Zabieg, który odmienił jej życie
Justyna Steczkowska przyznała, że problemy ze wzrokiem pojawiły się u niej w okolicach czterdziestego siódmego roku życia. "Z bliska widziałam coraz gorzej. Na początku starałam się utrzymać wzrok w ryzach, czytałam bez okularów, ale po roku stwierdziłam: dosyć tego, kupuję okulary. Ciągle je gubiłam więc byłam non stop wściekła" - wspominała.
Artystka podkreśliła, jak bardzo codzienne życie stało się utrudnione - robienie makijażu czy korzystanie z telefonu stało się źródłem ogromnego stresu. "Nie mogłam dokładnie zrobić makijażu oka przed koncertem. To był olbrzymi stres, ciągle gubiłam okulary, a lusterka powiększające nie pomagały. Doszłam do momentu, że musiałam coś z tym zrobić", mówiła.
Rozwiązaniem okazała się soczewka multifokalna z optyką spiralną, która natychmiast poprawia widzenie z bliska. "To w ogóle nie boli, bo to jest w znieczuleniu. Po zabiegu trzeba mieć 1-2 dni wolnego, tak dla siebie, bo oczy są bardzo wrażliwe. Ja chodziłam w ciemnych okularach. (...) Pamiętam, że przez tydzień nie mogłam malować oczu i tego nie robiłam, żeby oko się nie zabrudziło", tłumaczył gwiazda.
Dr Sławomir Kuczkowski, który przeprowadził zabieg, zaznaczył, że w ciągu kilku dni pacjent przyzwyczaja się do nowego widzenia, a efekt końcowy daje komfort zarówno przy codziennych czynnościach, jak i podczas aktywnego trybu życia.
Jak działa optyka spiralna?
Dr Sławomir Kuczkowski wytłumaczył, że soczewka multifokalna z optyką spiralną to nowoczesne rozwiązanie dla osób aktywnych w każdym wieku, które chcą dobrze widzieć zarówno z bliska, jak i z daleka. To idealny zabieg dla tych, którzy dużo czytają, pracują przy komputerze, prowadzą samochód, a jednocześnie chcą cieszyć się pełną swobodą widzenia bez okularów.
"Soczewka eliminuje niekorzystne refleksy, pozwala na komfortową jazdę samochodem w nocy i korzystanie z telefonu czy komputera", tłumaczył okulista.
Doświadczenia artystki i wskazówki dla pacjentów
Justyna Steczkowska podkreśliła, że kluczem po zabiegu jest cierpliwość - mózg musi przyzwyczaić się do nowego widzenia.
"Po trzech miesiącach spotkaliśmy się z doktorem, lekko skorygowaliśmy parametry i jest super. Wcześniej czasem pojawiało się w jednym oku widzenie za mgłą, teraz wszystko ok", mówiła artystka.
W podjęciu decyzji pomógł jej szwagier, który również przeszedł taki zabieg. "Zasięgnęłam języka u swojego szwagra, który to zrobił i powiedział, że to jest doskonałe, on jeszcze miał wadę wzroku i jego życie zmieniło się o 180 stopni".
Steczkowska przyznała też, że jej przyjaciółka zrezygnowała z zabiegu, bo ktoś z jej znajomych miał we Włoszech źle przeprowadzoną operację. Artystka podkreśliła, jak ważny jest wybór doświadczonego lekarza - ją samą operował specjalista, dzięki któremu wszystko przebiegło bezproblemowo.
Specjalny prezent z okazji Dnia Kobiet
Na koniec Steczkowska podzieliła się z widzami prezentem - bilety na koncerty w promocji dla wszystkich pań. "Wszystkim wspaniałym kobietom, które ubarwiają świat swoją energią, dedykuję specjalną ofertę: trzy bilety w cenie dwóch na wszystkie koncerty" - powiedziała artystka.

Zobacz też:
Justyna Steczkowska o pracy z synem, zaufaniu i granicach między życiem prywatnym a zawodowym
Natalia Kukulska zabrała głos w ważnej sprawie. Artystka wspiera dzieło Fundacji "Słyszę"
Katarzyna Ucherska o nietypowych zaręczynach i nowych wątkach w serialu "Uroczysko"







