Rola, która wyniosła na szczyt Sigourney Weaver
Trudno znaleźć drugą aktorkę, która z równą swobodą poruszałaby się między kinem science fiction, dramatem i komedią. Sigourney Weaver, a właściwie Susan Alexandra Weaver, przyszła na świat w Nowym Jorku i już jako młoda kobieta postanowiła zmienić imię. Inspiracją była postać z powieści Francisa Scotta Fitzgeralda "Wielki Gatsby". Światową sławę przyniosła jej rola Ellen Ripley w filmie "Obcy - ósmy pasażer Nostromo", która na trwałe wpisała się do historii kina. Stworzona przez nią bohaterka przełamała stereotypy dotyczące kobiecych postaci w filmach akcji i science fiction, czyniąc Weaver jedną z największych gwiazd swojego pokolenia.
Na przestrzeni dekad aktorka udowodniła jednak, że nie zamierza być kojarzona wyłącznie z jedną rolą. Zachwycała jako badaczka goryli Dian Fossey w filmie "Goryle we mgle", wystąpiła w kultowych "Pogromcach duchów", a współczesna publiczność pokochała ją także jako dr Grace Augustine w "Avatarze". Jej talent docenili zarówno widzowie, jak i krytycy - Weaver zdobyła m.in. nagrodę BAFTA, dwa Złote Globy oraz trzy nominacje do Oscara.
Najnowszą kreacją gwiazdy jest rola pułkownik Ward w filmie "Mandalorian i Grogu". I właśnie o tej roli z aktorka rozmawiał dziennikarz "halo tu polsat", Maks Behr.
Weaver o propozycji gry w "Gwiezdnych wojnach": "Byłam bardzo zaskoczona"
Aktorka nie ukrywa, że propozycja udziału w filmie "Mandalorian i Grogu" była dla niej niespodzianką.
"Byłam bardzo zaskoczona" - zdradziła. "Jestem fanką >>Star Wars<< chyba od 1977 roku. Jestem też ogromną fanką Jona Favreau [reżysera filmu - przyp. red.], więc nagle znaleźć się na rozmowie na Zoomie z nim i z Davem Philonim, kolejnym twórcą >>Star Wars<< i rozmawiać o tej wspaniałej, oryginalnej, ale jednocześnie klasycznej historii o niewidzialnym rycerzu i jego małym, zielonym, uroczym towarzyszu, to było niesamowite. To jedna z rzeczy, które kocham w tym zawodzie. Nigdy nie da się przewidzieć, co pojawi się na twojej drodze" - wyznała Weaver.
Weaver o "Mandalorianie i Grogu": "Piękny i ekscytujący film"
Maks był ciekaw, co najbardziej zafascynowało gwiazdę w procesie tworzenia nowych "Gwiezdnych Wojen". Weaver wyznała, że była pod wrażeniem rozmachu projektu i genialnej współpracy jego twórców.
"Uwielbiam sposób, w jaki Jon tworzy historię i cały ten świat. A potem obserwowanie, jak zamienia się to w pełen rozmachu, piękny i ekscytujący film, w którym jest tyle wartości, humoru, serca i momentów grozy" - mówiła gwiazda.
"Myślę, że cały ten proces jest dla mnie naprawdę fascynujący. Czuję, że tworzenie filmu to bardzo delikatna sprawa. Produkcja może się zatrzymać w każdej chwili, bo robienie filmów jest trudne. Wszyscy muszą naprawdę ciężko pracować. Dlatego wspaniale jest być na planie, gdzie ludzie współpracują ze sobą od siedmiu lat i mają ogromną determinację, żeby stworzyć najlepszą możliwą wersję >>The Mandalorian & Grogu<<" - podsumowała.
"Wszystkie te różne obce społeczności, które potrafią ze sobą żyć w zgodzie"
A na pytanie Maksa Behra, czy jej zdaniem w dzisiejszym świecie potrzebujemy wartości, o których mówi nowy film z jej udziałem, aktorka odparła:
"Mando mógłby pracować dla kogokolwiek - jest bardzo skuteczny, ale zdecydował się działać dla Republiki. Postanowił stanąć po stronie rodzącej się Republiki przeciwko złemu imperium. Myślę, że to ogromna decyzja dla kogoś takiego, bo łowcy nagród zazwyczaj nie powinni przejmować się tym, dla kogo pracują, ani kogo ścigają. Ale on zdecydowanie stoi teraz po stronie dobra".
Zdaniem Weaver dzisiejszy świat bardzo potrzebuje wartości, o których często już zapominamy, a są kluczowe dla tworzenia zgody i harmonii.
"Tak, chodzi tu o honor, odwagę, lojalność i wszystkie te staroświeckie wartości, których dziś potrzebujemy bardziej niż kiedykolwiek. To także pewnego rodzaju uświadamianie sobie, że wszyscy musimy się nawzajem wspierać i troszczyć o siebie. I właśnie dlatego >>Star Wars<< są takie fajne. Widzisz tam wszystkie te różne obce społeczności, które potrafią ze sobą żyć w zgodzie, przynajmniej przez większość czasu" - podkreśliła gwiazda.
Siourney Weaver o przemianie Grogu: "To moja ulubiona część filmu"
Weaver wspomniała też jednym z głównych bohaterów historii - Grogu, który na oczach widzów z trochę niesfornego malca zamienia się w odpowiedzialnego i sprawczego bohatera.
"Jedną z największych przyjemności w tym filmie jest odkrywanie, że Grogu naprawdę potrafi stanąć na wysokości zadania. Na pierwszy rzut oka wygląda tylko na zainteresowanego przekąskami. Moja bohaterka nie jest do końca pewna, czy przypadkiem nie narazi Grogu na niebezpieczeństwo, bo wydaje się dość łatwy do schwytania" - zauważyła.
"Ale tak naprawdę widzimy, jak w najwspanialszy sposób dorasta do sytuacji i zaskakuje nas wszystkich. I myślę, że to moja ulubiona część filmu. Cały ten proces, w którym obserwujemy Grogu próbującego nowych rzeczy i działającego w nowy sposób. To jest bardzo wzruszające, ale też naprawdę zabawne. I właśnie to sprawia, że ten film jest wyjątkowy" - podsumowała Weaver.











