Przypadek, który zmienił wszystko
Para poznała się w Wielkiej Brytanii podczas wydarzenia artystycznego dla kombatantów. Jak opowiadała Klaudia Kwaśny, wszystko wydarzyło się zupełnie przypadkiem i bez żadnych planów:
"Poznaliśmy się w Londynie. Marcin przyjechał recytować wiersze dla kombatantów, a ja byłam tam przypadkiem - moja siostra śpiewała w zespole harcerskim i poproszono mnie o wsparcie", wspominała śpiewaczka.
Jak podkreślili, w tamtym momencie nic nie wskazywało jeszcze, że to spotkanie będzie miało tak duży wpływ na ich życie.
"To się zaczęło od przyjaźni. Klaudia powiedziała, że ja w ogóle nie jestem w jej typie (...) Myślę, że musiało trochę wody upłynąć w Tamizie, zanim odpowiedzieliśmy sobie, co jest między nami. Ale kiedy zobaczyłem Klaudię, miałem dojmujące wrażenie, którego nie potrafiłem okiełznać. Pomyślałem, że to będzie matka moich dzieci", zdradził Marcin.
"O czym powiedział mi miesiąc później", dodała Klaudia z uśmiechem.
Dopiero po czasie, jak wspominali, zaczęli rozumieć, że ich relacja zmierza w stronę miłości.
"Myślę, że dopiero po około roku zdaliśmy sobie sprawę, że to jest właśnie to. Bardzo nas zbliżyły smutne doświadczenia. To one przekonały nas, że to naprawdę miłość. Jednym z nich była utrata ciąży. To było dla nas bardzo trudne przeżycie, ale też moment, który nas zbliżył i dał mi poczucie, że to bardzo wrażliwy mężczyzna, któremu mogę ufać", powiedziała Klaudia.
Trudne doświadczenia, które przeszli, tylko umocniły ich relację i pozwoliły im lepiej zrozumieć siebie nawzajem. Dziś tworzą szczęśliwe małżeństwo i są rodzicami trójki dzieci, które stały się dla nich najważniejszą częścią życia.

Sztuka jako wspólny język
Jak podkreślili, w ich relacji ważną rolę odgrywa także sztuka, która stała się naturalnym przedłużeniem codzienności i sposobem na wyrażanie emocji.
Małżeństwo opowiedziało, że jednym z takich działań był koncert inspirowany poezją, w którym on odpowiadał za słowo, a Klaudia za stronę muzyczną. Wspólnie pracowali nad materiałem, który łączył tekst i muzykę, budując spójną, emocjonalną opowieść.
"Nagraliśmy z żoną wspólny koncert o nazwie: >>Ocalony przez poezję<<. Ci z Państwa, którzy chcą go zobaczyć, zapraszam na mojego YouTube'a, jest tam nagranie z tego wydarzenia. I to też nas połączyło, bo to jest niesamowite, że spotkaliśmy się w Londynie, gdzie mówiłem poezję, a potem historia zatoczyła trochę koło", dodał aktor.
W dalszej części rozmowy aktor przyznał, jego twórczość bardzo mocno wyrasta z życiowych doświadczeń, również tych trudnych.
"Gdyby nie to pasmo różnych moich porażek w życiu, to nigdy nie zdecydowałbym się na reżyserię filmu. Mam za sobą debiut reżyserski, możecie Państwo zobaczyć go w kinach w czerwcu. Nazywa się >>Odzyskany<<. To film, który powstał z tych doświadczeń i porażek. Nieważne, ile razy człowiek upada, ważne ile razy wstaje", mówił Marcin Kwaśny.
Zobacz też:
Stylowe wnętrza i wyjątkowa garderoba. Tak mieszka Piotr Kędzierski







