Dziś w "halo tu polsat" swoje zdanie na temat zdejmowania butów będąc gościem przedstawili - piosenkarz Antek Smykiewicz, dziennikarka Mariola Bojarska-Ferenc oraz ekspertka savoir-vivre Kamila Midak. Okazuje się, że każdy z nich ma na ten temat nieco inne spojrzenie.
"Wygląda to bardzo nieelegancko"
Mariola Bojarska-Ferenc zdecydowanie nie jest zwolenniczką proszenia gości o zdejmowanie obuwia. Jej zdaniem może to być szczególnie niezręczne podczas bardziej eleganckich spotkań, kiedy buty są częścią całej stylizacji.
Dziennikarka zwróciła uwagę, że sytuacja może wyglądać dość osobliwie, gdy ktoś przychodzi ubrany odświętnie, a po chwili zostaje w domowych kapciach. Przywołała nawet przykład elegancko ubranego mężczyzny, który przywitał ją właśnie w takim obuwiu.
Nie chodzi jednak wyłącznie o estetykę. Mariola Bojarska-Ferenc zauważyła również, że gospodarz nie zawsze wie, w jakim stanie są skarpetki czy rajstopy gościa. Może pojawić się dziura, a w przypadku zdjęcia butów problemem może być także zapach stóp.
Antek Smykiewicz ma własny sposób na gości
Nieco inaczej podchodzi do sprawy Antek Smykiewicz. Piosenkarz przyznał, że sam nie jest fanem rozdawania gościom używanych kapci. Ma za to rozwiązanie, które pozwala uniknąć niezręcznej sytuacji.
Jak zdradził, często zabiera z hoteli jednorazowe kapcie i przechowuje je właśnie z myślą o gościach.
Jednocześnie uważa, że wszystko zależy od konkretnego domu i okazji. Dla niego liczy się przede wszystkim komfort, a nie przesadne przejmowanie się tym, jak cała sytuacja wygląda. Zwrócił też uwagę na bardzo praktyczny problem: jeśli do domu przychodzi większa grupa osób, gospodarz niekoniecznie ma przygotowane obuwie dla kilkunastu czy kilkudziesięciu gości.
Ekspertka od etykiety nie pozostawia wątpliwości
Najbardziej konkretnej odpowiedzi udzieliła Kamila Midak. I tutaj pojawia się zaskoczenie, bo klasyczny savoir-vivre nie nakazuje gościowi zdejmowania butów.
"Według klasycznego savoir-vivre gość nie musi zdejmować butów, a gospodarz nie powinien tego od gościa wymagać"- wyjaśniła ekspertka.
Jak podkreśliła, savoir-vivre nie jest jednak sztywnym zbiorem reguł, które trzeba stosować bez względu na okoliczności. Liczy się przede wszystkim dostosowanie do konkretnej sytuacji i szacunek wobec drugiej osoby. W polskich domach zwyczaj zdejmowania butów jest bardzo powszechny, dlatego również on powinien być brany pod uwagę.
Są też sytuacje, w których zdjęcie obuwia wydaje się po prostu rozsądne. Błoto, mokra podłoga, jasny dywan czy małe mieszkanie to argumenty, które trudno ignorować. Podobnie jest w domu, w którym raczkuje małe dziecko. Kamila Midak wskazała właśnie taką sytuację jako jeden z mocnych powodów, dla których gospodarz może poprosić gości o zdjęcie butów.
Co w takim razie powinien zrobić gość, gdy gospodarz jednak poprosi o zdjęcie obuwia? Zdaniem ekspertki najlepiej uszanować jego prośbę.
"Jeśli gospodarz poprosi o zdjęcie butów, powinniśmy uszanować jego prośbę" - powiedziała Kamila Midak.
Nie oznacza to jednak, że gość zawsze musi się zgodzić. Jeśli ma konkretny powód, może odmówić. Ekspertka jako przykłady podała między innymi problemy z poruszaniem się czy dolegliwości związane ze stopami. Nawet zwykła dziura w skarpetce może być powodem, dla którego ktoś nie chce zdejmować butów.
W praktyce odpowiedź okazuje się więc znacznie bardziej elastyczna, niż mogłoby się wydawać. Wizyta u znajomych, rodzinny obiad i eleganckie przyjęcie to przecież trzy zupełnie różne sytuacje. Jedno pozostaje jednak niezmienne - gospodarz powinien myśleć o komforcie swoich gości, a gość o szacunku do domu, do którego został zaproszony.
I choć zdecydowana większość widzów "halo tu polsat" deklaruje, że buty po wejściu do domu zdejmuje, klasyczne zasady dobrych manier wcale nie mówią, że jest to obowiązek każdego gościa.

Zobacz też:
Północ wcześniej, Południe później. Skąd wziął się "kolacyjny rytm" Europy?
Supermarket zamiast muzeum? Nowy trend w podróżach podbija internet







