Choć wiosna dopiero się rozkręca, wielu z nas już w marcu ma problemy z pyłkami. Alergicy narzekają nie tylko na powietrze zanieczyszczone pyłami z palenia w piecach, ale i pyłkami roślin. Bo sezon na pylenie drzew właśnie ruszył.
I właśnie dlatego do studia zaprosiliśmy dziś ekspertkę, dr Kaję Pulik, która jest lekarką alergolożką i na co dzień pomaga pacjentom zmagającym się z alergiami oraz chorobami o podłożu immunologicznym. Nasza gościni doświadczenie zdobywała m.in. w Klinice Chorób Wewnętrznych, Chorób Płuc i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W swojej praktyce łączy wiedzę kliniczną z holistycznym podejściem do zdrowia - diagnozuje i leczy takie schorzenia jak astma, alergie pokarmowe, atopowe zapalenie skóry czy przewlekły katar alergiczny. Jest także członkinią Polskiego Towarzystwa Alergologicznego oraz Europejskiej Akademii Alergologii, dzięki czemu na bieżąco śledzi najnowsze rekomendacje i trendy w leczeniu alergii.
Pierwsza pyli leszczyna - już zimą możemy odczuwać dolegliwości
Jak zauważyła na początku rozmowy dr Pulik, w tym roku, z uwagi na "klasyczną", czyli długą, zimną i śnieżną zimę, kalendarz pylenia jest standardowy.
"Czyli dla pechowców zaczyna się mniej więcej w lutym, marcu, a dla większości osób z alergiami wiosennymi największy szczyt przypada na kwiecień" - mówiła.
Z reguły bywa tak, że sezon pylenia zaczyna się nawet w styczniu. Jeśli zima jest łagodna, na samym początku roku może już pylić leszczyna. Szczyt pylenia drzew przypada zazwyczaj na drugą połowę marca i kwiecień, a pylenie różnych roślin trwa aż do jesieni.
Co pyli w marcu?
Za nami pylenie olchy i leszczyny, a przed nami brzoza, która uczula najwięcej osób. Później pojawia się dąb, ale jego pyłek jest cięższy i rzadziej wywołuje silne reakcje. Warto też pamiętać, że przez cały ciepły okres mogą nas uczulać zarodniki grzybów (Alternaria i Cladosporium).
Z kolei "pik" pylenia przypada na najbliższe tygodnie, szczególnie na początku kwietnia, gdy stężenie pyłku brzozy jest bardzo wysokie. W tym czasie warto sprawdzać aktualne kalendarze pylenia na stronach Ośrodka Badań Alergenów Środowiskowych, by wiedzieć, kiedy sytuacja w naszym regionie jest najtrudniejsza.
Czym jest zespół alergii jamy ustnej?
Ewa Wachowicz dopytywała ekspertkę, na czym polegają alergie krzyżowe.
"Czy to jest tak, że alergia może się krzyżować z czymś, że mamy jedną alergię na brzozę, a zjemy jabłko i nas nagle uczuli?"
"Oczywiście, zdecydowanie tak. Musimy pamiętać, że pyłek, alergen to jest taki puzzel" - mówiła dr Kaja Pulik. "On się składa z innych puzzli i niektóre z tych puzzli są bardzo podobne do tych, które mamy w pokarmach. I ta alergia krzyżowa, najczęstsza, wiosenna to jest właśnie zespół alergii jamy ustnej. Objawia się tym, że pieką nas usta, puchnie czasem język, swędzi nas gardło po zjedzeniu takich rzeczy jak jabłko, czasem brzoskwinia, czereśnie, gruszka" - tłumaczyła dr Pulik.
Jak odróżnić alergię od przeziębienia?
Mamy teraz sezon kichania i kaszlania, nie zawsze jednak powodem są alergie. Jak zatem odróżnić objawy alergii od przeziębienia? Zdaniem ekspertki nie jest to wcale łatwe.
"Czasami jest to bardzo trudne, zwłaszcza dla osób, które mają po raz pierwszy alergię. Dlatego, że alergia może się objawiać takim uczuciem rozbicia, może się pojawić nawet delikatna gorączka" - wyjaśniała dr Pulik.
"Więc tutaj musimy obserwować swoje ciało. Najczęściej te objawy będą nawracały na przykład za rok o tej samej porze. Jednym z objawów, który może nas nakierować na to, że to jednak alergia, to jest swędzący nos, swędzące gardło albo puchnące, swędzące oczy".
Czy alergia może się pojawić nagle, w dojrzałym wieku?
Ewa Wachowicz była ciekawa, czy w dojrzałym wieku możemy nagle zacząć odczuwać objawy alergii. Zdaniem ekspertki nie jest to wcale rzadkie zjawisko.
