Życie po "Tańcu z Gwiazdami" - Paulina Gałązka wspomina najtrudniejsze momenty
Kiedy w sobotni poranek Paulina Gałązka usiadła na naszej kanapie, Kasia Cichopek postanowiła najpierw nawiązać do intensywnej przygody, która stała się niedawno udziałem gwiazdy.
"Czy istnieje życie po >>Tańcu z gwiazdami?<<" - zagaiła nasza prowadząca, na co aktorka odparła z uśmiechem: "Tak, istnieje! Słuchajcie, okazuje się, że urazy się goją i można dojść do siebie po tym ogromnym wysiłku fizycznym"- wyznała, nawiązując do ciężkich treningów i kontuzji, jakich nabawiła się podczas trwania show (przypomnijmy, że podczas treningów gwiazda... złamała żebro).
Paulina dodała też, że, jeśli chodzi o "Taniec z Gwiazdami", najbardziej tęskni za Michałem Bartkiewiczem, z którym dotarła do samego finału.
Nowe wyzwania w życiu Pauliny Gałązki
Teraz jednak przed gwiazdą nowe wyzwania. W naszym studiu Paulina zdradziła, że szykuje się już do lotu za ocean.
"Czeka mnie teraz podróż do Nowego Jorku, gdzie film z moim udziałem będzie na festiwalu w Tribece. Tam też spotkam się z Piotrkiem Kędzierskim, który też się wybiera jako gość premiery książki jego przyjaciela Witka Szabłowskiego. Także będziemy mieli małą polską reprezentację" - mówiła.
Gałązka dodała, że jej zaproszenie do Nowego Jorku jest dowodem na to, że warto w życiu podążać za głosem serca.
"To są ogromne emocje i jestem bardzo zaszczycona" - podkreśliła nasza gościni. "I to jest dla mnie dowód na to, że trzeba iść za głosem serca - ponieważ to był film studencki, zrealizowany w dwa dni, także jest to krótki metraż. A ja, żeby móc zrealizować ten film, musiałam pracować 24 godziny, ponieważ w tym czasie miałam zdjęcia nocne do filmu Władysława Pasikowskiego. A zdjęcia do filmu krótkometrażowego odbywały się w ciągu dnia" - wspominała.
"Ale tak mi się spodobał scenariusz, który opowiadał o influencerce korzystającej ze sztucznej inteligencji i z nowoczesnej technologii, która troszeczkę oszukuje swoich fanów i to zostaje zdemaskowane, tak mi się spodobał ten scenariusz, że mówię >>nie no, po prostu nie będę spała. Muszę to zrobić, po prostu fantastyczna postać<< i - jak widać - trzeba iść za głosem serca" - podsumowała.
Kim jest mąż Pauliny Gałązki?
Nasi prowadzący zauważyli, ze gwiazda idzie za głosem serca nie tylko w kwestiach zawodowych, ale i prywatnych. Nie jest tajemnicą, że Paulina 10 lat temu wyszła za mąż za pochodzącego z Norwegii aktora, Sindre Sandemo.
Na pytanie, jak udaje się jej układać życie u boku aktora, który pracuje również za granicą, nasza gościni odparła:
"Jest aktorem, reżyserem, dokumentalistą i obecnie pracuje w Polsce. Także wszystko układa się wspaniale".
Paulina Gałązka zdradziła, jaki dzień chciałaby przeżyć jeszcze raz
Tradycją w naszym programie jest zadawanie goszczącym w studiu gwiazdom pytań, których autorami są nasi widzowie. Jedno z takich pytań Kasia i Maciek zadali dziś Paulinie Gałązce.
"Gdybyś mogła powtórzyć jeden dzień ze swojego życia, to jaki to byłby dzień?" - na co Paulina bez dłuższego namysłu odparła: "Słuchajcie, myślę, że dzień komunii. Ostatnio jest sezon komunijny i przypomniał mi się właśnie dzień komunii - jakie to było ogromne, takie pierwsze, wielkie, świadome święto" - mówiła aktorka.
"No bo chrztu, wiadomo, nie pamiętam. Ale zbierała się cała rodzina i to w mojej sprawie, więc pierwszy raz czułam się taka ważna" - wyznała Paulina.
Gałązka o "Tańcu z Gwiazdami": "Zupełnie inaczej się teraz odnajduję"
Podczas rozmowy w "halo tu polsat" okazało się też, że występ w "Tańcu z Gwiazdami" był dla Pauliny doświadczeniem ważnym z aktorskiego punktu widzenia.
Paulina zaczęła od żartu: ">>Taniec...<< na pewno uświadomił mi, że mogę pracować fizycznie. Na przykład na budowie. Że dam radę" - śmiała się. "Więc na pewno nie straszne mi 8 godzin ciężkiej roboty" - mówiła.
"Na pewno dostałam też bardzo dużo takiej świadomości ciała, której mogę używać cały czas na scenie. Widzę, że też zupełnie inaczej się odnajduję, budując postacie teraz. Troszeczkę bardziej świadomie wchodzę w tą taką stronę fizyczną postaci" - zdradziła.









