Ten makijażowy trik odejmuje lat. Cera wygląda jak muśnięta wiosennym słońcem
Róż bywa przyjacielem niejednej kobiety - podkreśla naturalny blask cery, a zimą, gdy brakuje słońca, dodaje zmęczonej skórze rumieńca. Potrafi też wizualnie ożywić buzię i odjąć nam lat. Ale dziś makijażystki chętnie sięgają po ten kosmetyk nie tylko wtedy, gdy chcą postawić kropkę nad "i" makijażu i musnąć nim kości policzkowe. Luiza Kramek pokazała w "halo tu polsat", jak za pomocą różu wykonać przepiękny, zimowy makijaż, obok którego trudno przejść obojętnie.

O tym, że za pomocą różu możemy wyczarować niesamowity, bardzo kobiecy i subtelny makijaż, mówiła w "halo tu polsat" Luiza Kramek: "Od różu zależy nasz efekt finalny makijażu" - podkreślała ekspertka, dodając, że róż przestał już być jedynie delikatnym akcentem na policzku. "Dzisiaj tak naprawdę róż zdominował makijaż. Wcześniej to był tylko akcent na policzku, teraz w znacznie większej ilości miejsc" - tłumaczyła, pokazując, jak jeden produkt potrafi zmienić cały "look".
Od czego zacząć, jeśli nie mamy wprawy w robieniu makijażu?
Choć wiele osób obawia się kremowych formuł, Luiza Kramek przekonywała, że klucz tkwi w technice. "Zacznijmy od tego, że możemy mieć, upraszczając, dwa typy różu: mokry i suchy" - wyjaśniała. W przypadku różu mokrego ważne jest delikatne nakładanie. "Mamy zbity pędzel, bardzo malutką ilość i zaczynamy takim stemplującym ruchem, żeby pod spodem nie przemieścić podkładu" - radziła.
Jak zaznaczyła, taki produkt najlepiej sprawdzi się u osób, które malują się regularnie. "Jeżeli jesteś osobą, która maluje się na co dzień, to podejrzewam, że już masz minimalne umiejętności do tego, żeby użyć mokrego".
Dla początkujących lepszym wyborem będzie suchy róż: "Dla osób, które nigdy się niczym nie malują, można użyć takiego mało napigmentowanego, suchego" - radziła nasza ekspertka.
Na czym polega "cold make-up"? Róż robi robotę
Kosmetyk ten daje też ogromne pole do zabawy i eksperymentów. "Róż, w zależności od tego, gdzie go umiejscowimy, da nam różny efekt" - tłumaczyła makijażystka. Jeden produkt może stworzyć zupełnie odmienne stylizacje, od ciepłych, wakacyjnych klimatów po modny "cold make-up". "Moja modelka dzisiaj ma cold make-up. Ona ma udawać, że jej zimno" - mówiła, nakładając róż również na czubek nosa. "On lekko podnosi optycznie nos. Jest taki uroczy".
Gdzie, oprócz kości policzkowych, można aplikować róż?
Róż coraz częściej trafia także na powieki, tworząc spójny, świeży makijaż. "Można z różu zrobić cień lub z cienia zrobić róż" - zauważyła ekspertka.
Warto dodać, że delikatnie roztarte granice i brak mocnego konturu działają odmładzająco: "Roztarte granice i brak konturu też dodaje młodzieńczego takiego looku" - podkreślała Luiza, dodając, że taki makijaż imituje naturalne zaróżowienie skóry. "To sprawi, że twarz będzie wyglądać łagodniej, młodziej i bardziej promiennie".
Wybór wykończenia również nie jest bez znaczenia. "Czy to nasze rysy decydują o tym, który rodzaj wybieramy? Fanką jakiego typu wykończenia jesteś?" - pytała Paulina Sykut-Jeżyna. Odpowiedź była prosta: wszystko zależy od efektu, jaki chcemy osiągnąć. Jeśli lubimy błyszczeć, wybieramy róż z błyszczącymi drobinkami.
Na koniec padła najważniejsza rada dla tych, którzy wciąż boją się różu w większej ilości. "Zacznij od bardzo małej ilości i powoli dodawaj więcej" - radziła Luiza Kramek. Precyzyjna aplikacja małym pędzelkiem pozwala zachować kontrolę i uniknąć przerysowanego efektu. "Czyli ostrożnie i spokojnie możecie, dziewczyny, wyglądać świeżo dzięki jednemu kosmetykowi" - podsumowała.
Dacie się namówić na takie makijażowe eksperymenty z różem?
Mnóstwo ciekawych porad ekspertów oraz tipów ułatwiających życie znajdziecie w programie "halo tu polsat" - od piątku do niedzieli, od godz. 8.00 w Polsacie. Bądźcie z nami!
Zobacz też:






