Czym właściwie jest fenkuł?
Fenkuł funkcjonujący też pod nazwą kopru włoskiego albo kopru słodkiego jest rośliną dwuletnią, niekiedy również byliną, zaliczaną do rodziny selerowatych. W stanie dzikim fenkuł rośnie w strefie śródziemnomorskiej oraz w Pakistanie, Iranie, Afganistanie, najdalej na wschodzie pojawia się w Nepalu. Jako gatunek zawleczony rozprzestrzenił się też w Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Meksyku, USA i na Hawajach.

Fenkuł jest uprawiany w wielu rejonach świata, w tym również w Polsce. Jednak, jako gatunek wrażliwy na niskie temperatury, w naszej szerokości geograficznej występuje jako roślina jednoroczna (najczęściej przemarza). To typowy wielbiciel śródziemnomorskiego klimatu - preferuje ciepłe, osłonięte miejscach, na żyznych i przepuszczalnych glebach.
Fenkuł ma lekko słodki, anyżowy smak. W Polsce zdecydowanie najczęściej spożywamy jego nasiona.
Jednak oprócz nasion roślina ta posiada smaczne liście, które u nasady, tuż nad ziemią, tworzą charakterystyczne bulwy. Tę część również można kupić w Polsce. I naprawdę warto spróbować, bo fenkuł to mistrz, jeśli chodzi o wpływ na nasze trawienie.
Koper słodki jest bardzo popularny we Włoszech. We włoskich domach często podaje się go po posiłku dla "odświeżenia" i wsparcia trawienia.
Co zawiera fenkuł i jak wpływa na organizm?
Fenkuł zawiera dużo błonnika, witaminę C, znajdziemy w nim również potas, wapń i przeciwutleniacze, a także olejki eteryczne: anetol, fenchon, estragol. To właśnie te olejki odpowiadają za charakterystyczny aromat i część działania wspierającego trawienie.
Roślina ta świetnie działa na nasz układ pokarmowy. Wspiera trawienie, może też poprawić samopoczucie przy wzdęciach. Ogólnie fenkuł wspiera pracę przewodu pokarmowego - może działać rozkurczowo, pomaga zmniejszać uczucie ciężkości po jedzeniu (dlatego często występuje w herbatach "na brzuch").
Znane jest też inne działanie kopru włoskiego - dzięki delikatnemu działaniu moczopędnemu jest on polecany na zatrzymywanie wody i uczucie opuchnięcia.

Fenkuł w okresie menopauzy
Słodkie nasiona i bulwy kopru włoskiego powinny docenić panie po "40". W specjalistycznych publikacjach pojawiają się bowiem wyniki badań dotyczące wpływu fitoestrogenów zawartych w fenkule na organizm w okresie menopauzy. Wnioski są optymistyczne - okazuje się, że spożywanie kopru i picie naparów z jego nasion może być wsparciem przy uderzeniach gorąca i dyskomforcie menopauzalnym. Jednak choć badania są obiecujące, nadal potrzebne są dalsze analizy w tym zakresie.
Fenkuł jest też bogaty w antyoksydanty, które wspierają organizmu w walce ze stresem oksydacyjnym
Kto może jeść fenkuł, a kto powinien uważać?
Warzywo to jest szczególnie polecane osobom, które mają tendencję do wzdęć, a także tym, którzy czują ciężkość po posiłkach. Polubią go ci, którzy są na diecie śródziemnomorskiej, warto, by zwróciły na niego uwagę kobiety w okresie menopauzy (jednak w przypadku jakichkolwiek chorób o podłożu hormonalnym, zanim sięgniemy po większe ilości fenkuła, warto skonsultować się ze specjalistą).
Na koper włoski powinny jednak uważać osoby uczulone na rośliny z rodziny selerowatych, ostrożnie powinny do niego podchodzić kobiety w ciąży - w tym czasie zachowujemy ostrożność przy stosowaniu suplementach i olejków, których w fenkule jest sporo. Żółte światło dla fenkuła zapala się też u osób przyjmujących leki hormonalne i osób z chorobami hormonozależnymi.
Warto dodać, że fenkuł w ilościach kulinarnych jest uznawany za bezpieczny, ale skoncentrowane preparaty wymagają ostrożności.

Jak najlepiej jeść fenkuł?
Bulwy fenkuła znakomicie smakują na surowo. Możemy więc chrupać go jak warzywną przekąskę, a także dodawać do sałatek z cytrusami i oliwą. Surowy fenkuł jest wyjątkowo chrupiący, soczysty i ma charakterystyczny anyżowy aromat. Warto dać mu szansę - szczególnie w lekkich, śródziemnomorskich połączeniach. Włoszki często kroją go bardzo cienko i podają z pomarańczą, odrobiną dobrej oliwy oraz szczyptą soli morskiej. Taka sałatka jest świeża, lekka i świetnie sprawdza się jako dodatek do obiadu.
Pyszny jest też fenkuł pieczony - w tej formie staje się delikatniejszy, lekko słodki i traci część intensywnego anyżowego posmaku. Wystarczy pokroić bulwę na ćwiartki, skropić oliwą, dodać pieprz, czosnek i upiec przez około 25-30 minut. Fenkuł świetnie komponuje się z rybami, zwłaszcza łososiem, dorszem czy doradą, ale równie dobrze pasuje do pieczonych warzyw i makaronów, risotto czy kremowych zup warzywnych.
Dobrym pomysłem może być też prosty śródziemnomorski obiad - pieczony fenkuł z pomidorkami koktajlowymi, cytryną i parmezanem. Wystarczy ułożyć pokrojony fenkuł w naczyniu do zapiekania, dodać pomidorki, skropić oliwą, posypać oregano i piec do miękkości. Pod koniec można dodać odrobinę tartego parmezanu. Takie danie jest lekkie, aromatyczne i bardzo "włoskie" w charakterze.
Z kolei nasiona kopru sprawdzą się w herbatce, popularnej przy wzdęciach i niestrawności. Napar z fenkułu od lat wykorzystuje się tradycyjnie jako wsparcie dla układu trawiennego - szczególnie po cięższych posiłkach.










