Zalałeś laptopa? Najpierw wszystko odłącz
Jeśli na laptop wyleje się woda, kawa czy inny napój, najważniejszy jest czas, ale równie ważne jest to, żeby nie działać w panice. Ekspert zwrócił uwagę, że zalanego urządzenia nie należy potrząsać. W ten sposób można tylko rozprowadzić ciecz po jego wnętrzu.
Jeżeli laptop jest podłączony do zasilania, trzeba jak najszybciej odłączyć przewód. Warto również odłączyć podpięte urządzenia, takie jak mysz czy klawiatura. Jeśli komputer nadal działa, należy go wyłączyć. Maciej Gadowski pokazał, że w sytuacji awaryjnej można przytrzymać przycisk zasilania przez około 5-10 sekund.
Potem przychodzi czas na grawitację. Laptop ustawiamy tak, aby ciecz mogła wypływać przez stronę klawiatury, zamiast pozostawać we wnętrzu obudowy. Następnie można wykorzystać zwykły wentylator.
"Warto włączyć zwykły wiatrak, który będzie sobie wiał w ten >> namiot<< z laptopa, bo ta ciecz będzie odparowywała. Powoli, ale będzie. Natomiast warto jej dać cyrkulację powietrza" - tłumaczył ekspert w "halo tu polsat".

Wentylator powinien pracować na średniej albo najniższej mocy. Chodzi o stały przepływ powietrza, a nie gwałtowne nagrzewanie urządzenia.
Laptop działa po zalaniu? To jeszcze nie oznacza końca problemu
Jedna rzecz jest szczególnie ważna. Osuszenie urządzenia nie zawsze oznacza, że zostało ono całkowicie uratowane. Dotyczy to zwłaszcza laptopów zalanych kawą, słodzonym napojem czy inną cieczą zawierającą dodatkowe substancje.
Ekspert przestrzegał, że nawet jeśli laptop po wysuszeniu uruchomi się i będzie działał normalnie, pozostałości po zalaniu mogą z czasem doprowadzić do problemów z elektroniką.
"Jeżeli słodzony napój, ja mimo wszystko oddałbym to do serwisu, bo oni wyczyszczą płytę" - zaznaczył Maciej Gadowski.
Dlatego po poważniejszym zalaniu warto potraktować domowe suszenie przede wszystkim jako pierwszą pomoc, a nie gwarancję, że sprzęt jest już całkowicie bezpieczny.
Suszarka do włosów? Lepiej odłożyć ją na bok
U wielu osób pierwszym odruchem po zalaniu elektroniki może być chęć sięgnięcia po suszarkę. To jednak nie jest dobry pomysł. Gorące powietrze może dodatkowo uszkodzić elementy urządzenia, a w przypadku laptopa również obudowę czy klawisze.
Ekspert pokazał za to sposób z termoforem. Nie chodzi jednak o mocne podgrzewanie laptopa. Do środka wlewamy ciepłą wodę z kranu, a urządzenie ustawiamy tak, aby delikatne ciepło wspomagało proces wysychania. Jednocześnie nadal potrzebna jest cyrkulacja powietrza z wentylatora.
W przypadku laptopa warto uzbroić się w cierpliwość. Ekspert wskazał, że suszenie może potrwać około 24-48 godzin.
Zalałeś telefon? Ryż nie jest najlepszym pomysłem
Ryż od lat uchodzi za domowy sposób na zalany telefon. Maciej Gadowski nie odrzuca tej metody całkowicie, ale zwraca uwagę na jeden problem - drobinki i pył mogą dostać się do portów, głośnika czy innych otworów urządzenia.
Właśnie dlatego, jeśli ktoś chce wykorzystać ryż albo płatki owsiane, nie powinien wkładać telefonu bezpośrednio do produktu. Ekspert zaproponował wykorzystanie skarpety albo rajstop jako swoistego filtra. Materiał pozwala ograniczyć kontakt urządzenia z drobinkami, a jednocześnie umożliwia pochłanianie wilgoci.
"Nie jestem wrogiem ryżu, tylko zróbmy to mądrze, przez rajstopę albo przez skarpetę. Wtedy pył się nie dostanie, a mamy filtr" - wyjaśniał.
Maciej Gadowski szczególnie polecał płatki owsiane, które jego zdaniem szybko pochłaniają wodę. Czas osuszania zależy natomiast od konkretnego telefonu. W przypadku urządzeń odpornych na wodę ekspert wskazał około godziny, ale jednocześnie przyznał, że dla większej pewności sam zostawiłby telefon na 24 godziny.
Pielucha może przydać się nie tylko rodzicom
Jednym z najbardziej zaskakujących przedmiotów prezentowanych w programie była zwykła pielucha. Ekspert pokazał ją jako materiał, który może szybko wchłonąć nadmiar wody.
W przypadku telefonu można wykorzystać ją do zebrania wody znajdującej się na zewnątrz urządzenia. Przy zalanym kluczyku samochodowym można natomiast ciasno owinąć nim urządzenie, aby materiał pomógł wyciągnąć wilgoć. Ekspert wskazał, że w takim przypadku można pozostawić kluczyk w pieluszce przez około godzinę.
Słuchawki można osuszyć za pomocą skarpety
Co zrobić ze słuchawkami, które miały kontakt z wodą? Tutaj również przydać się może coś, co większość osób ma w domu. Ekspert wykorzystał skarpetę.
Umieszczone w niej słuchawki można wprawić w ruch, aby siła odśrodkowa pomogła wypchnąć nadmiar wody. Maciej Gadowski pokazał również inne rozwiązanie - pochłaniacze wilgoci, które często znajdują się w pudełkach po butach.
Słuchawki można umieścić w suchym pudełku razem z takimi saszetkami i pozostawić je do wyschnięcia. Podobną funkcję może pełnić silikonowy żwirek dla kota. Ważne, aby również w tym przypadku nie miał on bezpośredniego kontaktu ze sprzętem. Najlepiej umieścić go w skarpecie lub innym materiale, który ograniczy dostęp drobinek do urządzenia.
Zalałeś kluczyk do samochodu? Najpierw wyjmij baterię
Zanurzenie samochodowego kluczyka w wodzie nie musi oznaczać, że czeka nas natychmiastowa wizyta po nowy. Pierwszym krokiem powinno być wyjęcie baterii.
Jeżeli konstrukcja kluczyka pozwala na bezpieczne otwarcie obudowy, można dostać się do płytki elektronicznej i oczyścić ją alkoholem izopropylowym. Maciej Gadowski wykorzystał go również przy płytce pilota.
"To jest alkohol techniczny, który wiąże się z wodą i od razu wyparowuje. Więc jeżeli jest zwykła woda, to warto spróbować, tylko trzeba baterie koniecznie wyciągnąć" - tłumaczył.
Jeżeli nie wiemy, jak rozebrać kluczyk albo obawiamy się uszkodzenia obudowy, lepiej tego nie robić na siłę. W takiej sytuacji bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie serwis.
Zobacz też:
Czy gość powinien zdejmować buty? Ekspertka od etykiety rozwiewa wątpliwości
Rusza sezon na wrzosy. Dlaczego nasze babcie bały się trzymać je w domu?







