Eleonora Atalay o swoim ojcu, Czesławie Niemenie: "Brakuje mi go jako przyjaciela"
22. rocznica śmierci Czesława Niemena to okazja, by spojrzeć na legendę polskiej muzyki także od strony prywatnej. W "halo tu polsat" jego córka - Eleonora Atalay - opowiadała o relacjach rodzinnych, wspomnieniach z dzieciństwa i trosce o spuściznę taty. W studiu towarzyszył jej Kuba Szyperski, utalentowany artysta, dla którego twórczość Niemena jest ogromną inspiracją i który podczas spektaklu "Jednego serca" w Teatrze Roma interpretuje utwory legendarnego muzyka.

Jakim człowiekiem był Czesław Niemen?
Podczas rozmowy w studiu Eleonora Atalay opowiadała o prywatnym obliczu swojego ojca - człowieka empatycznego i obecnego w rodzinie mimo sławy i scenicznych sukcesów. Wspominała wspólne chwile, jak nocne spacery ulicami Warszawy czy pomaganie przy prasowaniu jego ubrań scenicznych.
"Był bardzo ludzki i bardzo empatyczny. (...) Tęsknię za tatą. Bardzo lubiłam z nim rozmawiać o życiu, trochę filozofować. Jeździliśmy razem po wodę oligoceńską albo po zakupy gdzieś tam i spędzaliśmy miło czas razem. Czasem się bardzo kłóciliśmy, spieraliśmy o różne poglądy nawet, ale to było zawsze konstruktywne. Brakuje mi go jako takiego mojego kompana, można powiedzieć przyjaciela", mówiła córka artysty.
Jednym z najciekawszych wspomnień Eleonory jest spacer z tatą ulicami stolicy podczas jednego z sylwestrów:
"Miałam zaszczyt zaśpiewać z tatą w chórkach utwór »Dziwny jest ten świat« w 2000 roku, w sylwestra. Pamiętam, że chcieliśmy wrócić taksówką do domu z Placu Piłsudskiego. Tata wtedy dzwonił, ale nie było wolnego pojazdu. Powiedział: »Idziemy na piechotę«. Pamiętam, że byłam w szoku, że jak to, tata decyduje się iść ulicą? I faktycznie naprawdę bardzo dużo ludzi szło w stronę Żoliborza. Tata wziął ode mnie plecak i pierwszy raz z nim szłam przez Warszawę".
Eleonora podkreśliła, że mimo sławy i licznych obowiązków, jej tata potrafił być zaangażowany w życie rodzinne:
"Na pewno miał rodzaj takiej organizacji, że kiedy tworzył, to tworzył, ale kiedy siedział z nami, rozmawiał, to wtedy był z nami na 100%".
Spektakl i wystawa w hołdzie legendzie
W studiu obecny był także Kuba Szyperski, artysta, dla którego Niemen pozostaje inspiracją: "Jest dla mnie niedoścignionym idolem. To jest taki fenomen i taka materia, z którą mogę się mierzyć, ale na pewno nigdy nie doścignę jego fenomenu. Mogę się nim inspirować, mogę z niego czerpać i wyłącznie budować siebie jako wokalistę [...]. Czesław Niemen był tylko jeden i nigdy się już taki nie powtórzy. Uważam, że w dzisiejszych czasach inspirowanie się wielkimi artystami to zaszczyt".

W Teatrze Roma wystawiany jest obecnie spektakl "Jednego serca", w którym artyści, w tym Kuba Szyperski, interpretują utwory Niemena, pokazując emocje i duszę, które towarzyszyły jego twórczości. Eleonora również była gościnią premiery: "Wczoraj byłam. Bardzo płakałam. Świetne" - relacjonowała w studiu.
Równolegle, w Promie Kultury na Saskiej Kępie, 21 stycznia odbędzie się wystawa "Niemen - portret nieskończony", przygotowana przez Małgorzatę Niemen. Ekspozycja pokaże artystę w prywatnych, codziennych sytuacjach, między innymi podczas... cyklinowania podłogi.
"Wystawa będzie trwała przez miesiąc. Wernisaż odbędzie się 21 stycznia o godzinie 19:00. Będą tam również niespodzianki - nie tylko fotografie autorstwa mamy, ale również pewne rekwizyty", zdradziła Eleonora.
Zobacz też:






