Gdyby nie została aktorką, Catherine Zeta-Jones chciałaby pracować w innej branży
Wspomniany wywiad miał nietypową formę - nie prowadził go żaden dziennikarz - panie przepytywały siebie nawzajem. 22-letnia Jenna Ortega zapytała więc swoją starszą koleżankę z planu o to, czym zajmowałaby się w życiu, gdyby nie została aktorką. Catherine Zeta-Jones nie miała problemu z odpowiedzią na to pytanie. Okazuje się bowiem, że ma wielką pasję, a zarazem ukryty talent, z którym chętnie związałaby swoje życie zawodowe.
"Myślę, że wybrałabym architekturę i projektowanie wnętrz", odpowiedziała aktorka i dodała: "Muszę przyznać, że to moja pasja i myślę o wzięciu udziału w kursie on-line, żeby zdobyć dyplom w tej dziedzinie".
Wielka pasja 55-letniej gwiazdy. "Uwielbiam to robić"
Po tej odpowiedzi Jenna Ortega wyznała, że jej mieszkanie ciągle nie jest urządzone. Jej serialowa matka zaproponowała od razu, że pomoże w tej kwestii.
"Prześlę ci kilka świetnych pomysłów. Uwielbiam to robić - zwłaszcza za cudze pieniądze", dodała na koniec ze śmiechem.
Czy możemy sobie wyobrazić Catherine Zeta-Jones w roli projektantki wnętrz? Jak najbardziej! I wiemy na pewno, że gdyby tylko zdecydowała się otworzyć swoje biuro, od razu ustawiłyby się pod nim kolejki chętnych, aby Morticia Adams z "Wednesday", Velma Kelly z "Chicago" i Elena Montero z "Maski Zorro" w jednej osobie urządziła im mieszkanie.
Zobacz też:
Catherine Zeta-Jones zadała szyku w Nowym Jorku. Jej kostium robi talię osy, bez względu na sylwetkę







