Powrót do Polski i nowy początek
Choć jeszcze niedawno wiązała swoją codzienność z Dubajem, dziś znów jest w Polsce. Marcelina Zawadzka w "halo tu polsat" opowiedziała o kulisach tej zmiany i przyznała, że sama decyzja o wyprowadzce z ojczyzny do innego kraju była dla niej dużym krokiem. Na szczęście dziś znów jest w domu, w rodzinnym Malborku.
"Dla mnie to w ogóle była niełatwa sytuacja wyjechać. Ja praktycznie rok się przygotowywałam mentalnie do tego i nie tylko mentalnie, życiowo, żeby troszkę w swoim życiu coś zamieszać", wyznała.
Modelka i prezenterka spędziła w Dubaju kilka miesięcy i jak przyznała - zdążyła już oswoić się z nowym miejscem:
"Byliśmy tam 4-5 miesięcy. Zdążyliśmy już troszeczkę się tam jakby zapoznać z tym miejscem. Wynajęliśmy tam dom na rok. Mieszka tam również Maxa brat z rodziną".
Życie jednak napisało inny scenariusz i dziś Marcelina ponownie mieszka w Polsce, gdzie może liczyć na wsparcie najbliższych.
Znów pod jednym dachem z rodzicami
Po powrocie Zawadzka zatrzymała się u rodziców w Malborku. Jak sama przyznała, to dla niej dość wyjątkowa sytuacja, bo ostatni raz mieszkała z nimi wiele lat temu.
"19 lat miałam jak mieszkałam u rodziców i nagle: >>Mamo, jestem<< To ja, trzecia córka, najmłodsza. Ale przyjęli oczywiście, oni się bardzo cieszą. I też właśnie fajnie, bo kocham rodziców i nie mieszkałam z nimi już tyle lat. I rzeczywiście to są duże testy dla nas wszystkich", mówiła z uśmiechem Marcelina.
Ten czas okazał się dla niej nie tylko logistycznym ułatwieniem, ale też ważnym momentem rodzinnej bliskości. Przy synku wsparcie najbliższych ma szczególne znaczenie, co sama podkreśliła w rozmowie.
Nowa rola w "halo tu polsat"
Powrót do kraju otworzył przed nią także nowe zawodowe możliwości.
Zawadzka wyruszy w trasę po Polsce, gdzie będzie spotykać się z widzami i pokazywać ich historie, pasje i lokalne inicjatywy.
"Będę chciała być po prostu bliżej was, bliżej naszych widzów i będę przyjeżdżać do przeróżnych miejscowości w naszym kraju", zapowiedziała gwiazda.
Jak dodała, zależy jej przede wszystkim na rozmowach z ludźmi i pokazywaniu tego, co często dzieje się poza dużymi miastami.
Blisko ludzi i ich historii
Nowy cykl "halo tu polsat" ma opierać się na autentyczności i bezpośrednim kontakcie. Prezenterka podkreśliła, że chce docierać do zwykłych ludzi i ich codziennych historii - niezależnie od tego, czy stoją za nimi wielkie inicjatywy, czy po prostu ciekawa pasja.
"Możecie wy, kochani, wysyłać swoje zgłoszenia (...) ja po prostu będę chciała przyjechać do was, będę chciała was poznać i porozmawiać", mówiła.
Na koniec rozmowy prowadzący zapytali Marcelinę o jej plany na święta Wielkanocne. Okazuje się, że spędzi je nie w Dubaju, a w rodzinnym domu w Malborku, w gronie najbliższych, jak co roku.
Zobacz też:
Michał Wiśniewski o trudnych relacjach z rodzicami: "Popełniają błędy, tak jak my"
Katarzyna Maciąg o międzynarodowych rolach i pracy w obcym języku







