Jak zrobić śliwki w czekoladzie? Ten smak zna kilka pokoleń
Śliwka zatopiona w czekoladzie to w Polsce prawdziwa klasyka. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów takiego połączenia jest produkowana od lat 60. Śliwka Nałęczowska, w której owoc łączy się z kakaową masą i czekoladową otoczką.
To właśnie ten dobrze znany smak był inspiracją dla tego deseru. W domowej wersji świeże śliwki wegierki delikatnie kandyzujemy, otaczamy kakaowym kremem, a na koniec zanurzamy w czekoladzie.
Warto zaznaczyć: nie jest to deser na ostatnią chwilę. Jego przygotowanie trzeba zaczać dzień przed planowanym podaniem, by mieć czas na kandyzowanie. Mimo to pracy jest niewiele i nie potrzeba zaawansowanych umiejętności, wystarczy trochę czasu.
Ale warto poczekać. Śliwki nabierają wyrazistszego smaku, pozostają lekko kwaskowe, a krem i ciemna czekolada zmieniają je w prawdziwe domowe pralinki. Położone na talerzu wyglądają tak efektownie, że goście mogą nie uwierzyć, że nie zostały wyjęte z eleganckiego pudełka.

Zobacz też: Czekoladowe ciasto z całymi gruszkami według Karoliny Stolarskiej-Bigos
Przepis na domowe śliwki w czekoladzie - inspirowane kultowymi pralinkami
Składniki na około 18-22 sztuki:
- 500 g świeżych, jędrnych węgierek
- 250 g cukru
- 150 ml wody
- 1 łyżeczka soku z cytryny
Na krem kakaowy:
- 120 g czekolady deserowej
- 50 g czekolady mlecznej
- 50 ml śmietanki 30 proc.
- 1 płaska łyżka kakao
- mała szczypta soli
Na czekoladową polewę:
- 180-200 g czekolady deserowej lub gorzkiej
Jak zrobić domowe śliwki w czekoladzie? Przygotowanie krok po kroku
Śliwki dokładnie umyj i wytrzyj. Każdą natnij wzdłuż i ostrożnie wyjmij pestkę. Staraj się nie rozdzielać śliwki na dwie połówki. Owoc powinien zachować swój kształt. Najlepsze będą węgierki dojrzałe, ale nadal jędrne.
Do garnka wlej 150 ml wody. Dodaj cukier i sok z cytryny. Podgrzewaj, mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści. Gdy syrop zacznie wrzeć, gotuj go jeszcze około 2 minut.
Ułóż śliwki w szerokim garnku lub misce odpornej na wysoką temperaturę i zalej gorącym syropem. Jeżeli robisz wszystko w garnku, możesz postawić go jeszcze na minimalnym ogniu. Gdy przy brzegach pojawią się pierwsze niewielkie bąbelki, natychmiast wyłącz palnik. Śliwki nie powinny się gotować. Chcemy je delikatnie skandyzować, a nie zrobić z nich kompot. Odstaw na około 2 godziny.
Po 2 godzinach delikatnie wyjmij śliwki łyżką cedzakową. Syrop zagotuj osobno i gotuj przez około 4-5 minut. Zdejmij garnek z palnika, odczekaj minutę i ponownie zalej śliwki gorącym syropem. Pozostaw do wystudzenia. Krok 5. Powtórz jeszcze dwa razy
Po ostatnim zalaniu, gdy wszystko wystygnie, włóż śliwki razem z syropem do lodówki. Zostaw je do następnego dnia.
Drugiego dnia najpierw dobrze osusz śliwki. To najważniejszy etap całego przepisu. Wyjmij śliwki z syropu i pozostaw je na sitku przez około 30 minut. Potem bardzo delikatnie osusz każdą papierowym ręcznikiem.
Rozłóż śliwki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i włóż do piekarnika nagrzanego do 80 stopni z termoobiegiem na około 45-60 minut. Nie chodzi o ich całkowite wysuszenie. W środku powinny pozostać miękkie i mięsiste. Sucha musi być przede wszystkim ich powierzchnia.
Dlaczego to takie ważne? Jeśli śliwka będzie mokra od syropu, krem kakaowy może się z niej zsuwać, a czekoladowa skorupka nie będzie dobrze przylegać.
Po wyjęciu z piekarnika pozostaw owoce do całkowitego wystudzenia.
Czekoladę deserową i mleczną drobno posiekaj i przełóż do miski. Śmietankę podgrzej, aż będzie bardzo gorąca, ale nie pozwól jej się zagotować. Zalej nią czekoladę i odczekaj minutę. Następnie mieszaj, aż powstanie jednolity, błyszczący krem. Dodaj kakao i małą szczyptę soli. Ponownie wymieszaj.
Wstaw masę na kilkanaście minut do lodówki. Powinna zgęstnieć do konsystencji miękkiej masy truflowej. Musi dać się nakładać na śliwki, ale nie może z nich spływać.
Weź jedną wystudzoną i suchą śliwkę. Otocz ją cienką warstwą kremu kakaowego. Najłatwiej zrobić to małą łyżeczką, a później delikatnie wyrównać powierzchnię palcami. Nie próbuj uzyskać idealnie okrągłego kształtu. Lekko nieregularne pralinki wyglądają naturalnie i domowo.
Gotowe śliwki ułóż na papierze do pieczenia i włóż na około 30 minut do lodówki. Krem musi się dobrze schłodzić przed ostatnim etapem.
Czekoladę deserową albo gorzką posiekaj i rozpuść w kąpieli wodnej. W tym celu postaw miskę z czekoladą nad garnkiem z gorącą wodą. Dno miski nie powinno dotykać wody. Mieszaj, aż czekolada całkowicie się rozpuści.
Teraz pojedynczo zanurzaj schłodzone śliwki w czekoladzie. Wyjmij pralinkę, pozwól nadmiarowi czekolady spłynąć i odłóż ją na papier do pieczenia. Powtórz ze wszystkimi śliwkami.
Wstaw gotowe pralinki do lodówki na około 20-30 minut, aż czekoladowa skorupka stwardnieje. Przed podaniem wyjmij na 10 minut.

Jak przechowywać domowe śliwki w czekoladzie?
Ponieważ w środku znajdują się świeże owoce oraz krem przygotowany ze śmietanką, pralinki przechowuj w lodówce, w szczelnym pojemniku. Najlepiej zjeść je w ciągu 4-5 dni.
Nie układaj kilku warstw bezpośrednio jedna na drugiej. Jeśli musisz, przełóż je papierem do pieczenia.
Przed podaniem wyjmij pralinki z lodówki na około 10 minut. Czekoladowa skorupka nadal będzie przyjemnie chrupiąca, ale środek stanie się bardziej miękki, kremowy i aromatyczny.
I jeżeli po pierwszej partii pomyślisz, że pracy było przy nich trochę więcej niż przy zwykłym deserze, spróbuj jednej. Miękka wrześniowa węgierka, kakao i gorzka czekolada bardzo szybko przypominają, dlaczego tym razem warto było się trochę postarać.
Zobacz też: Te same owoce, cztery różne drogi. O dżemach, marmoladach, konfiturach i powidłach