"Alergie są, powiedziałabym, bardzo równe, jeśli chodzi o płeć wiek. Osoby w starszym wieku również mogą zapadać po raz pierwszy na alergię. Nie jest to rzadkość" - powiedziała dr Pulik.
Jak zapobiegać alergiom i jak przygotować się na sezon pylenia?
Gościni wyjaśniła też, że jeśli nie zauważyliśmy u siebie objawów alergii, powinniśmy dbać o zdrowy styl życia i stosować dietę przeciwzapalną, która pomaga w profilaktyce alergii.
"Warto jeść dużo ryb, suplementować omega-3, kwasy, suplementować witaminę D. Warto jeść też dużo warzyw, owoców, pomaga dieta śródziemnomorska. Natomiast jeśli już jest alergia, to te leki, o których mówimy teraz, czyli doustne tabletki, glikokortykosteroidy do nosa, to są jednak leki objawowe. Czyli one nie leczą, nie zapobiegają alergii. One tylko leczą nam objawy" - mówiła dr Pulik.
Ekspertka wyjaśniła też, że jeśli osoba, u której pojawią się objawy alergii, nie będzie stosować żadnych leków, organizm sam sobie nie poradzi.
"Często pacjenci mnie pytają, czy jeśli przewalczę tą alergię, nie będę brał leków, czy mój organizm sobie poradzi? Nie. Jeśli będziemy się męczyć z alergią, nie będziemy brać leków, to będzie coraz gorzej. Wcale nie będzie coraz lepiej" - podkreśliła.
Czy da się zapobiec alergiom?
Ważnym wątkiem, który pojawił się w rozmowie z ekspertką, był temat zapobiegania alergiom. Zdaniem dr Pulik, pomocna bywa zbilansowana dieta, bogata w ryby i kwasy omega-3.
"Pamiętajmy, że alergię to jest zapalenie o małym natężeniu, czyli organizm buntuje się wtedy, kiedy właśnie prowadzimy niezbyt higieniczny tryb życia. Ale z drugiej strony paradoksalnie, jeśli prowadzimy zbyt higieniczny tryb życia, zbyt dużo jest tych detergentów, zbyt duża czystość, zbyt rzadko przebywamy w terenach wiejskich, to wtedy alergia jest częściej" - podkreśliła ekspertka.
Czy samemu można leczyć objawy alergii?
W aptekach można dziś kupić wiele środków, które łagodzą objawy alergii. Możemy je dostać bez recepty i ulżyć, gdy z nosa leci katar, a oczy swędzą. Kiedy jednak warto iść do lekarza?
"Leki dostępne bez recepty są dobrymi lekami i dopóki one nam pomagają, dopóki to są tabletki tej wyższej generacji, bo bez recepty dostępne są te też powodujące senność tej niższej generacji, to wtedy wszystko jest w porządku. Farmaceuta bardzo dobrze doradzi.
Sterydy do nosa również są bardzo dobrym pomysłem. Też potrafią być bez recepty. One są troszeczkę niższego kalibru, na taką łagodniejszą alergię. Jedyne, przed czym przestrzegam, to są leki obkurczające śluzówkę do nosa. Te, których używamy przy przeziębieniu. Nie należy ich stosować dłużej niż 5-7 dni, bo śluzówka się przyzwyczai" - podkreśliła dr Pulik.
Kiedy do lekarza z alergią?
Do specjalisty warto zgłosić się wtedy, gdy leki bez recepty przestają przynosić ulgę, a nasilenie objawów przekracza połowę skali (powyżej 5/10) - to już sygnał, że potrzebne jest profesjonalne leczenie lub odczulanie. W łagodzeniu objawów pomagają też proste metody, jak płukanie nosa solą fizjologiczną czy oczyszczacze powietrza, które skutecznie usuwają pyłki.
Z kolei testy alergiczne najlepiej wykonać poza sezonem pylenia (jeśli są skórne), choć badania z krwi można zrobić w dowolnym momencie. Samo odczulanie to z kolei jedna z najskuteczniejszych metod - działa na przyczynę alergii, zmniejsza ryzyko astmy i nowych uczuleń, a choć trwa kilka lat, dla wielu pacjentów stanowi realną poprawę jakości życia.
Więcej porad i przydatnych informacji na temat zdrowia i profilaktyki czeka na was w programie "halo tu polsat" od piątku do niedzieli od godz. 8.00. Bądźcie z nami!
Zobacz też:
Zmęczenie po zimie? Dietetyczka wyjaśnia, jakie produkty warto jeść, by odzyskać energię
Chrzan na przeziębienie i zatoki. Naturalny sposób, który wraca do łask







