Koniec szkodliwej tradycji? Pary młode coraz częściej stawiają na własne zasady
Jak zauważa Zuzanna Dankiewicz, coraz więcej narzeczonych organizuje wesele przede wszystkim zgodnie ze swoim stylem życia i wartościami, a nie oczekiwaniami rodziny czy znajomych. Dla wielu liczy się przede wszystkim to, by goście zapamiętali wspólnie spędzony czas, rozmowy i świetną zabawę, a nie to, co znajdowało się w kieliszkach.
"Tych par jest coraz więcej, wiadomo, że z biegiem czasu będzie ich jeszcze więcej. Pytań jest sporo. Naprawdę pary decydują się na śluby bez alkoholu ze względu na zdrowy tryb życia", mówiła ekspertka.

Wedding plannerka podkreśla, że największym mitem pozostaje przekonanie, że bez procentów trudno stworzyć dobrą atmosferę. Tymczasem z jej doświadczenia wynika, że o powodzeniu przyjęcia decydują przede wszystkim ludzie, energia pary młodej oraz dobrze zaplanowany przebieg wesela. O jednej z takich uroczystości opowiedziała w naszym studiu:
"Odbyło się super. Była dobra organizacja. Świetna atmosfera dzięki DJ'owi, który zrobił wszystko, co w jego mocy".
Coraz większą rolę odgrywają także dodatkowe atrakcje, strefy relaksu i pomysły angażujące gości.
Zobacz też: "Wesele to nie Excel". W "halo tu polsat" gorąca debata o kopertach i kosztach ślubu
Trzeźwe wesela to więcej niż moda. Powstała nowa specjalizacja w branży ślubnej
Zmiany widać również po stronie usługodawców. Cezary Szczerkowski od lat prowadzi trzeźwe wesela i obserwuje coraz większe zainteresowanie taką formą świętowania.
Zgłaszają się do niego pary, które chcą stworzyć bardziej rodzinne, spokojne i nastawione na relacje wydarzenie. Jak podkreśla wodzirej, kluczowe znaczenie ma odpowiednie poprowadzenie imprezy, integracja gości i stworzenie atmosfery, w której wszyscy czują się swobodnie.
"Jest to troszkę trudniejsze [...], ale przy odpowiednim poprowadzeniu naprawdę nie ma problemu", mówił nasz gość.

Takie przyjęcia wymagają większego nacisku na wspólne aktywności, animacje i budowanie energii na parkiecie. "Jest to kwestia odpowiedniego podejścia, trzeba sprawić, żeby goście poczuli się swobodnie", tłumaczył.
Coraz więcej par chce pokazać, że można bawić się do białego rana również bez butelki na stole, a o sukcesie wesela decydują przede wszystkim emocje i ludzie.
O tym, że to rzeczywiście się udaje może świadczyć anegdota przytoczona przez Cezarego Szczerkowskiego: w trakcie jednego z trzeźwych wesel, które prowadził, udało mu się podsłuchać dyskutującą obsługę sali - pracownicy nie mogli uwierzyć, że goście bawią się tak dobrze nie pijąc.
Zobacz też: Weselne faux pas, czyli czego nie robić na imprezie jako gość
Takie wesela to znak głębszej społecznej zmiany. Socjolożna nie ma wątpliwości
Zdaniem socjolożki Katarzyny Krzywickiej‑Zdunek rosnąca popularność trzeźwych wesel wpisuje się w szersze zmiany społeczne. Młodsze pokolenia coraz częściej stawiają na świadome wybory, zdrowy styl życia i organizowanie ważnych wydarzeń na własnych zasadach.
"Wcześniej była presja, żeby na tych weselach pić. Teraz pojawia się presja wśród młodego pokolenia, że to jest szkodliwe", mówiła nasza gościni i dodała, że dzisiaj dawne opowieści o wyczynach gości na weselu nie wzbudzają już salw śmiechu, tylko raczej zażenowanie i wstyd.

Szczególnie widoczne jest to wśród mieszkańców większych miast i młodych dorosłych. Coraz częściej liczy się nie rozmach czy liczba atrakcji, ale autentyczność wydarzenia i jakość relacji. Wesele staje się bardziej osobistym doświadczeniem, które ma odzwierciedlać wartości pary młodej.
Zobacz też: Weselny savoir-vivre pod lupą. Tego usługodawcy nie powinni robić
Nowy rodzaj wesel coraz bardziej popularny. Ten trend zostanie z nami na stałe
Eksperci są zgodni, że o udanym weselu nie decyduje ten jeden element. Największe znaczenie mają ludzie, atmosfera i poczucie swobody wśród gości. A tych par, które wybierają trzeźwe wesele i świadomie rezygnują z tradycyjnych weselnych schematów, z roku na rok będzie coraz więcej, bo - na szczęście - podejście zaczyna się zmieniać. Jak mówiła Katarzyna Krzywicka-Zdunek od trzech lat spożycie "procentów" w Polsce spada. I to naprawdę dobra wiadomość.







