Rzemiosło i tradycja. Słów kilka o podhalańskiej stolicy
Nowy Targ żyje własnym, niepodrabialnym rytmem. Burmistrz miasta, Grzegorz Watycha, podkreślał, że tutejsza codzienność od 680 lat niezmiennie koncentruje się wokół rynku - to tam, od momentu lokacji za czasów króla Kazimierza Wielkiego, przecinały się najważniejsze szlaki kupieckie. Dziś jest to zaś fenomenalna baza wypadowa dla miłośników i miłośniczek wędrówek; z tego miejsca można ruszyć prosto na Turbacz, a wzdłuż doliny poprowadzono szlak VeloDunajec, otwierający przed podróżującymi fascynującą panoramę Pienin i Babiej Góry.
Zanurzenie się w miejskiej tkance bardzo szybko odsłania fascynujące ślady. Wyjątkowym punktem na mapie jest choćby Muzeum Drukarstwa, w którym wciąż unosi się zapach autentycznej farby. Muzealniczka Katarzyna Jagiełowicz z pasją opowiadała o dawnym fachu, tłumacząc zawiłości ręcznego przygotowywania dawnych form. Największym powodem do dumy jest tu jednak konkretny artefakt, o którym wspominał Arkadiusz Szymczyk, reprezentujący nowotarski magistrat, a mianowicie działająca do dziś maszyna drukarska z 1848 roku - najstarsza w Polsce i zarazem jedyny w pełni sprawny tego typu egzemplarz na świecie.
Dopełnieniem historycznej wędrówki mogą być natomiast słynne nowotarskie lody, tworzone od połowy XX wieku z zachowaniem w pełni naturalnych receptur; choć dziś ich produkcja opiera się na udogodnieniach technologicznych, przed dekadami wymagała przechowywania w głębokich piwnicach potężnych brył lodu, wycinanych zimą wprost z zamarzniętego Dunajca.
Drewniane sacrum i dzika natura. O okolicznych "perełkach"
Zaledwie kilkanaście kilometrów od centrum, w Dębnie Podhalańskim, znajduje się piętnastowieczny kościół świętego Michała Archanioła - architektoniczna perełka zbudowana bez użycia ani jednego gwoździa. Świątynia, wraz z innymi drewnianymi kościołami południowej Małopolski wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zachwyca świetnie zachowaną polichromią. Przewodniczka Celina Bryniarska wskazywała, że do stworzenia owych siedemdziesięciu siedmiu misternych wzorów użyto barwników pozyskiwanych wyłącznie z natury, a także wyliczała historyczne i popkulturowe konteksty tego miejsca - począwszy od XIV-wiecznego krzyża, pod którym miała pojawić się sama królowa Jadwiga, poprzez darowane przez kupców dzwonki o odwróconej gamie dźwiękowej (jedne z niewielu na świecie), aż po fakt, że to w tym miejscu kręcono kultowego "Janosika".
Równie intrygującym zjawiskiem na mapie regionu jest Bór na Czerwonem - rezerwat przyrody doceniony wpisem na prestiżową listę ramsarską. Leśniczy Michał Kuciński wyjaśniał specyfikę tego wodno-błotnego ekosystemu; na tamtejszym torfowisku wysokim doskonale radzi sobie owadożerna rosiczka okrągłolistna oraz trujące bagno zwyczajne. Teren ten, funkcjonujący niczym gigantyczna gąbka pochłaniająca wodę i dająca schronienie unikalnym kumakom, to idealne miejsce do wyciszenia.
Opisane zabytki, rzemiosło i przyrodnicze enklawy to rzecz jasna zaledwie kropla w morzu tego, co oferuje cały region - ta wyjątkowa przestrzeń wciąż cierpliwie czeka na pełne odkrycie.







