Taka miłość w Hollywood prawie się nie zdarza. Sigourney Weaver i Jim Simpson są razem od 41 lat
"Naprawdę zdajesz sobie sprawę, jakie masz szczęście, że znalazłeś bratnią duszę", mówi Sigourney Weaver w najnowszym wywiadzie. Gwiazda "Obcego", "Pogromców duchów", "Goryli we mgle", czy w końcu wielkiego hitu "Avatar" od 41 lat jest żoną skromnego człowieka, którego poślubiła po zaledwie 3 miesiącach związku. Historie, takie jak ta w Hollywood prawie się nie zdarzają.

W rozmowie z magazynem "AARP" 76-letnia aktorka o swoim małżeństwie mówi tak, że można jej pozazdrościć. Podobne związki wśród "zwykłych ludzi" jeszcze czasem się zdarzają, chociaż coraz rzadziej, ale w Hollywood? To prawdziwa, niezwykle romantyczna, perełka.
Historia małżeństwa Sigourney Weaver. Początek jak z komedii romantycznej
Sigourney Weaver i Jim Simpson spotkali się po raz pierwszy na festiwalu teatralnym w Williamstown. On był młodszym o prawie 7 lat początkującym reżyserem, który zarabiał na życie, pracując za barem. Ona miała już za sobą sukces pierwszej części "Obcego", a tym samym status gwiazdy.
Podobno to Sigourney zrobiła pierwszy krok. Podczas festiwalu odbywała się taneczna impreza. Aktorka poprosiła Jima do tańca, ale najpierw zdjęła buty, aby nie być od niego wiele wyższą. Być może ów gest, a może sama sława pięknej kobiety, speszyły nieco młodego artystę, bo nie przyszedł na przyjęcie, na które go później zaprosiła.

Sigourney Weaver wzięła ślub po 3 miesiącach związku. "Ledwo się znaliśmy"
Na szczęście jakiś czas później znów się spotkali i tym razem już nie odpuścili - zaczęli randkować i wystarczyło zaledwie 3 miesiące, aby stanęli na ślubnym kobiercu - ślub wzięli 1 października 1984 roku.
"Czuję się bardzo szczęśliwa, bo ledwo się znaliśmy, kiedy się pobraliśmy, że wyszłam za mąż za kogoś, kto całkowicie rozumiał, co robię", mówiła aktorka w programie "SmartLess".
Spotkali się na festiwalu teatralnym i teatr był tym, co najmocniej ich połączyło. Sigourney Weaver mimo swojej wielkiej kariery filmowej zawsze mówiła, że właśnie na scenie czuje się najlepiej, a Jim Simpson z czasem zyskał status uznanego reżysera teatralnego. A wspólną pasję wynieśli na wyższy poziom, zakładając swój własny, bardzo wyjątkowy, przybytek.
Zobacz też: Zakazana miłość Sophii Loren. Za szczęście zapłaciła cenę, której nikt się nie spodziewał
Kim jest mąż Sigourney Weaver? Razem założyli wyjątkową działalność
"Myślę, że sekretem jest to, że on jest reżyserem teatralnym, a ja aktorką. Rozumiemy nawzajem swój język, ale nie rywalizujemy ze sobą. I po prostu bardzo się lubimy - to podstawa", mówiła Weaver w "Interview Magazine".
W 1996 roku wraz z Mac'em Wellmanem i Kyle Chepulis, Weaver i Simpson założyli "The Flea Theater" - do dzisiaj prężnie działający w Nowym Jorku, a w środowisku właściwie kultowy, teatr eksperymentalny, który stawia na innowację i różnorodność oraz promuje prace debiutantów i młodych artystów.
Teatr, nawet po 40 latach, to nadal ich pasja, do tego stopnia, że jak mówili w jednym z wywiadów, ich ulubione wspólne zajęcie to... czytanie scenariuszy.
Kim jest córka Sigourney Weaver? Nie poszła w ślady sławnej mamy
Sigourney Weaver i Jim Simpson doczekali się jednej córki. Charlotte Simpson, znana bardziej jako Shar Simpson, przyszła na świat 13 kwietnia 1990 roku, dzisiaj ma więc prawie 36 lat i chociaż w pewien sposób jest związana ze sztuką, zwłaszcza sztuką słowa, to nie poszła wprost w ślady mamy, czy taty i nie jest częścią show-biznesu (jak mówi Weaver - "I całe szczęście"). Wiadomo jednak, że kiedyś wystąpiła w co najmniej jednym epizodzie u boku Weaver.
Wiadomo, że Shar uzyskała podwójny tytuł magistra w California Institute of the Arts, ale w dziedzinie pisarstwa i mediów interaktywnych, a w 2024 magazyn "People" pisał, że jest nauczycielką akademicką w Digital Storytelling Lab w Szkole Sztuk Pięknych Uniwersytetu Columbia. Jak mówiła Sigourney: "uczy cyfrowego opowiadania historii". Wiadomo też, że Shar Simpson jest autorką co najmniej dwóch książek.

Zobacz też: Polsko-gruzińskie życie w praktyce. Katarzyna Pakosińska i Irakli Basilaszwili o łączeniu dwóch światów
"Mój mąż jest moją bezpieczną przystanią", mówi Sigourney Weaver
Sigourney Weaver jest dzisiaj ikoną kina, a jej mąż dumnie towarzyszył jej w drodze do tego miejsca - od 2015 roku nawet dosłownie, bo 11 lat temu Jim Simpson przeszedł na emeryturę i zaczął z nią jeździć na plany filmowe w najróżniejszych częściach świata. Był obok także wtedy, gdy kręciła "Avatara". "On jest surferem, to było dla niego jak raj, gdy przyjechał do Nowej Zelandii", mówiła aktorka w rozmowie z "AARP".
Mąż był dla niej zawsze ogromnym wsparciem i często jedyną osobą, przy której znajdowała ukojenie - mówiła o tym otwarcie w wywiadach, w których regularnie pojawiał się pytania o jej wzorowe małżeństwo.
"Mąż jest moją bezpieczną przystanią. Kiedy wracam do domu z tych wszystkich szalonych miejsc, w których kręcimy filmy, on jest tym, który sprowadza mnie na ziemię i przypomina, co jest naprawdę ważne", wyznała w wywiadzie dla "The Guardian".
Taka miłość w Hollywood prawie się nie zdarza. Sigourney Weaver i Jim Simpson są razem ponad 40 lat
Gdy się poznali, ona była już gwiazdą i to ona zrobiła pierwszy krok. Wspólna pasja połączyła ich tak szybko i tak mocno, że już po 3 miesiącach wzięli ślub, a 41 lat później nadal tworzą kochającą się parę.
Takie historie w Hollywood to rzadkość. Sigourney Weaver i Jim Simpson to jedna z najpiękniejszych znanych par, bez chociażby cienia skandalu na swoim koncie. Przywracają wiarę w prawdziwą miłość i pokazują, że czasem najlepszym fundamentem dla uczucia może być wspólna pasja i bezwarunkowe wsparcie.






