O fenomenie bobowskiej koronki (i nie tylko)
Bobowa może poszczycić się dziejami sięgającymi czternastego wieku, a jej dumnym symbolem stała się wzniesiona na miejskim rynku fontanna z rzeźbą koronczarki, o czym chętnie przypominała polonistka i pasjonatka lokalnej historii ‒ Małgorzata Molendowicz.
Warsztat pracy koronkarskiej opiera się zaś na kilku charakterystycznych elementach: specjalnym bębnie wypełnionym słomą oraz toczonych drewnianych klockach, na które pieczołowicie nawija się naturalne lniane nici, co wyjaśniała koronczarka Małgorzata Klimek. Choć przeplatanie misternego wzoru wymaga sporych nakładów czasu, twórczynie lokalnych arcydzieł zgodnie przyznają, że rytmiczne stukanie klocków przynosi relaks i pozwala na pełne oderwanie od pędu codzienności. Co najważniejsze, sztuka ta pięknie spaja lokalną społeczność; inna z koronczarek, Joanna Malec, z sentymentem wspominała, że fachu uczyła się bezpośrednio od swojej babci, będącej jedną z pierwszych uczennic założonej w 1899 roku Krajowej Szkoły Koronkarskiej. Dziś to wspaniałe rzemiosło wciąż żyje, intrygując i naturalnie przyciągając kolejne pokolenia.
Co więcej, rękodzieło przeżywa obecnie swój renesans, wychodząc poza ramy muzealnych gablot i stając się elementem codziennego życia. Właścicielka lokalnego sklepu z koronkami, Monika Madej, z powodzeniem realizuje nawet najbardziej nietypowe zamówienia - od drobnych ozdób po imponującą, niezwykle skomplikowaną kotarę przygotowaną specjalnie dla Teatru Polskiego. Mieszkanki i mieszkańcy miasteczka dumnie wplatają koronkowe akcenty w nowoczesne stylizacje, ozdabiając nimi torebki, kapelusze, a nawet eleganckie męskie krawaty. Ogromna w tym zasługa organizowanego od ponad dwóch dekad Międzynarodowego Festiwalu Koronki Klockowej. Prezeska Stowarzyszenia Twórczości Regionalnej w Bobowej. Ewa Szpila, zaznaczała, że to cykliczne wydarzenie wyzwoliło niesamowitą energię, mocno inspirując do działania twórców i twórczynie z najróżniejszych zakątków świata.
Eksplorowanie tego wyjątkowego zakątka Małopolski to jednak nie tylko fascynujące warsztaty w Galerii Koronki Klockowej; wystarczy wyruszyć w krótką trasę wokół miasteczka, by odkryć kolejne skarby. Przewodnik Jan Hyra zwracał szczególną uwagę na zachwycającą architekturę. Perłami okolicy pozostają drewniane cerkwie, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, w tym tak pod wezwaniem świętej Paraskewy w Kwiatoniu, uchodząca za jedną z najlepiej zachowanych konstrukcji łemkowskich w kraju. Odwiedziny w tak magicznych, otulonych historią miejscach to idealne dopełnienie każdego urlopu na południu Polski.






