Wiosna to moment, w którym balkony w polskich mieszkaniach zaczynają zyskiwać drugie życie. Coraz więcej osób szuka sposobów, by stworzyć tam miejsce do odpoczynku i relaksu. Kasia Joda postanowiła dziś zmienić popularne przekonanie, że mała przestrzeń nie daje możliwości urządzenia przytulnego i komfortowego miejsca na świeżym powietrzu.
Skromny balkon to nie problem. "Małe też może być piękne"
Już na początku rozmowy Kasia Joda podkreśliła, że wiele osób wciąż uważa, iż "mój balkon jest za mały, żeby coś z niego zrobić". Ekspertka szybko jednak odniosła się do tego przekonania, zwracając uwagę, że to właśnie niewielkie przestrzenie często dają najlepszy efekt aranżacyjny.
Zamiast traktować metraż jak ograniczenie, warto potraktować go jako punkt wyjścia do sprytnej i dobrze przemyślanej aranżacji. Jak dodała, inspiracji nie trzeba szukać daleko:
"Jak wyjeżdżamy do krajów śródziemnomorskich, widzimy te malutkie balkony. Mikro balkoniki. Z mini stoliczkiem, z mini krzesełkiem, jedną roślinką, no i wtedy jest klimacik".

Rośliny jako baza. Liczy się układ, nie ilość
Kasia Joda zwróciła uwagę, że aranżację balkonu najlepiej zacząć od roślin. Ale nie chodzi o to, żeby było ich jak najwięcej, tylko żeby były dobrze rozplanowane. Kluczowe jest budowanie przestrzeni warstwami.
"Zacznijmy od roślin. Bo przy małym balkonie ważne jest to, żeby działać na różnych wysokościach. Że nie stawiamy tylko doniczek na dole albo nie wieszamy tylko i wyłącznie donic", mówiła ekspertka.
Dzięki temu balkon zyskuje głębię i przestaje wyglądać płasko.
W Polsce wiosna bywa jednak nieprzewidywalna, dlatego, jak podkreślała ekspertka - wybór roślin ma znaczenie praktyczne, nie tylko estetyczne.
Najlepiej sprawdzają się gatunki odporne na chłód i nocne spadki temperatur.
Wśród nich pojawiają się dobrze znane, sprawdzone klasyki:
"Z tyłu za nami mamy piękne bratki, niezapominajki, hiacynty. Jak najbardziej to są rośliny, które nie mają problemu z minusowymi temperaturami", mówiła Joda.

Mały balkon, sprytne rozwiązania
Przy niewielkich przestrzeniach ogromną rolę odgrywa funkcjonalność. Kasia Joda zwróciła uwagę na rozwiązania, które pozwalają szybko zmieniać układ balkonu w zależności od potrzeb i sytuacji.
"Są np. w sprzedaży stoliki, które są zawieszane na balustradę balkonową. I tak naprawdę, jak chcemy wstawić tam rower, to tylko opuszczamy ten stolik".
Jak tłumaczyła ekspertka, takie rozwiązania dają dużą elastyczność. Balkon może zmieniać się razem z rytmem dnia i aktualnymi potrzebami domowników.
W dalszej części rozmowy pojawił się temat budowania atmosfery, która nie wynika z dużych zmian, ale z dobrze dobranych detali. To one decydują o tym, czy taras jest jedynie funkcjonalny, czy staje się miejscem do codziennego odpoczynku.
Mowa o świecznikach, dywanach, doniczkach, poduszkach i innych dodatkach budujących klimat. Duże znaczenie ma także światło, szczególnie wieczorem, dlatego warto postawić na delikatne lampki i światełka zasilane bateriami słonecznymi.
Nie bez znaczenia pozostają również okrycia, które zapewniają komfort w chłodniejsze dni:
"Jeżeli mamy jeszcze zimne poranki, to kocyki, którymi możemy się okryć. Możemy pójść w piękne tekstylia, które podkręcą klimat naszego balkonu".
Na koniec rozmowy podkreślono, że dobrze urządzony balkon staje się naturalnym przedłużeniem salonu i płynnie łączy wnętrze z przestrzenią na zewnątrz.
Zobacz też:
Wiosna zaczyna się... jesienią. Konrad Gacki o fenomenie (nie tylko) polskich tulipanów
Wiosna w oknie (i to dosłownie). Szymon Fiołka o wystroju domowych parapetów
Jak z bajki Disneya. To jezioro zachwyca całą Europę







