Te produkty uchodzą za zdrowe, a mogą szkodzić. Dietetycy radzą je ograniczyć
Lubisz się zdrowo odżywiać? Coraz więcej osób zwraca uwagę na swoją dietę, dlatego chętnie sięgamy po różne produkty oznaczone jako "fit", "light", "bio" czy "eko". Często zakładamy, że skoro mają dobrą opinię, możemy je jeść bez ograniczeń. Dietetycy studzą jednak ten entuzjazm i przypominają, że nie każdy produkt z takim oznaczeniem jest naprawdę dobrym wyborem. Sprawdź, czy masz je w swojej kuchni.

Świadome odżywianie stało się jednym z najważniejszych trendów ostatnich lat. Coraz częściej czytamy etykiety i wybieramy produkty "light". Problem w tym, że marketing nie do końca potwierdza fakty. Eksperci ds. żywienia zwracają uwagę, że wiele produktów o "zdrowej" reputacji jest wysokoprzetworzonych lub zawiera składniki, które w nadmiarze mogą szkodzić organizmowi. Kluczowe okazują się umiar i wiedza.
Jogurty owocowe
Jogurt naturalny to wartościowe źródło białka i probiotyków, jednak jego owocowe wersje często mają z nim niewiele wspólnego.
Dietetycy podkreślają, że wiele jogurtów smakowych zawiera duże ilości cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, aromatów oraz zagęszczaczy. Regularne sięganie po takie produkty może prowadzić do gwałtownych skoków glukozy we krwi, zwiększonego apetytu i problemów metabolicznych.
Eksperci zaznaczają też, że jogurt jogurtowi nierówny. Na rynku można znaleźć produkty o prostym składzie, bez dodatku cukru, w których smak pochodzi wyłącznie z owoców. Dlatego kluczowe jest czytanie etykiet i zwracanie uwagi na listę składników.
Najbezpieczniejszym wyborem pozostaje jogurt naturalny z dodatkiem świeżych owoców lub jogurt, w którym owoce stanowią rzeczywisty składnik, a nie aromat. Dietetycy przypominają również, że Światowa Organizacja Zdrowia zaleca ograniczenie spożycia cukrów dodanych, dlatego jogurty smakowe najlepiej traktować jako okazjonalną przekąskę, a nie codzienny składnik diety.
Soki owocowe i smoothie - więcej szkody niż pożytku?
Sok owocowy od lat kojarzony jest z witaminową bombą, jednak eksperci coraz częściej studzą ten entuzjazm.
Podczas wyciskania owoców tracimy błonnik, który spowalnia wchłanianie cukru. W efekcie jedna szklanka soku może dostarczyć tyle cukru, co kilka owoców zjedzonych naraz. Gotowe smoothie bywają jeszcze bardziej kaloryczne. Dietetycy zalecają, by zamiast soków wybierać całe owoce lub samodzielnie przygotowywać koktajle z dodatkiem warzyw i białka.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca ograniczenie spożycia cukrów dodanych do mniej niż 10% dziennej wartości energetycznej - dlatego dietetycy zalecają, by zamiast soków wybierać całe owoce lub samodzielnie przygotowywać koktajle z dodatkiem warzyw i białka.
Produkty pełnoziarniste tylko z nazwy
Chleb "razowy", bułki z ziarnami czy płatki "whole grain" często sprawiają wrażenie zdrowego wyboru. W praktyce ich skład bywa rozczarowujący.
Eksperci zwracają uwagę, że wiele takich produktów powstaje z oczyszczonej mąki, a ciemny kolor to efekt dodatku karmelu lub barwników. Brak odpowiedniej ilości błonnika sprawia, że działają podobnie jak białe pieczywo, sprzyjając wahaniom cukru we krwi.
Batoniki proteinowe - to na pewno fit przekąska?
Batoniki białkowe często trafiają do koszyków osób aktywnych fizycznie i dbających o linię. Jednak ich skład nie zawsze idzie w parze z deklaracjami producentów.
To rodzaj produktów, które są reklamowane jako szybkie źródło energii po treningu lub "zdrowa alternatywa" dla słodyczy. Eksperci zwracają jednak uwagę, że w praktyce ich skład bywa daleki od ideału - wiele batonów proteinowych zawiera znaczne ilości cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, tłuszczów nasyconych oraz substancji słodzących. Dodatkowo w składzie często pojawiają się aromaty, polewy czekoladopodobne i zagęstniki, które poprawiają smak i konsystencję, ale obniżają wartość odżywczą produktu.
Choć wysoka zawartość białka może wydawać się zaletą, dietetycy zaznaczają, że nadmiar białka nie rekompensuje niekorzystnego składu. Kalorycznością wiele batonów dorównuje klasycznym batonikom czekoladowym, a niektóre zawierają nawet więcej kalorii niż tradycyjne słodycze.
Specjaliści przypominają również, że baton proteinowy nie zastąpi pełnowartościowego posiłku. U osób spożywających je regularnie może sprzyjać nadwyżce kalorycznej i utrudniać redukcję masy ciała. Dlatego eksperci radzą traktować je okazjonalnie - jako awaryjną przekąskę po intensywnym treningu lub w podróży, a na co dzień wybierać naturalne źródła białka, takie jak jogurt naturalny, twaróg, jajka czy orzechy.
Produkty "bio" i "eko" - zdrowe z definicji? Niekoniecznie
Wiele osób jest przekonanych, że produkty oznaczone jako "bio" są automatycznie zdrowsze, a nawet niskokaloryczne. Tymczasem dietetycy podkreślają, że certyfikat "bio" odnosi się głównie do sposobu uprawy lub hodowli, a nie do wartości energetycznej czy wpływu produktu na metabolizm.
Eksperci zwracają uwagę, że ekologiczne ciasteczka, chipsy czy słodycze wciąż pozostają słodyczami. Często zawierają tyle samo cukru i tłuszczu co ich klasyczne odpowiedniki, a czasem nawet więcej. Różnica polega przede wszystkim na pochodzeniu składników, nie na ich wpływie na masę ciała, poziom cukru we krwi czy ogólne zdrowie.
Mleko 0% i light - zdrowe z pozoru
Mleko odtłuszczone (czasem oznaczane jako "light") często uchodzi za idealny wybór dla osób dbających o sylwetkę i ograniczających kalorie. Dietetycy zwracają jednak uwagę, że mniejsza ilość tłuszczu nie oznacza automatycznie zdrowszego produktu.
Usunięcie tłuszczu może sprawić, że mleko mniej syci, a w organizmie słabiej wchłaniają się witaminy rozpuszczalne w tłuszczu (A, D, E i K). W wersjach smakowych często dodawany jest też cukier lub aromaty, które podnoszą kaloryczność i zmniejszają wartość odżywczą.
Eksperci przypominają, że pełnotłuste mleko w umiarkowanej ilości jest równie wartościowe, a często daje lepsze uczucie sytości. Dlatego przy wyborze warto patrzeć na skład i dobierać produkt do swoich potrzeb.
Nie popadajmy w skrajności - liczy się zdrowy rozsądek
Nie ma co jednak wpadać w skrajności. Zjedzenie od czasu do czasu jogurtu smakowego, batonika proteinowego czy "fit" przekąski naprawdę nikomu nie zaszkodzi. Warto jednak zachować świadomość i umiar. Czytanie składów, krytyczne podejście do marketingowych haseł oraz wybieranie sprawdzonych produktów pozwalają podejmować lepsze decyzje na co dzień - bez przesady, ale z troską o zdrowie i dobre samopoczucie.
Bo czasem ulubiony batonik w czekoladzie ma prostszy skład i mniej kalorii niż średnio smaczny produkt z oznaczeniem "fit".
Zobacz też:






