Są razem prawie trzy dekady i nadal nie mają siebie dosyć. W "halo tu polsat" Olga Borys i Wojciech Majchrzak
Materiał zawiera linki partnerów reklamowych.
"Jednego dnia Olga ma rację, drugiego dnia Olga ma rację...", śmieje się Wojciech Majchrzak pytany o sekret udanego małżeństwa, bo właśnie takie tworzy od 28 lat z Olgą Borys. Są razem w życiu i razem na scenie, chociaż kiedyś zarzekali się, że nie będą razem pracować i nadal sprawiają wrażenie ludzi, którzy nie tylko się kochają, ale także, po prostu, lubią własne towarzystwo. A do tego, jak zdradzili w "halo tu polsat", nigdy nie mają "cichych dni".

Olga Borys jest aktorką teatralną, filmową, telewizyjną i dubbingową, a widzowie Polsatu znają ją przede wszystkim z serialu "Pierwsza miłość" i programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". W podobnych dziedzinach aktorstwa włącznie z dubbingiem, imponującą karierę zrobił Wojciech Majchrzak. Poznali się jeszcze na studiach, a pobrali w 1997 roku. To znaczy, że małżeństwem są już ponad 28 lat, a razem jeszcze dłużej. Razem są też prawie cały czas, bo nie tylko w domu, ale i w pracy, chociaż kiedyś zakładali, że to się nigdy nie wydarzy.
Olga Borys i Wojciech Majchrzak nie chcieli razem pracować. "To nie było za mądre"
Na samym początku rozmowy nasi goście zaprosili widzów na spektakl w Teatrze Capitol. Występują razem w sztuce "Komedia odlotowa, czyli lumbago". Jak mówił Tomasz Wolny, wiele polskich aktorskich małżeństw przyznaje otwarcie, że nie chcą ze sobą pracować, żeby, jak to się zwykło mówić - nie przynosić pracy do domu. Olga i Wojciech kiedyś mieli podobne postanowienie. "Ale to nie było za mądre, bo się okazało, że lubimy razem pracować", wspomniała Olga Borys, a Wojciech Majchrzak doprecyzował: "Zaczęło ewoluować i w pewnym momencie się okazało, że zapragnęliśmy zagrać ze sobą. Już kilka razy zagraliśmy w teatrze".
Ta ewolucja trwała dość długo, bo gdy nasi prowadzący zapytali, po ilu latach związku po raz pierwszy stanęli razem na deskach teatru, mimo początkowych trudności z odtworzeniem chronologii, stwierdzili, że dopiero po jakiś piętnastu. "Ile czasu straciliśmy! Musimy zasuwać!", żartowała Olga, ale już całkiem serio dodała, że owszem, przynoszą pracę do domu, ale to wcale im nie szkodzi.

Aktorzy o swoim małżeństwie. "Dla siebie jesteśmy zawsze szczerzy"
Tomasz Wolny dopytywał jeszcze, czy skoro razem pracują, to potrafią dawać sobie aktorskie rady. "Dla siebie jesteśmy zawsze szczerzy", zapewniał Wojciech Majchrzak, ale jego małżonka dodała: "Ja nie lubię, jak on jest za bardzo szczery". "Nie mamy jakiegoś założenia, że o, teraz będziemy się ustawiać, robimy na tobie rolę, nie. To w międzyczasie, gdzieś tam", tłumaczył aktor.
Olga Borys wyznała, że ich podejście do pracy bardzo się różni. Ona nie lubi próbować, wiele przepracowuje sobie w głowie, zanim wejdzie na scenę, a on ma podejście niemalże rzemieślnicze. "Ja się śmieję, że Olgi sposób pracy, to jest praca pod kocykiem", żartował mąż aktorki.
Paulina Sykut-Jeżyna chciała wiedzieć, jak ich prawie 30-letnia relacja się zmieniała i jaki wpływ na te zmiany miała wspólna praca. "Poznajemy się coraz bardziej, coraz głębiej", odpowiedział krótko Wojciech Majchrzak, po czym dodał: "Przyjemniej jest grać z kimś, kogo się lubi", a o tym, że nasi goście nie tylko się kochają, ale także bardzo lubią, mogliśmy się dzisiaj przekonać w studiu "halo tu polsat".
Czasem jednak przychodzi im grać postaci, które za sobą nie przepadają - dokładnie tak jest w ich najnowszej, wspomnianej już sztuce. I czasem ich rzeczywista sympatia miesza plany teatralne, bo sprawia, że w najmniej oczekiwanych momentach zaczynają się "gotować", jak to się mówi w aktorskim żargonie, czyli po prostu śmiać, wychodząc tym samym z roli.
Olga Borys opowiadała: "Stoimy na przeciwko siebie, a za chwilę ma mieć monolog Robert Janowski", a Wojciech Majchrzak wtrącił: "Robert wiedział, że jak spojrzymy sobie prosto w oczy, to możemy mu zepsuć ten monolog. Więc co Robert robi? Odwraca nas" - śmiali się obydwoje.
Zobacz też: Robert Górski i Monika Sobień-Górska. Historia znajomości, która zaczęła się od... krokietów
Jaki jest sekret udanego małżeństwa Olgi Borys i Wojciecha Majchrzaka?
Jak to zwykle bywa podczas wizyt małżeństw z tak imponującym stażem w naszym studiu, w rozmowie i tym razem nie mogło zabraknąć pytania o sekret udanej relacji. Wojciech ma prosty sposób na spokojny związek:
"Jednego dnia Olga ma rację, drugiego dnia Olga ma rację, a trzeciego dnia ja się mylę", odpowiedział, po czym wszyscy wybuchnęli śmiechem. Po chwili jednak, już zupełnie szczerze, przyznali, że jak u wszystkich, u nich też zdarzają się trudniejsze momenty. "U nas są wybuchy", mówiła Olga Borys. "Nie trzymamy urazy, nie mamy cichych dni, u nas jest naturalne, że to wszystko się natychmiast rozładowuje", wyjaśnił Wojciech Majchrzak.
Scena sceną, ale w domu także uwielbiają swoje towarzystwo. "Wojtek gotuje, znaczy ja też gotuję, ale Wojtek dobrze gotuje", mówiła Olga. "Chodzimy z psami, karmimy papugi", dodał Wojciech, zdradzając tym samym jakich pupili mają w swoim domu. Okazało się też, że kolorowe ptaszki nie są tak sympatyczne, jak mogłoby się wydawać.
"Nikomu, kto nie jest na to gotowy, nie życzę papug", mówiła Olga Borys i opowiedziała, jak wymagające i hałaśliwe są te zwierzęta oraz jak bardzo intensywnie bałaganią w ich domu.
Dodamy tylko, że posiadanie każdego domowego zwierzątka wiąże się z gotowością i poczuciem odpowiedzialności, a wszystkich, zarówno gotowych, jak i nie gotowych na papugi, zapraszamy do Teatru Capitol na sztukę, w której występują nasi goście oraz do obejrzenia całej, niezwykle sympatycznej rozmowy z nimi w "halo tu polsat", którą, podobnie jak wszystkie inne materiały ze studia, możecie zobaczyć na platformie Polsat Box Go.






