje produkcji melaniny bezpośrednio, lecz ogranicza przekazywanie melanosomów, czyli struktur zawierających barwnik, do komórek naskórka. W badaniach poprawę kolorytu obserwowano już po kilku tygodniach regularnego stosowania.
Sam krem czy serum z niacynamidem nie wystarczy jednak, jeśli skóra nadal jest intensywnie wystawiana na słońce. Podstawą pielęgnacji przebarwień jest codzienna ochrona przeciwsłoneczna - dermatolodzy American Academy of Dermatology zalecają stosowanie SPF co najmniej 30. Fotoprotekcja zapobiega powstawaniu kolejnych ciemnych plam i ponownemu nasilaniu już istniejących.
A co ze sprężystością skóry? Tutaj efekt wymaga czasu
Nawilżona skóra może dość szybko wyglądać na gładszą i bardziej wypoczętą, ale poprawa elastyczności wymaga regularności, co potwierdzają badania.
I tak w badaniu z udziałem kobiet w wieku 40-60 lat stosowanie preparatu z 5-procentowym niacynamidem przez 12 tygodni wiązało się z poprawą elastyczności skóry, a także zmniejszeniem widoczności drobnych zmarszczek i nierównego kolorytu. To pokazuje, że warto myśleć o niacynamidzie jako o elemencie długofalowej pielęgnacji, a nie kosmetyku dającym natychmiastowy efekt.
Krem czy serum z niacynamidem? Co wybrać do pielęgnacji po lecie?
Podsumowując - do pielęgnacji skóry po lecie warto szukać kosmetyku z około 4-5 procentami niacynamidu. Przy skórze dojrzałej i przesuszonej po lecie warto szukać formuł wzbogaconych także o ceramidy, glicerynę, kwas hialuronowy czy skwalan. Nie musi to być serum - równie dobrze sprawdzi się krem lub emulsja, zwłaszcza jeśli skóra jest sucha i potrzebuje nie tylko składnika aktywnego, ale też odbudowy warstwy ochronnej. W składzie INCI niacynamid znajdziemy pod nazwą Niacinamide.
Jak włączyć niacynamid do jesiennej rutyny?
Najprostszy schemat pielęgnacji skóry po lecie wygląda zatem tak:
Wieczór:
- delikatne oczyszczanie,
- kosmetyk z niacynamidem,
- krem odbudowujący barierę.
Rano pielęgnację powinien kończyć krem z filtrem SPF 30-50.
Jeśli po lecie skóra jest mocno przesuszona, napięta lub piecze, lepiej na początku ograniczyć liczbę składników aktywnych i skupić się na nawilżaniu oraz odbudowie bariery. Wprowadzanie kilku mocnych kuracji jednocześnie może zwiększyć ryzyko podrażnienia.
Pielęgnacja ciała po lecie. Jak nawilżyć suchą skórę po opalaniu?
Po wakacjach warto przyjrzeć się nie tylko twarzy, szyi i dekoltowi. Skóra na ramionach, łydkach czy przedramionach również może być przesuszona, szorstka i mniej elastyczna. W pielęgnacji ciała najważniejsze będzie więc nie tyle sięganie po kolejne składniki przeciwstarzeniowe, ile odbudowa bariery naskórkowej i ograniczenie utraty wody. American Academy of Dermatology wskazuje, że w preparatach do bardzo suchej skóry sprawdzają się m.in. ceramidy, gliceryna i mocznik. Przy większym przesuszeniu lepszy może być krem lub bogata emulsja niż bardzo lekki balsam, ponieważ takie formuły skuteczniej zatrzymują wilgoć.
Balsam z mocznikiem na suchą skórę. Jakie stężenie wybrać?
Szczególnie ciekawym składnikiem do pielęgnacji ciała jest mocznik. Naturalnie występuje on w skórze jako część tzw. naturalnego czynnika nawilżającego. W kosmetykach w stężeniach do około 10 proc. działa przede wszystkim nawilżająco, zwiększa zawartość wody w warstwie rogowej i wspiera funkcjonowanie bariery naskórkowej. Wyższe stężenia mają już silniejsze działanie złuszczające, dlatego przy zwykłym przesuszeniu po lecie nie ma potrzeby zaczynać od bardzo mocnych preparatów.
W badaniu przeprowadzonym wśród 59 osób w wieku 60-75 lat z umiarkowanym lub nasilonym przesuszeniem skóry podudzi stosowanie emulsji z 10 proc. mocznika dwa razy dziennie przez cztery tygodnie wiązało się ze zmniejszeniem suchości i szorstkości oraz poprawą nawodnienia i funkcji bariery skórnej. Trzeba jednak pamiętać, że było to badanie obserwacyjne, bez grupy kontrolnej, więc jego wyniki należy traktować jako wspierające, a nie ostateczny dowód.
Znaczenie ma również sposób stosowania kosmetyku. Dermatolodzy zalecają nakładanie preparatu nawilżającego od razu po kąpieli lub prysznicu, gdy skóra jest jeszcze lekko wilgotna. Nie trzeba też mocno wycierać ciała ręcznikiem - wystarczy delikatnie je osuszyć. Taki prosty nawyk pomaga zatrzymać więcej wilgoci w naskórku.
W praktyce po lecie warto więc szukać do ciała kremu lub bogatszej emulsji z ceramidami, gliceryną i - przy wyraźnym przesuszeniu lub szorstkości - mocznikiem w stężeniu około 5-10 proc. Jeśli skóra piecze, jest zaczerwieniona albo podrażniona, lepiej zacząć od prostej, bezzapachowej formuły odbudowującej i zrezygnować na jakiś czas z intensywnego złuszczania.









