W Polsce każdego roku udaru mózgu doznaje już ponad 90 tys. osób, a aż 30 proc. chorych nie ukończyło 65. roku życia. Co więcej, w ciągu ostatnich trzech dekad liczba udarów u młodszych osób wzrosła o około 30 proc., dlatego eksperci apelują, by nie lekceważyć nawet pozornie niegroźnych objawów.
Przeszedł udar w wieku zaledwie 31 lat
Arkadiusz Wilczyński był aktywny, regularnie się wspinał i nic nie wskazywało na to, że kilka dni później będzie walczył o sprawność. Wszystko zaczęło się od niegroźnie wyglądającego upadku na ściance wspinaczkowej.
"Miałem udar przez rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Po upadku poczułem ukłucie w szyi, ale nie było ono silne. Dwa dni później podczas biegania pojawiły się objawy neurologiczne - zawęziło mi się pole widzenia, miałem problemy z mową i czułem ogromne splątanie" - opowiadał.
Mężczyzna dwukrotnie zgłosił się na SOR, jednak został odesłany do domu. Dopiero trzeciego dnia doszło do udaru mózgu.

Objawy były bardzo charakterystyczne
Kiedy doszło do udaru, pojawiły się klasyczne symptomy. Arkadiusz nie mógł poruszać prawą stroną ciała, miał ogromne problemy z mówieniem i opadł mu kącik ust.
"Nie mogłem niczego złapać prawą ręką. Kiedy próbowałem zadzwonić po karetkę, nie mogłem w ogóle mówić. Miałem wszystkie charakterystyczne objawy udaru" - wspominał.
Na szczęście udało mu się zwrócić uwagę sąsiada, który wezwał pomoc.
Lekarz alarmuje - udary u młodych rosną w zastraszającym tempie
Profesor Grzegorz Turek, neurochirurg, podkreślił, że przypadki takie jak historia Arkadiusza przestają być rzadkością.
"Jeżeli spojrzymy na statystyki, to częstość udarów u ludzi młodych wzrosła w ciągu ostatnich trzech dekad o około 30 procent. Jedna piąta udarów niedokrwiennych dotyczy dziś osób poniżej 50. roku życia. To realny problem" - zaznaczył specjalista.
Jak wyjaśnił, u młodych osób udary mają często zupełnie inne przyczyny niż u seniorów. Mogą być związane z urazami, rozwarstwieniem naczyń, chorobami genetycznymi czy zapaleniem naczyń. Przez to bywają trudniejsze do rozpoznania.
"Osoby młode też powinny być traktowane poważnie"
Po udarze Arkadiusz musiał od nowa uczyć się chodzić, mówić i wykonywać podstawowe czynności. Przeszedł wielotygodniową rehabilitację, a ogromnym wsparciem była dla niego rodzina.
Dziś wrócił do sprawności, ale postanowił opowiedzieć swoją historię, by ostrzec innych.
"Zauważyłem, że osoby młode są dosyć ignorowane, jeśli chodzi o takie choroby. Apeluję do wszystkich lekarzy, żeby bardziej poważnie traktowali osoby młode z objawami neurologicznymi" - powiedział Arkadiusz.
Udar nie wybiera wieku
Eksperci przypominają, że nagłe osłabienie jednej strony ciała, problemy z mową, opadający kącik ust, zaburzenia widzenia czy silne, nietypowe objawy neurologiczne zawsze wymagają natychmiastowej pomocy medycznej. W przypadku udaru każda minuta oznacza kolejne obumierające komórki mózgu, dlatego szybka diagnoza może zdecydować o życiu i sprawności pacjenta.
Historia 31-letniego Arkadiusza pokazuje, że udar może dotknąć także osoby młode, aktywne i pozornie całkowicie zdrowe. Dlatego lekarze apelują, by nie lekceważyć żadnych niepokojących objawów - niezależnie od wieku.
Zobacz też:
To nie jest "droga na skróty". Eksperci rozprawili się z mitem o operacji bariatrycznej







