TYLKO U NAS. Danuta Martyniuk o swej nowej roli, świętach w Białowieży i synu Danielu
W "halo tu polsat" Olek Sikora rozmawiał dziś z Danutą Martyniuk. Nasza gościni mówiła o tym, jak sobie radzi, gdy mąż jest w trasie, wspominała o nowym zawodowym wyzwaniu, zdradziła też, jaka jest cena sławy i popularności. Nie zabrakło też pytań o plany na święta oraz o syna, Daniela.

W ostatnim czasie Danuta Martyniuk przeszła imponującą metamorfozę. Żona gwiazdy disco-polo znacząco schudła, zmieniła fryzurę, w wywiadach otwarcie przyznaje też, że zmieniła styl życia. W rozmowie z Olkiem Sikorą nasza gościni przyznała, że nadal jest wierna dobrym nawykom: "Chcę dobrze wyglądać, staram się, żeby nie przytyć. Ograniczam różne rzeczy, trochę ćwiczę" - zdradziła Danuta. A zapytana przez Olka, ile kilogramów udało się jej zrzucić, odparła: "Na pewno już ponad dwadzieścia", po czym dodała, że metamorfoza wymaga od niej konsekwencji i samozaparcia, które przejawia się na przykład w ograniczeniu liczby posiłków w ciągu dnia.
Smak sławy
Fakt, że jest żoną jednej z najbardziej rozpoznawalnych i popularnych gwiazd sceny, sprawił, że Danuta Martyniuk sama stała się celebrytką. Od wielu lat żona Zenka budzi ogromne zainteresowanie mediów, jest też rozpoznawana przez fanów - nie tylko swego męża, o czym wspomniała w rozmowie z Olkiem Sikorą.
"Na przestrzeni lat życie naprawdę mnie zaskoczyło" - wyznała Danusia. - "W ogóle mi się nie śniło w snach, że mój mąż będzie popularny i że nasze życie zmieni się tak diametralnie. Bo kiedy się pobieraliśmy, byliśmy takimi zwykłymi ludźmi przez jakiś okres" - wspominała, dodając, że dziś zauważa, że jest osobą publiczną i rozpoznawalną. Na przykład robiąc zakupy w warszawskich butikach, jest już traktowana jak celebrytka.
"Wczoraj na zakupach też, wszystkie panie mnie znają w butikach" - opowiadała Danuta. - "Byłam bardzo zaskoczona, no bo w Białymstoku, to wiadomo, że ja tam często chodzę, ale nie wiedziałam, że w Warszawie też" - mówiła.
500 flakonów perfum
Żona Zenka zdradziła też, do jakich zakupów ma największą słabość. Okazuje się, że Danuta jest ogromną fanką perfum, jak wyznała Olkowi, w domu ma ich około 500 flakonów.
"Największą słabość mam do perfum. Uwielbiam perfumy, uwielbiam mieszać zapachy, także perfum mam bardzo dużo, około pięciuset" - opowiadała.
Danuta przyznała też, że rozważała i nadal rozważa stworzenie i sprzedaż własnego zapachu: "Pomysł mi jakoś tak wpadł, jak byłam w Stanach. Ktoś mi powiedział, że mam ładny zapach. Ja mówię, że mieszam zapachy i tak sobie pomyślałam, że może bym wydała jakieś własne swoje perfumy, no ale to jeszcze wszystko jest w planach" - zdradziła żona Zenka.
Kiedy Zenek jest w trasie
Jako życiowa partnerka Zenka Martyniuka, Danuta nie może liczyć na codzienną obecność męża w domu. Zenek dużo koncertuje, często jest w trasie. Danuta musi więc radzić sobie sama - to na jej głowie jest ogarnianie domu.
