Sekret tego kurczaka tkwi w marynacie. Ananas, limonka, kolendra, czosnek i przyprawy tworzą intensywną, lekko słodką pastę, która wnika w mięso i robi całą robotę w zaledwie trzy godziny. Właśnie ten czas jest kluczowy - wystarczy, by mięso było kruche i pełne smaku, ale nie straciło swojej struktury. Kurczaka możesz pokroić na kawałki lub nabić na szaszłyki, co świetnie sprawdza się na spotkaniach ze znajomymi: każdy bierze tyle, ile chce, a grillowanie idzie sprawnie.
Tuż przed wrzuceniem na ruszt warto mięso dobrze odsączyć, delikatnie posmarować olejem i posypać przyprawą Cajun albo ulubioną mieszanką do kurczaka. Grillujemy na średnim ogniu, bez pośpiechu, aż mięso się ładnie zarumieni i nabierze apetycznego zapachu, który skutecznie ściągnie wszystkich do ogrodu lub na balkon.
To jeden z tych przepisów, który nie wymaga kucharskiego doświadczenia, a daje efekt "wow" - idealny start sezonu grillowego i pewniak na majówkowe spotkania.
Grillowany kurczak w 3-godzinnej marynacie ananasowej
Składniki:
- 500 g mięsa z nóżek kurczaka bez skóry
- 300 g miąższu ananasa
- sok i skórka z 1 limonki
- 100 ml oleju
- pęczek kolendry
- 5 ząbków czosnku
- 2 łyżeczki soli morskiej
- 1 łyżeczka pieprzu
- 1 łyżeczka kolendry (proszek)
- 1 łyżeczka wędzonej papryki
- 1 łyżeczka cynamonu
Do wykończenia:
- 2 łyżki oleju
- przyprawa Cajun lub do kurczaka, może być z solą
Wykonanie:
Mięso kurczaka wytrybować z kości, można pokroić w 3-4 cm kawałki, jeśli chcemy zrobić szaszłyki.
Miąższ ananasa przełożyć do pojemnika lub blendera kielichowego. Dodać olej, kolendrę, czosnek, soki, skórkę z limonki i resztę przypraw. Zblendować w blenderze kielichowym lub blenderem ręcznym na niezbyt gładką pastę. Dodać do mięsa i wstawić do lodówki na maksymalnie 3 godziny.
Po tym czasie odsączyć z marynaty, osuszyć z pomocą kuchennej ściereczki lub ręcznika papierowego, posmarować olejem i posypać przyprawą cajun lub do kurczaka.
Grillować do zarumienienia mięsa na średnio rozgrzanym grillu.
Smacznego!









