Rozmowa z Karoliną Gruszką w "halo tu polsat" zaczęła się od podróży w czasie. Gwiazda wyznała, że aktorką chciała być od zawsze:
"Ja jestem takim typowym dzieckiem, co od małego te wierszyki mówiło i wszystkich zamęczało i chciało być aktorką (...). No i te telefony odbierane jeszcze takie stacjonarne: >> zaraz mamę poproszę, tylko mogę wierszyk najpierw?<<" - wspominała nasza gościni.
W tym momencie prowadząca rozmowę Agnieszka Hyży, nawiązując do emploi aktorki, zapytała ją o najnowsze zawodowe wyzwania.
Aktorstwo jako forma samorozwoju
"Jesteś aktorką, która, przynajmniej tak cię czytamy, lubi wybierać role o czymś, historie ważne, które zadają też bardzo ważne, ale też trudne pytania. O życiu, o przyszłości, o przeszłości, o historii. Czy to, co teraz się dzieje w twoim zawodowym świecie, to są właśnie takie trudne pytania, a nie tylko role lekkie i przyjemne?" - dopytywała dziennikarka.
"Ja myślę, że większość z nas aktorów marzy o takich rolach, bo to są wyzwania i wtedy można oprócz tego, że się uprawia swój zawód, to jeszcze można sobie wejść trochę w głąb siebie i trochę szerzej zastanowić się nad otaczającym światem" - odparła Karolina Gruszka. "To jest taki samorozwój przy okazji. Rzeczywiście teraz te rzeczy, które robię, one też mają taki potencjał" - dodała.
Nasza gościni mówiła, że po przerwie wróciła na deski teatru, konkretnie do Garnizonu Sztuki, w którym jeszcze w tym tygodniu będzie można obejrzeć spektakl z jej udziałem.
"W środę, 10 czerwca, w Garnizonie Sztuki - zapraszała gwiazda. "Spektakl ma nietypowy tytuł: >>Jedyne najwyższe drzewa na świecie<<".

Karolina Gruszka zaprasza na spektakl ze swym udziałem
Sztukę napisał i wyreżyserował mąż Gruszki, Iwan Wyrypajew. Jak zauważyli nasi prowadzący, jest to kolejna owocna współpraca duetu, a w obsadzie można zobaczyć również inne znakomite osobowości polskiej sceny.
"W obsadzie jest Magdalena Górska i Bartek Topa, no i ja, jesteśmy we trójkę" - dodała Karolina Gruszka.
Karolina Gruszka podkreśliła, że "Jedyne najwyższe drzewa na świecie" to spektakl łączący inteligentny humor z refleksją nad współczesnością. Przedstawienie opowiada o dwóch kobietach, które podczas codziennych spotkań próbują odnaleźć sens i odpowiedzi na nurtujące je pytania. Początkowo bohaterki z dystansem i ironią komentują otaczającą rzeczywistość, jednak z czasem ich spojrzenie zaczyna się zmieniać.
Ważną rolę odgrywa również tajemniczy sąsiad, grany przez Bartłomieja Topę. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się postacią ekscentryczną, jego zachowanie skłania bohaterki do głębszych przemyśleń. Jak zaznaczyła aktorka, spektakl nie daje prostych odpowiedzi, ale zachęca widzów do zadawania pytań o to, co naprawdę ma znaczenie i czy w codziennym życiu istnieje przestrzeń na coś więcej niż tylko rutynę i pośpiech.
Fundacja Karoliny Gruszki i jej męża rozwija skrzydła
Karolina Gruszka opowiedziała również o fundacji, którą współtworzy wraz z mężem. Aktorka przyznała, że organizacja wchodzi obecnie w nowy etap rozwoju. Jak wyjaśniła, od początku marzyła o stworzeniu miejsca, które z czasem będzie mogło funkcjonować samodzielnie, dzięki zaangażowaniu osób związanych z jego działalnością.
Gruszka podkreśliła, że budowanie stabilnych struktur zajęło kilka lat, ale dziś z satysfakcją obserwuje efekty tej pracy. Fundacja świętowała niedawno trzecie urodziny, a jej zespół realizuje kolejne inicjatywy i przygotowuje nowe projekty artystyczne. Aktorka nie kryła radości, że organizacja rozwija się i zyskuje coraz większą niezależność. Jak zaznaczyła, z dumą przygląda się planom tworzonym przez ludzi, którzy na co dzień angażują się w jej działalność i nadają jej własny kierunek.










