Przez lata zajmowała się innymi. Mama piątki przeszła spektakularną metamorfozę
Dorota Wysokińska jest mamą piątki: 29-letniej Agaty, 26-letniej Małgorzaty, 21-letniego Macieja i najmłodszych Mateusza i Mai. W tym roku aż dwie jej pociechy wyfrunął z rodzinnego gniazda. Pierwsza, Małgosia, ślub bierze już w maju, w Polsce. Za to Agata jesienią wychodzi za mąż we Włoszech. To właśnie najstarsza córka zgłosiła mamę do metamorfozy.
Pani Dorota od lat stawia dobro najbliższych na pierwszym miejscu. Jest oparciem dla każdego, dba o potrzeby całej rodziny. A co z nią? Już dawno zapomniała, że o siebie również warto się zatroszczyć, a to widać także w jej wyglądzie.
Córka chciała, aby na włoskim weselu mama błyszczała, ale nie tylko dlatego przysłała ją do naszego studia. Chodziło też o to, aby w końcu poczuła się zaopiekowana, by ktoś się o nią zatroszczył oraz - aby znów pokazała światu pełnię swojego piękna.
Zobacz też: Córka zgłosiła ją do metamorfozy. Efekt? "Nie spodziewałam się, że będzie aż tak pięknie"
Nie wiedziała, co ją czeka, ale zaufała ekspertom
Za metamorfozę Doroty odpowiadał sztab specjalistów. Włosami naszej widzki zajmował się Łukasz Szymczak. Makijaż przygotowywała Maja Adamiak. Stylizację opracowała Ela Lepianka, stylistka i kreatorka wizerunku.
Ela zajmuje się też analizą kolorystyczną. Popracowała chwilę z Dorotą, aby dobrać dla niej idealną paletę barw. To na pewno się przyda - nie tylko dzisiaj, ale też później, gdy nasza bohaterka będzie sama sobie wybierać garderobę.
Na kolejnych etapach zmiany, chociaż nie mogła spojrzeć w lustro, Dorota była pełna optymizmu i zupełnie spokojna. Nawet wtedy, gdy na podłogłę spadały pukle jej długich włosów. W pełni zaufała specjalistom, a efekt mogliśmy podziwiać na koniec programu.
Ten finał zapamiętamy na długo. Wzruszenie opanowało całe studio
Na wielki finał metamorfozy dołączyłą do nas córka Agata, która zgłosiła ją do naszego programu, córka Maja i syn Mateusz oraz pani Maria, czyli babcia gromadki i mama Doroty.
Gdy drzwi studia się otworzyły i pojawiła się w niej odmieniona bohaterka, rodzina zaniemówiła. Córki nie dowierzały w to, jak pięknie wygląda, syn mówił, że jeszcze jej takiej nie widział, a mama - że Dorota jest zupełnie nie do poznania.

Rzeczywiście. Nowa fryzura, makijaż i piękna sukienka bardzo ją zmieniły. Pani Dorota odmłodniała o kilkanaście lat, dostała niesamowitej energii i udało się wydobyć jej naturalne piękno, które wcześniej trudno było zauważyć.
Po chwili przyszedł ten najbardziej emocjonujący moment, gdy po trzech godzinach metamorfozy Dorota w końcu mogła spojrzeć w lustro. Wyglądała, jakby wcale siebie nie poznała, a po chwili dosłownie zalała się łzami radości, razem z nią zaczęła płakać rodzina, a wzruszenie udzieliło się wszystkim w studiu.

"To nie ja!", wykrztusiła z siebie po chwili. "Super, cudownie! Ślicznie! Brak mi słów!", mówiła łykając łzy. "Dziękuję wszystkim!", zwróciła się w stronę ekspertów.
Nasi prowadzący zwrócili uwagę, że spektakularna zmiana była skutkiem wyjątkowo niewielkiej pracy specjalistów, bo Dorota nie potrzebowała wiele, żeby zabłysnąć. Największą różnicę zrobił nowy kolor włosów i ich skrócenie. Makijaż tylko dodał jej blasku i podkreślił urodę. Na korzyść zadziałał też kolor sukienki, który idealnie dopasowany do karnacji bohaterki, wydobył z niej iskrę.
Ten wzruszający finał na długo zostanie nam w pamięci. Jesteśmy przekonani, że pani Dorota będzie błyszczała nie tylko na weselach swoich córek.
Zobacz też: "Żeby pokazać jej piękno jeszcze bardziej". Metamorfoza Małgorzaty wzruszyła nie tylko jej męża







