Aleksander Mackiewicz poza planem "Gliniarzy". Aktor ma drugą i trzecią pracę, a najważniejszą rolę gra... w domu
Widzowie Polsatu doskonale go znają z roli aspiranta sztabowego Adama Bogusza w serialu "Gliniarze", w którym występuje od 2019 roku. Wiosną 2024 wziął także udział w show "Taniec z Gwiazdami", ale Aleksander Mackiewicz nie tylko serialową rolą żyje. Aktor ma 43 lata, wyjątkową rodzinę, piękną żonę, z którą wziął ślub niecałe dwa lata temu, a swój dzień, jeżeli nie pracuje na planie, zaczyna już od 4:00 rano, aby... obudzić swoich "sąsiadów".

Gwiazdor "Gliniarzy" ma drugi zawód. Żeby zdążyć do pracy, wstaje o 4:00 rano
Anna Rubaj, reporterka "halo tu polsat", miała przyjemność spędzić dzień z Aleksandrem Mackiewiczem, gwiazdorem serialu "Gliniarze". Ich wspólny czas rozpoczął się w wyjątkowym i dość zaskakującym miejscu.
"Dzień, którego nie spędzam na planie serialu »Gliniarze«, zwykle zaczyna się od tego, że wstaję o godzinie 4:00 i przychodzę tutaj, do radia, do mojej lokalnej rozgłośni w Wołominie budzić wszystkich dookoła", zdradził aktor. Mało kto wie, że znany aktor ma też drugi zawód - jest prezenterem radiowym. I mimo wstawania o tak wczesnej porze, czerpie z tego zajęcia ogromną satysfakcję.

"Najbardziej w radiu, szczególnie tym lokalnym, kocham to, że czuję ogromną więź ze słuchaczami, czuję ich obecność", mówił Aleksander. Słuchacze darzą go ogromną sympatią - nie tylko ze względu na aksamitny głos, którym ich raczy, ale także zabawne żarty oraz wyjątkowy wybór utworów muzycznych - i na każdym dyżurze dają mu znać o swojej obecności, wysyłając wiadomości.
"Nie gram codziennie, gram wtedy, kiedy mogę. I to jest fajne, czuć wspólnotę z tymi słuchaczami. [...] Tu się relaksuję", dodał aktor. Codziennie za to odwiedza miejsce, które pozwala mu zachować kondycję, niezbędną do wcielania się w Adama Bogusza.
Zobacz też: Piotr Mróz zdradził, że jest zakochany. W "halo tu polsat" pokazał wyjątkowe wyznanie miłości
Aktor Gliniarzy pokazał, jak trenuje. Imponująca kondycja
Aleksander Mackiewicz pokazał naszej reporterce ulubioną siłownię. Chociaż musi dbać o siebie ze względu na wymagającą rolę, dzisiaj trening jest nie tylko jego obowiązkiem, ale także pasją.
"Zawsze staram się znaleźć chociaż chwilę w ciągu dnia, aby przyjść i poćwiczyć. [...] Robię to dlatego, że lubię i dlatego, że muszę", przyznał.
"Przerodziło się to też w takie zamiłowanie. Jednak im człowiek starszy, tym lepiej, gdy uprawia jakikolwiek sport, a taki rozruch, nawet delikatny w ciągu dnia, dobrze działa", dodał jeszcze, a widzowie mogli zobaczyć, jak podnosi ciężary i podciąga się na drążku. Rzeczywiście, aktor może pochwalić się imponującą kondycją.
"Mój syn mówi, że ja mam czteropak... Ale nie będę się chwalił tym, co mam", żartował gwiazdor.
Nie tylko serial. Mało kto wie, że Aleksander Mackiewicz gra też w teatrze
Plan serialu, studio radiowe, siłownia - to jeszcze nie wszystko. Gwiazdor "Gliniarzy" występuje też na scenie teatru, a Anna Rubaj miała przyjemność porozmawiać z kobietami, z którymi właśnie tam współpracuje.
"Na pewno jest partnerem, który współpracuje, który nie gra tylko na siebie, pomaga, jak trzeba", mówiła aktorka Natalia Brudniak, po czym dodała: "Czasem zapomina tekstu i zapomina miejsca na scenie, w którym ma się akurat znajdować", na co reżyserka Katarzyna Krakowiak wtrąciła: "...ale tak uroczo z tego wychodzi", co cała trójka skwitowała serdecznym śmiechem.
Nasza reporterka była ciekawa, czy rzeczywistość teatralna jest dla serialowego aktora trudniejsza - w końcu tutaj nie można zrobić dubla.
"To jest naturalne, ale to jest mobilizujące i fajne", przyznał Aleksander Mackiewicz.
Aktor "Gliniarzy" ma piękną żonę. Ślub wzięli po wielu latach związku
Prosto z teatru Aleksander Mackiewicz pędzi zwykle do przedszkola po swojego syna Bruna. W domu zaś czeka na niego żona Magdalena i starsza córka Alexis.
"Bycie rodzicem to dla mnie niesamowite wyróżnienie i zaszczyt. Najważniejsza rola w moim życiu ", przyznał aktor. "W wielu sprawach w życiu nie miałem szczęścia, ale jeżeli chodzi o rodzinę, to miałem największe szczęście... Wzruszę się zaraz...", dodał jeszcze.
"To jest bardzo uczuciowy człowiek" zdradziła żona Aleksandra. "W ogóle się łez nie boi [...] Ogromny wrażliwiec i to jest piękne", stwierdziła, a on zażartował: "Może przekwitam po prostu".

Chociaż na ekranie aktor jest twardzielem, przyznaje, że "w domu rządzi żona". Aleksander Mackiewicz swoją wieloletnią partnerkę poślubił dopiero w 2024 roku i wtedy ich miłość rozkwitła na nowo: "Od momentu ślubu na nowo się zakochaliśmy w sobie".
"Każdy mówi, że ten ślub jest taki niepotrzebny, a już tym bardziej po trzynastu czy czternastu latach: »Po co wam to było?« Czujemy teraz jakby drugą miłość", potwierdziła Magdalena, po czym dodała jeszcze: "My się dobrze dobraliśmy, bo jesteśmy strasznie czułymi ludźmi. Najczęściej powtarzanym, być może nadużywanym zwrotem jest - kocham cię".







