Szpinakowa uczta... na słodko. Zielona (i potrójna) odpowiedź na "leśny mech"

Kamil Olek

Kamil Olek

Choć alternatywa z definicji może być tylko jedna, na potrzeby poniższych eksperymentów ze szpinakiem w roli głównej postanowiliśmy porzucić (na chwilę) zasady logiki i zaproponować aż trzy, kierując się tym, co w kuchni najważniejsze – a więc smakiem. Temu nie powinno zaś zabraknąć odrobiny finezji, stąd też żegnamy oklepany "leśny mech" i przedstawiamy pomysły, po których słynne "zielono mi", będzie jedynie wstępem do właściwych peanów. A nuż, uda się nam odczarować ów znienawidzony dodatek do przedszkolnych obiadów.

Sernik szpinakowy
Sernik szpinakowy123RF/PICSEL

Zieleń kontrolowana, czyli szpinakowy sernik z białą czekoladą

Wiedeński, nowojorski, baskijski, japoński i, rzecz jasna, ten klasyczny, dumnie zwany polskim – serników ci u nas dostatek. A gdyby tak dorzucić do serowej masy... szpinak i uczynić całość zieloną? Nim rozdzwonią się jednak telefony do babć i mam, których celem staną się skargi na ową blasfemię, uspokajamy – zieleń jest w tym przypadku pod całkowitą kontrolą. Smakuje zaś jak nigdy dotąd.

Składniki:  

  • 180 gramów herbatników 
  • 80 gramów masła 
  • 300 gramów świeżego szpinaku 
  • 500 gramów dwukrotnie zmielonego twarogu 
  • 250 gramów mascarpone 
  • 3 jajka 
  • 100 gramów cukru 
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 
  • 100 gramów białej czekolady 
  • 1 łyżeczka skórki z cytryny 
  • 2 łyżki soku z cytryny 
  • świeże maliny 
  • liście mięty 

Sposób przygotowania: 

Herbatniki rozdrobnić i połączyć z roztopionym masłem, po czym przełożyć do formy wyłożonej papierem i lekko docisnąć. Piec przez 6 minut w 170°C (bez termoobiegu), po czym wystudzić.

W międzyczasie szpinak zblanszować, przelać zimną wodą i bardzo dokładnie odcisnąć – najlepiej przez gazę, mocno dociskając, a następnie zblendować liście na gładką masę. Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i pozostawić do ostygnięcia. Twaróg przetrzeć przez sito i wymieszać z mascarpone, jajkami, cukrem, wanilią oraz skórką i sokiem z cytryny. Dodać szpinak i czekoladę, a jeśli masa będzie zbyt rzadka, dorzucić 1 łyżkę mąki pszennej.

Masę przelać na podpieczony spód i piec w kąpieli wodnej (owijając wcześniej formę folią aluminiową, by woda nie wlała się do środka) w 160°C przez 50-60 minut – sernik jest gotowy, gdy boki są ścięte, a środek delikatnie drży. Po upieczeniu zostawić na 1 godzinę w uchylonym piekarniku, by uniknąć pęknięć, a następnie wstawić do lodówki na noc. Ozdobić świeżymi malinami i listkami mięty.

Zielone donuty z równie zieloną glazurą

Choć poniższe pączki z dziurką nie przyczynią się do potwierdzenia tezy, że "co szpinakowe, to zdrowe", ponad wszelką wątpliwość mogą udowodnić, że "co szpinakowe, to smaczne". A jeśli w kuchennym asortymencie zabraknie donutowej formy – spokojnie, sprawdzi się i ta na muffiny. W końcu liczy się to, co w środku – a w tym przypadku nie tylko rozpływa się on w ustach, ale i zdaje się potwierdzać, że "o zieleni można nieskończenie".

Składniki: 

  • 200 gramów mąki pszennej 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 100 gramów cukru 
  • 100 gramów świeżego szpinaku 
  • 100 mililitrów dowolnego mleka 
  • 2 łyżki oleju 
  • 1 jajko 
  • 1 i 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego 
  • 100 gramów kremowego serka typu Philadelphia 
  • 4 łyżki cukru pudru   
  • 1 łyżeczka sproszkowanej matchy (opcjonalnie dodatkowe 50 gramów szpinaku) 

Sposób przygotowania: 

Szpinak zblanszować we wrzątku przez 1 minutę, po czym przelać zimną wodą i bardzo dokładnie odcisnąć (najlepiej przez gazę lub ściereczkę). Zblendować liście z mlekiem.

W dużej misce połączyć przesianą mąkę, proszek do pieczenia oraz cukier, dodać olej, jajko, 1 łyżeczkę ekstraktu waniliowego i "szpinakowe mleko", a następnie dokładnie wymieszać (ciasto powinno mieć konsystencję gęstego budyniu) i w razie potrzeby dodać 1-2 łyżki mąki.

Masę przełożyć do formy na donuty (lub – alternatywnie – do silikonowych foremek na muffiny) i piec w 180°C przez 12-15 minut (powinny być sprężyste i lekko zarumienione).

W międzyczasie kremowy serek połączyć z cukrem pudrem i resztą wanilii. Matchę rozmieszać w łyżeczce ciepłej wody, by uniknąć grudek, po czym dokładnie wymieszać z serkiem. Opcjonalnie – 50 gramów szpinaku dokładnie zblendować i wycisnąć zeń sok, po czym połączyć go z serkiem. Schłodzić całość przed dekoracją, a po ozdobieniu pozostawić donuty do lekkiego zastygnięcia.

Zielone donuty
Zielone donuty123RF/PICSEL

Tysiąc szpinakowych listków z ricottowo-pistacjowym wnętrzem

Tysiąc listków – tak właśnie tłumaczy się francuskie mille-feuille, a więc deser, który w polskich realiach nazwalibyśmy po prostu... kremówką. Jako że poniższa wersja klasyki i tak zostanie zapewne uznana za herezję, zdecydowaliśmy się jednak na wersję językową znad Loary. Tradycja stawia bowiem na wanilię i bitą śmietanę, my zaś dokładamy szpinak, ricottę i pistacje – co więcej, z pełną świadomością. Ale niech pierwszy rzuci łyżeczką ten, kto nie chciałby zjeść czegoś, co wcześniej nie istniało.

Składniki: 

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego 
  • 150 gramów świeżego szpinaku 
  • 250 gramów ricotty  
  • 3 łyżki pasty pistacjowej   
  • sól 
  • cukier puder 
  • 1 łyżeczka soku z cytryny 
  • 1 żółtko   
  • świeże owoce (maliny, borówki, granat) 

Sposób przygotowania: 

Ricottę odsączyć i umieścić w wyłożonym gazą sicie na 1 godzinę.

Wyjęte z lodówki ciasto francuskie pokroić na trzy równe części, ponakłuwać je widelcem, po czym posmarować żółtkiem i oprószyć cukrem pudrem. Piec w 200°C przez 15-20 minut – aż do zrumienienia. Ostudzić.

Szpinak zblanszować, przelać zimną wodą i bardzo dokładnie odcisnąć, po czym zblendować. Odsączoną ricottę zmiksować na gładko, dodać pastę pistacjową, szpinak, sok z cytryny i sól (opcjonalnie – dosłodzić odrobiną cukru pudru). Całość wymieszać na jednolity, gęsty krem.

Przełożyć blaty ciasta kremem bezpośrednio przed podaniem – maksymalnie 30 minut wcześniej, by zachować chrupkość – i udekorować owocami.

halo tu polsat
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?