"Naprawdę mam dużo obowiązków" - wyznała Olkowi Danuta. - "No, w domu wiadomo, jakie obowiązki ma kobieta, pranie, gotowanie, sprzątanie i tak naokoło. Odwiedziny wnuków też. Dużo mam takich rzeczy, że po prostu czasami nie starcza mi dnia" - opowiadała, dodając, że gdy mąż wraca do domu, stara się wesprzeć ją w obowiązkach. - "Niestety Zenek nie miałby czasu zajmować się domem, chociaż nie powiem, czasami bardzo mi pomaga".

Rozmówczyni Olka Sikory zauważyła też, że ostatnio Zenek ma gorący okres w karierze: "Szczególnie teraz jeszcze, po tym przeboju, >>Mandaciku<<, no to jest naprawdę ciężko, żebyśmy byli razem" - wyznała.
Nowe wyzwania w życiu Danuty Martyniuk - została aktorką
Żona Zenka Martyniuka również nie zamyka się na nowe wyzwania. Danuta brała już udział w nagrywaniu teledysków, niedawno jednak dostała propozycję nie do odrzucenia - zaproponowano jej bowiem rolę w filmie. Partnerka króla disco-polo pojawi się u boku samego Bohdana Łazuki. Olek Sikora był ciekaw, czy Danuta miała wcześniej okazję poznać aktora.
"Nigdy nie mieliśmy okazji się spotkać - zdradziła Danusia i dodała, że na początku była zestresowana nowym wyzwaniem: "Nigdy ani w szkole jakiejś nie byłam, w kółku teatralnym, bo tego raczej kiedyś nie było. Ja zawsze na początku czuję stres, ale już jak wejdę na jakiś plan, to mnie ten stres opuszcza" - wyznała.
Życie na świeczniku
Popularność męża przełożyła się na zainteresowanie mediów życiem całej rodziny Martyniuków. Olek Sikora był ciekaw, jak Danuta reaguje na artykuły, które znajduje w internecie: "Jak widzę jakiś taki nieprzychylny komentarz, to po prostu z tego już się zaczynam śmiać chyba" - mówiła Danuta. - "Te komentarze były, są i będą. I po prostu się nie da zrobić tak, żeby tego nie było" - stwierdziła, podkreślając przy tym, że nigdy nie przypuszczała, że będzie bohaterką tylu artykułów i komentarzy. Żona króla disco-polo wyznała też, że pozwala sobie na okazywanie emocji, zdarza się jej nawet popłakać, a płacz ten miewa efekt terapeutyczny:
"Często lubię popłakać. Jak się popłacze, to człowiek te takie złe emocje z siebie trochę wyrzuca, jest lżej po prostu, jak się płacze. Nie jest to płacz taki wielki, ale łezki takie trzeba czasami, żeby te złe emocje z człowieka wyszły" - mówiła Danuta Martyniuk, podkreślając, że jest wrażliwa i uczuciowa.
Święta u Martyniuków
A ponieważ wielki krokami zbliżają się święta, Olek Sikora zapytał też Danutę o jej plany na ten czas. Żona Zenka wyjawiła, że tradycyjnie, jak co roku, ona i Zenek szykują święta dla bliskich i przyjaciół i w ich domu w Białowieży: "Mamy ten dom już kilka dobrych lat i jest tradycją, że tam właśnie robimy święta i zapraszamy gości do siebie" - mówiła Danuta.
Święta u Martyniuków będą organizowane na bogato - Danuta spodziewa się około 20 osób. Olek Sikora zapytał na koniec, czy w gronie tym będzie syn Danuty i Zenka, Daniel.
"Czy mam rozumieć, że przy wigilijnym stole także znajdzie się Daniel, o którym dość głośno ostatnio było w internecie?" - zapytał Olek, a Danuta Martyniuk odparła: "Znajdzie się. On bardzo lubi święta Bożego Narodzenia, na pewno się znajdzie. Tak myślę" - podkreśliła.
A więcej informacji ze świata show-biznesu i ciekawych wywiadów z gwiazdami czeka na was w programie "halo tu polsat" od piątku do niedzieli, już od godz. 8.00. Bądźcie z nami!
Zobacz też:






