Wiele osób nie zwraca uwagi na to, jak wygląda ich poranek tuż po przebudzeniu. Budzik, kilka razy odłożona drzemka, szybkie zerwanie się z łóżka i poczucie, że już jest się spóźnionym - to dla wielu codzienność. Do tego dochodzi zmęczenie i "rozbicie" po nocy. Tymczasem to, jak wyglądają pierwsze minuty po wstaniu, może wpływać na resztę dnia.
Telefon tuż po przebudzeniu? Ten nawyk działa przeciwko tobie
Specjaliści od higieny cyfrowej zwracają uwagę, że pierwsze minuty po przebudzeniu mają duże znaczenie dla samopoczucia. Organizm stopniowo przechodzi wtedy w stan aktywności - wzrasta poziom kortyzolu. To właśnie dlatego wiele osób po chwili zaczyna odczuwać przypływ energii, nawet bez kawy.
Problem pojawia się wtedy, gdy od razu sięgamy po telefon. Wiadomości, powiadomienia, media społecznościowe - wszystko to angażuje uwagę i sprawia, że zamiast spokojnego startu dnia od razu wchodzimy w tryb reakcji.
W praktyce oznacza to, że dzień zaczynamy nie od wyciszenia, ale od natłoku informacji, które mogą wpływać na poziom napięcia i koncentrację.
Doomscrolling rano działa inaczej niż w ciągu dnia
Doomscrolling rano działa inaczej niż w ciągu dnia. Eksperci opisują go jako kompulsywne przeglądanie treści, często o negatywnym lub obciążającym charakterze.

Rano efekt ten może być silniejszy. Pojawia się szybsze napięcie, większa podatność na rozproszenie i trudność w utrzymaniu uwagi. Często trudno to od razu powiązać z telefonem - skutki przypisuje się raczej zmęczeniu lub niewyspaniu, niż nadmiarowi bodźców na początku dnia.
Jak poranek zmienia się przez jeden nawyk
Nie chodzi o rezygnację z telefonu, lecz o zmianę kolejności działań po przebudzeniu.
Kilka minut bez ekranu pozwala organizmowi wejść w dzień w bardziej stabilny sposób. Dopiero późniejsze sięgnięcie po smartfon ogranicza efekt natychmiastowego przeciążenia informacyjnego.
W praktyce nie jest to ograniczenie technologii, ale przesunięcie momentu jej użycia w poranku.
To, jak rozpoczynasz dzień, ma znaczenie
Zamiast od razu sięgać po telefon, warto dać sobie kilka minut i po prostu poleżeć w łóżku. Może to być też chwila z ulubioną muzyką, która pomaga się wybudzić i ustawić nastrój.

Dobrze działa też wpuszczenie światła do pokoju, przeciągnięcie się i pozwolenie organizmowi na spokojne "dojście do siebie". Niektórzy wybierają kilkuminutową ciszę, bez bodźców i informacji, żeby uniknąć przeciążenia na starcie. Pomocne może być także nawodnienie organizmu po nocy, zanim zacznie się przeglądanie wiadomości.

Zobacz też:
Czujesz się opuchnięta po nocy? Powodem może być kolacja
Ta koreańska kiszonka robi furorę także w Polsce. Dietetycy mówią o korzyściach dla jelit







