Molesta Evenement, legenda polskiego hip-hopu, świętuje 30 lat na scenie i z tej okazji już dzisiaj, 27 czerwca, Włodi, Vienio, Wilku i Pelson wraz z gośćmi dadzą wyjątkowy koncert na Letniej Scenie Progresji w Warszawie. Fani usłyszą m.in. najbardziej kultowe utwory grupy z płyt "Skandal", "Ewenement" i "Taka płyta". Ale zanim to się wydarzy w "halo tu polsat" Kamila Ryciak wraz z Vieniem i Wilkiem odbyła spacer bo najważniejszych miejscach Ursynowa - to tutaj tworzyła się historia Molesty.
Molesta świętuje 30-lecie. To tutaj narodziła legenda
"Warszawa, druga połowa lat 90., szare blokowiska, klatki schodowe pełne młodych ludzi i rzeczywistość, która dla wielu była daleka od kolorowych reklam obiecujących sukces w nowej Polsce. To właśnie wtedy, na Ursynowie powstał zespół, który bez upiększeń opowiadał o życiu swojego pokolenia", mówi Kamila Ryciak na początku swojego reportażu.
Pierwszym przystankiem spaceru z muzykami była szkoła nr 313 na Ursynowie. "To było miejsce naszych spotkań. Przyjeżdżała tu cała hip-hopowa Warszawa tamtych czasów. Byli chłopaki z Pragi, z Żoliborza, Ochoty, Mokotowa" ,opowiada Wilku, czyli Robert Darkowski
"To wszystko po prostu z nas wyleciało"
Jak to się stało, że młodzi ludzie z bloków stali się nagle głosem całego pokolenia?
"Była w nas po prostu »zajawka« totalna i jakaś chęć wykrzyczenia tego, co w tamtych czasach w nas siedziało", odpowiada Vienio, czyli Piotr Więcławski.
"Ja skończyłem liceum i już zaczęła się Molesta, zacząłem być raperem, nie miałem ochoty na dalszą edukację. To wszystko po prostu z nas wyleciało i zostało zarejestrowane. Od tego momentu jestem raperem do dzisiaj", mówi dalej.
Powrót do piosenek sprzed 30 lat skłania do refleksji. Vienio przyznaje, że gdy teraz słuchają swoich dawnych tekstów, zaskakuje ich "głupia mądrość", która z nich bije. Mieli wtedy po 18, 19 lat, ale wiedzieli doskonale, co chcą powiedzieć. "Wypływały z nas naprawdę często mądre, uniwersalne rzeczy", przyznaje Vienio.
"Oczywiście, było też mnóstwo głupot, ale prawdą jest, że było coś takiego specjalnego w tej płycie »Skandal«. Żar prosto z serca tam popłynął", dodaje.
"Byli ludzie, którzy zobaczyli w nas artystów"
Drugie miejsce fani Molesty doskonale znają. Stacja metra Ursynów stała się tłem do zdjęcia grupy, które opublikowano na tylnej części okładki płyty "Skandal".
"Wszystkie stacje metra też były ważne, nasza komunikacja na tym polegała. [...] I stąd tutaj wszyscy jechaliśmy zawsze gdzie? Do Remontu!", wspomina Vienio.
Właśnie w klubie Remont w 1998 Molesta dała swój pierwszy koncert.
"Absolutnie ciary były! Najważniejsze, że byli ludzie, którzy nas wspierali, którzy nas zobaczyli na tej scenie i którzy w nas zobaczyli artystów. To było najważniejsze uczucie. Taki »drive« był: róbcie to dalej, podoba się to, chcemy was dalej widzieć, nagrywajcie", opowiada Piotr Więcławski.
"To też jest częśc historii Molesty", mówi Wilku pod słynną willą, która stała się tłem do teledysku piosenki "Tak miało być".
Dzisiaj są legendą polskiego hip-hopu. 30 lat temu "nie było żadnego wow"
"Kiedy wyszedł »Skandal« mieliście dwadzieściaparę lat. Spodziewaliście się tak gigantycznego sukcesu i takiego wielkiego wow?", pytała Kamila Ryciak.
"Nie było żadnego wow. Pamiętajmy, że w tamtych czasach nie było mediów społecznościowych. Tak naprawdę o kultowości tej płyty to dopiero jakieś 5,6 lat później się dowiedzieliśmy", przyznał Vienio.
"Było to kultowe, bo ludzie po prostu przegrywali, te kasety krążyły. Do dziś mamy kontakt z tymi ludźmi. [...] Nie kupowało się wtedy, tylko ludzie przegrywali, krążyło z kasety na kasetę", przypomniał Wilku.
"Ech tego sukcesu nigdy nie odczuwaliśmy. My tego nawet nie chcieliśmy. [...] Dopiero dzisiaj to się wszystko mierzy na lajki, na wyświetlenia, na followersów. W tamtych czasach to było kilka artykułów w gazetach i echa osiedli", dodał Piotr Więcławski.






