Jedzenie coraz rzadziej traktujemy wyłącznie jako sposób na zaspokojenie głodu. Szukamy w nim przyjemności, chwili dla siebie i okazji do spotkań z bliskimi. O tym, jak zmieniają się nasze kulinarne przyzwyczajenia, opowiadali światowej sławy szef kuchni Jamie Oliver, ambasador Maczfit, Martin Gimenez Castro, Head Chef w Maczfit oraz Joanna Złotorzyńska, ekspertka Maczfit od trendów i potrzeb konsumentów. Punktem wyjścia do rozmowy był raport Maczfit "Jedzenie jako źródło przyjemności. Jak lubią jeść Polacy?", który pokazuje, że dziś liczy się nie tylko to, co jemy, ale też jak się przy tym czujemy.

Z danych przytoczonych w raporcie Maczfit wynika, że aż 83 proc. dorosłych Polaków uważa jedzenie za źródło codziennej przyjemności. To wyraźny sygnał, że zmieniamy podejście do posiłków. Coraz częściej chcemy, by były one czymś więcej niż obowiązkiem wpisanym w plan dnia.
Największą radość daje nam wyjątkowy smak potrawy - wskazuje go 45 proc. badanych. Niewiele mniej osób przyznaje, że przyjemność sprawia im jedzenie ulubionych dań (42 proc.). Widać więc, że szukamy smaków, które budzą dobre emocje i przywołują wspomnienia.
Równie ważny okazuje się czas spędzony przy stole z bliskimi. To pokazuje, że jedzenie nadal pełni funkcję społeczną. Wspólny posiłek staje się momentem zatrzymania, rozmowy i budowania relacji. Nawet najlepsze danie smakuje lepiej, gdy możemy dzielić je z kimś ważnym.
Kulinarne preferencje Polaków są dość różnorodne. Z raportu wynika, że częściej wybieramy smaki słodkie (59 proc.) niż słone (45 proc.), choć różnica nie jest duża. Dla wielu osób deser, kawałek ciasta czy czekolada to prosty sposób na poprawę nastroju po trudnym dniu.
Psycholożka i socjolożka dr Joanna Heidtman tłumaczy:
"Pożywienie słodkie, słone i tłuste jednocześnie (a taka jest na przykład czekolada lub tzw. słony karmel) podnosi poziom dopaminy w mózgu, sprawiając, że czujemy się dobrze i mamy silną motywację, by utrzymać ten stan".
Nic więc dziwnego, że właśnie desery (35 proc.) oraz tradycyjne domowe potrawy (35 proc.) najczęściej poprawiają nam humor.
Choć jedzenie kojarzy nam się z przyjemnością, codzienność często skutecznie nam ją odbiera. Dla 35 proc. ankietowanych największym problemem okazuje się brak czasu. Jemy szybko, między obowiązkami, często bez chwili wytchnienia. Wielu badanych (33 proc.) przyznaje też, że przyjemność z posiłków odbiera im stres.
Do tego dochodzi rutyna. Powtarzające się dania sprawiają, że jedzenie staje się mechaniczne i przewidywalne. Tymczasem nawet niewielkie zmiany - nowy składnik, ciekawy sos czy inny sposób podania - mogą sprawić, że znów zaczniemy czerpać większą satysfakcję z codziennych posiłków.
Właśnie na tej idei opiera się kampania Maczfit "Apetyt na życie". Marka podkreśla, że jedzenie nie powinno być kompromisem między zdrowiem a smakiem. W projekt zaangażowali się Jamie Oliver oraz Martin Gimenez Castro, którzy pokazują, że wartościowe posiłki mogą jednocześnie dawać przyjemność.
Jamie Oliver wybrał 35 dań z menu Maczfit, które zostały ocenione pod względem smaku i wartości odżywczych.
- Jak pomóc zapracowanym ludziom mieć dobre, świeże jedzenie od ręki? - pyta światowej sławy kucharz. - Catering to jedno z kilku rozwiązań, które współczesna polska rodzina może wykorzystać, gdy brakuje jej czasu, a jednocześnie chce trochę wejść w kulturę jedzenia.
Choć lubimy próbować nowych dań w restauracjach, największą przyjemność sprawia nam celebrowanie posiłków z bliskimi w domu. Bo jedzenie ma nie tylko zaspokajać głód, ale dostarczać pozytywnych emocji. Dlatego Maczfit koncentruje się nie tylko na jakości i smaku posiłków, ale także na doświadczeniu, które towarzyszy wspólnemu jedzeniu każdego dnia.