TYLKO U NAS. Paulina Gałązka o "TzG": "Jestem podekscytowana, ale także zlękniona"
Paulina Gałązka już wkrótce wystąpi w wiosennej edycji "Tańca z Gwiazdami". Dziś w studiu "halo tu polsat" aktorka opowiedziała o kulisach swojej decyzji, emocjach towarzyszących wejściu do tanecznego show oraz o tym, czego najbardziej się obawia. Jak przyznała, to dla niej ogromne wyzwanie, ale też doświadczenie, które może otworzyć zupełnie nową przestrzeń.

"Jak mi szło, to szło mi kiepsko". Taniec jako nowe wyzwanie
Paulina Gałązka przyznała w "halo tu polsat", że taniec nie jest jej naturalnym środowiskiem. Decyzja o wzięciu udziału w programie dojrzewała w niej latami.
"Ja niestety nie miałam zbyt dużego doświadczenia w tańcu i zbyt dużej styczności. W Szkole Aktorskiej oczywiście były zajęcia z tańca. Jak mi szło, to szło mi kiepsko. O tym opowiem więcej w programie. Także jest to dla mnie ogromne wyzwanie".
Aktorka zdradziła, że do udziału w "Tańcu z Gwiazdami" przekonały ją rozmowy z innymi aktorami, dla których program okazał się ważnym, rozwojowym doświadczeniem.
"Przede wszystkim słyszałam od wielu osób, które były w programie, czyli od Agaty Kuleszy, od Sebastiana Stankiewicza, Filipa Bobka, że to jest świetne doświadczenie, bardzo wzmacniające. Rozwijające. Tak jakby dla nas aktorów otwierające zupełnie inną przestrzeń".
Jednocześnie podkreśliła, że na co dzień bardzo chroni swoją prywatność i właśnie to sprawia, że udział w tak dużym formacie jest dla niej szczególnie wymagający.

Odkryć siebie, nie być za postacią. Emocjonalna strona udziału w "TzG"
Jednym z największych wyzwań, o których mówiła Gałązka, jest konieczność pokazania siebie - Pauliny Gałązki, a nie granej postaci. Jak przyznała, to budzi w niej zarówno ekscytację, jak i lęk.
"Trochę jestem podekscytowana, ale także zlękniona, jak to będzie. Odkryć się siebie. Nie być za postacią, tylko być sobą".
Choć emocjonalna strona programu jest dla niej wyzwaniem, Gałązka nie obawia się wysiłku fizycznego. Jak zaznaczyła, aktorstwo często wymaga od niej intensywnych przygotowań: "Co do determinacji takiej fizycznej, to się nie boję. My aktorzy często mamy wyzwania fizyczne. Trzeba się czegoś nauczyć, wykonać jakiś układ kaskaderski".
Jak dodała, praca nad rolami wiązała się dla niej z nauką wielu wymagających umiejętności: "Często się zmieniamy do roli. Ja musiałam się wielu rzeczy nauczyć. Na przykład jazdy na motorze, to był hardcore, czy jazdy na deskorolce. To są bardzo trudne rzeczy".
Aktorka przyznała też, że z ciekawością patrzy na nadchodzące treningi taneczne i traktuje je jak solidne sportowe wyzwanie. "Powiem szczerze, że bardzo się ekscytuję tym wysiłkiem fizycznym, który jest przede mną. Myślę, że to będzie takie porządne cardio".
W dalszej części rozmowy zdradziła, że taniec towarzyszy jej również prywatnie - choć w dość nietypowej odsłonie.
"Kocham tańczyć sama dla siebie z muzyką, którą lubię, czyli na przykład przy death metalu".
Start treningów już na początku lutego
Pierwsze treningi ruszą na początku lutego, a debiut Pauliny Gałązki na parkiecie zaplanowano na 1 marca, wraz ze startem nowej edycji "Tańca z Gwiazdami". Aktorka zapowiedziała, że mimo intensywnych przygotowań nie rezygnuje z pracy zawodowej - w jej kalendarzu pozostają spektakle teatralne oraz premiera nowego filmu.
Na koniec podkreśliła, że w tym intensywnym czasie ogromne znaczenie ma dla niej wsparcie bliskich i przyjaciół, którzy od początku kibicują jej tanecznej przygodzie.
"Moja mama jest przerażona troszeczkę, ale tak samo była przerażona, jak się dostawałam na aktorstwo w Łodzi. Ale mam rzeczywiście od przyjaciół i od bliskich bardzo duże wsparcie".
Zobacz też:






