"Nie ma co liczyć na motywację". Ewa Chodakowska o zasadach zdrowej metamorfozy
Najpierw pojawia się decyzja, potem wprowadzamy ją w życie, ale sama chęć zmiany to zdecydowanie za mało. Ewa Chodakowska od lat zwraca uiwagę, że najważniejsza jest zmiana nawyków, zmiana stylu życia, a celem ma być zdrowie i samopoczucie - wygląd przychodzi tylko przy okazji.
W naszym studiu trenerka podkreśliła, a obecne wraz z nią kobiety potwierdziły, że sama motywacja to zdecydowanie za mało.
"Bez dyscypliny nie ma co liczyć na motywację. Chodzi o wypracowanie dyscypliny", mówiła Ewa Chodakowska.
Historie trzech bohaterek są na to najlepszym dowodem.
Straciły nawet 45 kg. Historie kobiet, które przeszły spektakularną metamorfozę
Magdalena Radomska ma prawie 39 lat. Z Ewą Chodakowską ćwiczyła niespełna rok, jak mówi - zupełnie bez pośpiechu. Chociaż 10 kg mniej może brzmieć mało spektakularnie, to trzeba wziąć pod uwagę, że nasza gościni straciła aż 28 cm w pasie. Mogliśmy zobaczyć jej zdjęcia przed i po metamorfozie, a różnica robiła ogromne wrażenie. "Były wzloty i upadki", przyznała Magdalena, ale dodała, że widoczne efekty sprawiały, że zawsze znajdowała siłę, aby nawet w trudnie dni wstawać z kanapy.
"Przestałam siebie okłamywać. Stwierdziłam, że ja muszę coś zmienić. [...] Wiedziałam, że otyłość niczego dobrego mi w życiu nie przynosi", mówiła.
Małgorzata Skrok wkrótce skończy 40 lat. Pokazała nam swoje zdjęcia tuż po porodzie, z maluszkiem na rękach - mogło się wydawać, że kobieta, która siedziała na naszej kanapie, to zupełnie inna osoba. 45 kg zrzucała przez niecałe dwa lata.
Nasza gościni zaczęła spontanicznie - po prostu włączyła trening z Ewą Chodakowską, ale później podeszła do zmiany bardziej skrupulatnie i skupiła się na tym, co było najważniejsze, czyli na zmianie nawyków żywieniowych. "Jadłam bardzo niezdrowo, tutaj musiała pojawić się zmiana", wspominała.
"To jest mój styl życia. [...] Ja dzisiaj jestem zupełnie inną kobietą", wyznała.
"Od 12 lat cały czas żyję aktywnie", dodała Małgorzata i podkreśliła, że czas na ruch znajdowała nawet wtedy, gdy opiekowała się kolejnymi swoimi maluchami.
Historia Karoliny Cwieńk, która ma 47 lat, wyglądała jeszcze inaczej. Nasza gościni wyznała, że zmagała się z problemami osobistymi. Pewnego dnia trafiła na Ewę Chodakowską na Instagramie i jej słynne: "Wstań i daj mi 20 minut" po prostu do niej trafiło. Nasza gościni miała dodatkowe trudności - przeszła złamanie kręgosłupa. "2 miesiące leżenia, rehabilitacja i dopiero zielone światło", opowiadała o momencie, kiedy usłyszała, że teraz może zacząć aktywnośc fizyczną.
Zdjęcia przed i po w przypadku Karoliny robią ogromne wrażenie, bo zrzuciła 25 kg i dzisiaj ma wyrzeźbione wręcz ciało - a pracowała na nie tylko 12 miesięcy. "Matka trójki" - przypomniała Ewa Chodakowska. "Wyglądasz obłędnie!", komplementował Tomasz Wolny.
Karolina Cwieńk nie zatrzymuje się, od 6 lat cały czas pozostaje aktywna fizycznie, czyli jej metamorfoza zaowocowała totalną zmianą nawyków na stałe, a nie na chwilę. Podobnie było z poprzednimi paniami i warto to sobie dobrze zapamiętać.
Ewa Chodakowska zdradza sekret skutecznego, zdrowego odchudzania. "Naszym zadaniem jest mieć siłę"
Magdalena, Małgorzata i Karolina pokazują, że można zmienić swoje życie, można zawalczyć o zdrowie i dobre samopoczucie, bez wymówek i z troską o siebie. Tomasz Wolny dopytywał Ewę Chodakowską, od czego zacząć, kiedy już podejmiemy decyzję, że jesteśmy gotowi na życiową zmianę.
"Presja w niczym nie pomaga, tutaj musi się pojawić równowaga", tłumaczyła.
"Na pewno nie od zawieszania poprzeczki bardzo wysoko", odpowiedziała i podkreśliła, że podejście zero-jedynkowe od samego początku nie daje dobrych długotrwałych efektów.

Trenerka przypomniała, że nawet nasze gościnie, które tak świetnie dzisiaj wyglądają, nie skupiają się tylko na treningach - mają przecież masę innych obowiązków. Ćwiczenia mogą zajmować nawet 6 minut dziennie - przynajmniej w jej programie treningowym, bo badania pokazały, że nawet tak krótki trening pozytywnie wpływa na nasz mózg - a właśnie nasz dobrostan jest w całym procesie najważniejszy. "Te 6 minut to jest takie minimum, ale robi robotę", podsumowała Chodakowska.
"Żeby schudnąć, trzeba jeść. To jest ten komunikat, który pada bardzo często ode mnie", dodała.
Trenerka zawsze podkreśla, że podstawą zmiany jest zdrowa, zbilansowana dieta - nie restrykcyjne ograniczenia. Można sobie pozwolić nawet na małe "co nieco" i nie trzeba przez to czuć się źle. Jak mówiła - na wszystko jest miejsce, jeżeli robimy to z głową.
Ewa Chodakowska w "halo tu polsat" zwróciła uwagę na ważny aspekt metamorfozy, o którym wiele nas zapomina. Naszym najważniejszym celem nie jest szczupłe ciało.
"Nie chodzi o to, żeby być jedynie szczupłym, a na pewno nie chudym. Naszym zadaniem jest mieć siłę. Mięśnie to jest najlepsza inwestycja w długowieczność. To jest ten organ, który jest metabolicznie czynny i wpływa na nasze hormony", tłumaczyła.
"To jest nasz obowiązek". Ewa Chodakowska apeluje do dojrzałych kobiet
Wszystkie trzy panie mają rodziny, pracę, obowiązki, partnerów - czyli zupełnie zwyczajne życie. Jak mówiła Paulina Sykut-Jeżyna kobiety zwykle mają tendencję do tego, żeby poświęcać siebie dla innych.
"Myślę, że to jest najwyższa pora, żeby kobiety przestały odkładać swoje potrzeby na sam dół listy do zrobienia. Muszą zdać sobie sprawę z tego, że one są najważniejsze i nie tak egoistycznie, to nie chodzi o egocentryzm. Tylko chodzi o taką świadomą troskę o siebie. Naszym obowiązkiem i taką powinnością wobec naszego ciała, i w ogóle egzystencji, jest dbać o siebie. Bo kiedy my jesteśmy zaopiekowane, zaopiekowani są wszyscy wokół nas", mówiła Ewa Chodakowska.
"Te kobiety, które siedzą obok mnie, zawalczyły o siebie, zrobiły coś wspaniałego dla siebie. Ale cały ekosystem korzysta, to jest wspaniałe", dodała i wyjaśniła, że widzi ogromną pozytywną zmianę w całych rodzinach naszych gościń.
"Początkiem metamorfozy bardzo często jest hasło - chcę wyglądać tak. I to jest ten moment motywacji. Ale jak załapiemy tutaj, zaczniemy trenować, mija miesiąc, drugi, trzeci, to okazuje się, że to nie jest o ciele. To jest o sprawczości, to jest o decyzji, o tej sile mentalnej", kontynuowała.
"I to później przekłada się na życie", wtrąciła Karolina Cwieńk. "Ja mówię zawsze, że najgorszy dzień tworzy najlepsze treningi. [...] Życie staje się łatwiejsze".







