Esencja Północy, czyli pożywna zupa fasolowa z wędzonym boczkiem i jarmużem
Zupa fasolowa w interpretacji Celiny Statkiewicz to przykład kuchni funkcjonalnej, zaprojektowanej, by skutecznie chronić przed chłodem. Inspiracje Północą są tu czytelne w doborze kluczowych składników - jarmuż, historycznie będący podstawą zimowej diety w Skandynawii, łączy się z wędzonym boczkiem oraz sytą białą fasolą. To danie o solidnej strukturze, w którym dodatek pomidorów jedynie łagodzi surowy charakter potrawy. Całość pozostaje wierna nordyckiej tradycji prostego, uczciwego gotowania, którego nadrzędnym celem jest dostarczenie energii i ciepła w nawet najbardziej mroźne dni.

Zupa fasolowa według Celiny Statkiewicz
Składniki:
- 200 gramów wędzonego boczku
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 marchew
- 1 por
- 2 łodygi selera naciowego
- 300 gramów jarmużu
- 2 puszki białej fasoli
- 2 puszki krojonych pomidorów
- 2 łyżki oliwy
- 1 łyżka masła
- 3 gałązki świeżego tymianku
- pieczywo
- sól
Sposób przygotowania:
W dużym garnku rozgrzać 1 łyżkę oliwy, wrzucić boczek pokrojony w kostkę i smażyć na średnim ogniu, aż zacznie się rumienić. Dodać masło, a po rozpuszczeniu dorzucić cebulę pokrojoną w kostkę, posolić i smażyć do zeszklenia.Następnie dodać przeciśnięty przez praskę (lub drobno posiekany) czosnek, seler naciowy pokrojony w półplasterki oraz marchew pokrojoną w kostkę. Wymieszać i dorzucić por pokrojony w półplasterki, po czym podsmażyć wszystko chwilę tak, by warzywa nabrały koloru.
Podlać całość niewielką ilością wody, przykryć i dusić 5-7 minut, aż warzywa zmiękną i puszczą sok. Następnie dodać krojone pomidory, tymianek oraz odsączoną fasolę; doprawić i gotować 10-15 minut.
Na sam koniec wrzucić posiekany jarmuż i gotować jeszcze 2-3 minuty. Podawać z grzankami upieczonymi na reszcie oliwy.






