Nowoczesna stomatologia zmienia wszystko. Rewolucja w leczeniu zębów
Leczenie zębów wielu z nas kojarzy się z długimi wizytami, bólem i ogromnymi kosztami. Tymczasem nowoczesna stomatologia potrafi zaskoczyć - w niektórych przypadkach pełna odbudowa uśmiechu może odbyć się w jeden dzień. W "halo tu polsat" stomatolog i implantolog Paweł Niewada opowiedział, jak wygląda ten proces i dla kogo jest możliwy.

Dla wielu pacjentów decyzja o leczeniu implantologicznym bywa odkładana latami. Strach przed skomplikowanymi zabiegami, długotrwałym leczeniem i kosztami sprawia, że problemy z uzębieniem narastają. Tymczasem rozwój technologii postępuje tak, że współczesna stomatologia działa zupełnie inaczej niż jeszcze dekadę temu. O przełomie w leczeniu zębów opowiedział w programie "halo tu polsat" Paweł Niewada - stomatolog, implantolog i periodontolog z wieloletnim doświadczeniem.
"Dziś możemy zrobić rzeczy, które kiedyś były niemożliwe"
Prowadzący "halo tu polsat" zwrócili uwagę, że dla wielu osób "hollywoodzki uśmiech" wciąż kojarzy się z długim, wieloetapowym i kosztownym procesem. Lekarz przyznał, że jeszcze kilka lat temu było to uzasadnione, jednak teraz możliwości są zupełnie inne. W niektórych przypadkach piękne zęby można zrobić nawet... w jeden dzień.
"Ta technologia poszła tak do przodu, że dzisiaj możemy zrobić rzeczy, które kiedyś były niemożliwe. Dzisiaj faktycznie nam to zajmuje jeden dzień, ale to nie jest tak, że pacjent przychodzi i od razu wykonujemy taki zabieg",

Jak podkreślił, kluczem jest dokładne przygotowanie pacjenta oraz praca zespołowa. "Musimy się do tego świetnie przygotować. No i tutaj potrzebuje mieć cały zespół specjalistów, czyli chirurga, protetyka, cały zespół techników dentystycznych, którzy tworzą, kreują ten cały piękny uśmiech pacjenta".
Cyfrowe planowanie uśmiechu. Wszystko zaczyna się od diagnostyki
Pierwszy etap leczenia to dokładna analiza i zebranie danych. Jak wyjaśnił lekarz, już na tym etapie nowoczesna technologia odgrywa kluczową rolę.
"Muszę zrobić trójmiarową tomografię komputerową oraz dokumentację fotograficzną, bo te zęby muszą wyglądać po prostu ładnie, być dopasowane do twarzy pacjenta".
Planowanie odbywa się cyfrowo - z wykorzystaniem skanów i specjalistycznego oprogramowania. "Skanujemy wewnątrz ustnie wszystko i na koniec robimy tak zwaną akcjografię cyfrową, czyli rejestrujemy ruchy stawów".
Dzięki temu możliwe jest precyzyjne zaprojektowanie uśmiechu, który będzie nie tylko estetyczny, ale też funkcjonalny.
"Najpierw ratujemy zęby". Nie każdy od razu kwalifikuje się do implantów
Choć nowoczesna stomatologia daje ogromne możliwości, Paweł Niewada podkreślił jedną fundamentalną zasadę: zawsze najpierw ratuje się naturalne zęby.
"Ja jestem periodontologiem, zajmuję się ratowaniem zębów, ale bardzo często pacjenci trafiają do mnie za późno. I już się nic nie da zrobić".
Dopiero gdy nie ma innego wyjścia, rozważa się leczenie implantologiczne. Co istotne - wiek nie gra tutaj roli.
"Właśnie wiek nie jest przeciwwskazaniem, choroby są przeciwwskazaniem", zaznaczył lekarz, ale dodał że nawet w przypadku cukrzycy czy problemów kardiologicznych, po odpowiednim przygotowaniu pacjenta, zabiegi często są możliwe i bezpieczne.

Implanty wypadają? Lekarz obala jeden z największych mitów
Wokół implantów narosło wiele legend. Jedna z najczęściej powtarzanych dotyczy ich trwałości. Ekspert jasno wyjaśnił, jak wygląda rzeczywistość:
"Dobrze wykonany implant naprawdę działa latami". Po za tym nawet jeśli dojdzie do komplikacji, nie oznacza to tragedii.
"Najczęściej wyciąga się go ręką. W związku z czym to się goi, można wszczepić drugi implant, zregenerować kość", tłumaczył Paweł Niewada.
Na koniec poruszono temat, który interesuje pacjentów najbardziej - koszty. Choć cena może wydawać się wysoka, lekarz porównał ją do inwestycji, która ma służyć przez dekady.
"To jest jednorazowo bardzo duży koszt dla pacjenta, bo często, gęsto, jak pacjenci mówią, kosztuje tyle samochód. Tylko, że zapominamy o tym, że to nie jest proteza, z którą będą problemy. To nie są mosty, gdzie musimy szlifować zęby i zęby też nie będą wieczne. Tylko dajemy rozwiązania, które są na lata. One działają latami. To jest pewnego rodzaju inwestycja. Jak kupimy kiepski samochód, to możemy go zawsze sprzedać. A zębów nikomu nie sprzedamy, bo tych implantów już nikt nie kupi", przyznał.
Jak podkreślił nasz gość, najgorszym scenariuszem jest oszczędzanie na jakości i konieczność powtarzania leczenia.
Zobacz też:






